Oficjalne potwierdzenie. Sześć F-35 odebrano bez radarów
Informację potwierdził generał porucznik Gregory Masiello, dyrektor wspólnego programu F-35 (Joint Program Office), podczas przesłuchania przed komisją Senatu USA. Odpowiadając na pytanie senatora Marka Kelly'ego, przyznał, że Korpus Piechoty Morskiej USA odebrał sześć myśliwców F-35B, w których zamiast nowego radaru zamontowano balast.
Problem wynika z opóźnień w dostawach nowych radarów AN/APG-85 produkowanych przez Northrop Grumman. Samoloty z najnowszych serii produkcyjnych zostały już przystosowane wyłącznie do tego modelu radaru. Nie można jednak zamontować starszego AN/APG-81, ponieważ zastosowano inne punkty mocowania oraz zmieniono konstrukcję przedniej części kadłuba.
W efekcie gotowe myśliwce trafiają do użytkownika bez jednego z najważniejszych elementów wyposażenia. Według amerykańskich mediów jeszcze w tym roku podobne maszyny mają trafić również do Sił Powietrznych i Marynarki Wojennej USA.
Bez radaru F-35 nie nadaje się do walki
Radar w F-35 odpowiada nie tylko za wykrywanie i śledzenie celów. Jest również jednym z kluczowych elementów całego systemu sensorów pokładowych oraz walki elektronicznej.
Jak podkreśla ukraiński serwis Defense Express: "Brak radaru oznacza, że F-35 są nie tylko 'ślepe', ale również w dużej mierze pozbawione możliwości samoobrony. Radar jest bowiem ściśle zintegrowany z pokładowym systemem walki elektronicznej."
Oznacza to, że samoloty pozbawione radaru nie mogą wykonywać misji bojowych ani uczestniczyć w szkoleniu bojowym. Ich wykorzystanie ogranicza się w praktyce do podstawowego szkolenia pilotów. Choć teoretycznie mogą korzystać z danych przekazywanych przez inne samoloty, w warunkach rzeczywistych działań bojowych takie rozwiązanie ma poważne ograniczenia.
Coraz więcej F-35 nie wykonuje pełnego zakresu zadań
Problemy z nowymi F-35 pojawiają się w momencie, gdy gotowość operacyjna całej floty tych myśliwców pozostaje daleka od oczekiwań.
Dwa tygodnie temu amerykański Government Accountability Office (GAO), czyli urząd kontrolujący wydatki federalne na zlecenie Kongresu, poinformował, że średni wskaźnik pełnej gotowości bojowej (Full Mission Capable) wszystkich wersji F-35 spadł z 38 proc. w roku budżetowym 2020 do zaledwie 25 proc. w 2025 roku. W praktyce jest to odsetek samolotów zdolnych do wykonania całego spektrum powierzonych im zadań.
Podczas przesłuchania senator Mark Kelly zwrócił uwagę, że nawet według bardziej optymistycznych danych przedstawianych przez kierownictwo programu jedynie około połowa F-35 jest w pełni gotowa do działań bojowych. W trakcie tej samej dyskusji Gregory Masiello oficjalnie potwierdził, że sześć F-35B przekazano wojsku bez radarów.
Defense Express zwraca uwagę, że dostawy takich maszyn dodatkowo zwiększą obciążenie pozostałych, w pełni wyposażonych myśliwców, które już teraz intensywnie wykonują zadania szkoleniowe i operacyjne.
Polska również kupiła F-35, ale problem jej nie dotyczy
Polska zamówiła 32 myśliwce F-35A w 2020 roku. Pierwsze egzemplarze, po zakończeniu początkowego etapu szkolenia polskich pilotów w Stanach Zjednoczonych, dotarły już fizycznie do kraju i stacjonują w 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku.
Opisywany problem nie dotyczy jednak polskiego zamówienia. Warszawa kupiła wcześniejszą wersję produkcyjną F-35A wyposażoną w sprawdzony radar AN/APG-81. Wspomniane przestoje i komplikacje w dostawach odnoszą się wyłącznie do najnowszych serii produkcyjnych, które mają otrzymać nowy radar AN/APG-85.
Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.
