Mówią o Gripenach, płacą za kolejne F-35
Debata o przyszłości kanadyjskiego lotnictwa wojskowego trwa od miesięcy. Zwolennicy Gripena wskazują na korzyści dla krajowego przemysłu i mniejszą zależność od Stanów Zjednoczonych. Rząd podkreśla, że przegląd programu nadal trwa i żadna decyzja nie zapadła.
Jednak, jak ujawnił serwis The Defense Post, proces zakupowy postępuje niezależnie od politycznej dyskusji. Kanada zapłaciła już za pierwszych 16 myśliwców F-35, a dodatkowo rozpoczęła finansowanie tzw. elementów o długim cyklu produkcji dla kolejnych 14 maszyn. Oznacza to, że około 30 F-35 znajduje się już na różnych etapach realizacji.
To pokazuje, że harmonogram produkcji najnowocześniejszych myśliwców rządzi się własnymi prawami i nie zawsze nadąża za politycznymi deklaracjami.
Kanada już płaci za maszyny, choć publicznie wciąż się waha
Jak wyjaśnia Josh Eyre z serwisu Simple Flying, program F-35 nie przypomina zwykłego zakupu sprzętu wojskowego. Państwa nie wybierają gotowych samolotów z magazynu, lecz dołączają do ogromnego programu przemysłowego, w którym uczestniczy ponad 1900 firm z państw sojuszniczych.
Kluczowe znaczenie mają tzw. long-lead items, czyli komponenty zamawiane z kilkuletnim wyprzedzeniem. Są to m.in. elementy konstrukcji, części silników, radary, awionika czy specjalistyczne stopy metali. Ich produkcja rozpoczyna się na długo przed montażem gotowego samolotu.
Linie montażowe F-35 pracują według wieloletnich harmonogramów. Gdy państwo zrezygnuje z finansowania tych elementów lub zrobi to zbyt późno, może stracić swoje miejsce w kolejce, a dostawy przesuną się nawet o kilka lat.
Dlatego – jak podaje kanadyjska telewizja CBC – Ottawa rozpoczęła finansowanie komponentów dla kolejnych F-35 jeszcze przed podjęciem ostatecznej decyzji. Nie oznacza to automatycznie zakupu wszystkich planowanych samolotów, ale pozwala zachować możliwość ich odbioru w przyszłości.
Około 30 F-35 jest już w realizacji
Kanadyjski program Future Fighter Capability Project zakłada zakup 88 myśliwców F-35, które mają zastąpić wysłużone CF-18.
Wartość kontraktu na same samoloty wynosi 14,1 mld dolarów amerykańskich (19,8 mld dolarów kanadyjskich). Po uwzględnieniu kosztów eksploatacji, infrastruktury i utrzymania floty całkowita wartość programu rośnie do 19,8 mld dolarów amerykańskich (27,7 mld dolarów kanadyjskich).
Pierwsze 16 maszyn zostało już zamówionych, a ich dostawy mają rozpocząć się pod koniec 2026 roku. Finansowanie komponentów dla kolejnych 14 samolotów oznacza, że około 30 F-35 jest już powiązanych z harmonogramem produkcji i wcześniejszymi zobowiązaniami finansowymi. Pozostałe maszyny nadal pozostają na etapie planowania.
Czy Gripen rzeczywiście może zastąpić F-35?
Najpoważniejszą alternatywą pozostaje Saab Gripen E. Podczas wcześniejszego postępowania przetargowego szwedzki producent proponował montaż samolotów w Kanadzie i przekonywał, że projekt mógłby stworzyć około 12 tys. miejsc pracy w sektorze nowoczesnych technologii. Saab deklarował również szeroki transfer technologii do kanadyjskiego przemysłu.
Zmiana kierunku nie byłaby jednak prosta. Wprowadzenie do służby Gripenów obok F-35 oznaczałoby konieczność utrzymywania dwóch odrębnych systemów szkolenia pilotów, zaplecza serwisowego, magazynów części zamiennych i logistyki. Krytycy takiego rozwiązania zwracają uwagę, że Kanada od lat inwestuje w program F-35, dlatego częściowe wycofanie się z niego mogłoby oznaczać kolejne opóźnienia oraz wzrost kosztów. Paradoks polega więc na tym, że im dłużej trwa polityczna debata o Gripenach, tym mocniej Kanada wiąże się z programem F-35.
Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.
