Pokazali drona Putinowi. Kilka miesięcy później szef firmy trafił do aresztu
Wiaczesław Barbasow został aresztowany 8 sierpnia wraz z Iraklim Chazalią, byłym szefem Drone Solutions – informuje niezależny rosyjski portal Agents Media. Obaj są podejrzani o oszustwo na szczególnie dużą skalę. Szczegółów śledztwa na razie nie ujawniono.
Drone Solutions projektuje i produkuje bezzałogowe systemy latające m.in. dla służb mundurowych. Jeszcze 28 kwietnia jeden z dronów firmy – Aist – prezentowano Władimirowi Putinowi. Niedawno bezzałogowiec wykonał też na Sachalinie pierwszy rzeczywisty lot z transportem leków.
Za sukcesami, którymi chwali się rosyjska propaganda, kryją się jednak poważne problemy. Dmitrij Trietiakow, szef firmy Aurora BAS, która zorganizowała lot Aista na Sachalinie, napisał po aresztowaniach, że sektor cierpi z powodu "skrajnego braku profesjonalizmu, kłamstw i pozorowania sukcesów". W lutym był jeszcze bardziej dosadny: stan rosyjskiej branży dronowej nazwał "wstydem i hańbą".
Śledczy dobierają się do kolejnych producentów
Lista podobnych spraw szybko się wydłuża. W maju zaocznie aresztowano Romana Lubimienkę, szefa firmy Biełaja Strieła. Śledczy zarzucają mu oszustwa przy dostawach dronów na potrzeby wojny. Sprzęt miał być złej jakości, a straty oszacowano na 90 mln rubli.
Kilka dni później zatrzymano Jurija Kozarenkę, byłego szefa firmy Transport Buduszczego, produkującej m.in. ciężkie drony S-80 używane do dostarczania zaopatrzenia na front. Pod koniec lipca do aresztu trafiło natomiast kilku menedżerów grupy Efko oraz urzędniczka Ministerstwa Przemysłu i Handlu. Tym razem śledztwo dotyczy wielomiliardowych nadużyć przy zastępowaniu importowanych technologii rosyjskimi odpowiednikami.
Wcześniej podobne sprawy pojawiały się znacznie rzadziej. Od początku inwazji do maja 2026 r. informowano o czterech. Dotyczyły m.in. zawyżania kosztów, oszustw przy dostawach dla Ministerstwa Obrony oraz łapówki od dostawcy firmy związanej z montażem Shahedów.
Rosja chce 7,3 mln dronów. Branża trzeszczy
Problemy w branży pojawiają się w wyjątkowo niewygodnym dla Kremla momencie. Według danych ukraińskiego wywiadu, przytoczonych w maju przez byłego naczelnego dowódcę ukraińskiej armii gen. Ołeksandra Syrskiego, Rosja chce w 2026 r. wyprodukować aż 7,3 mln dronów FPV.
Rosjanie rozbudowują również wojska systemów bezzałogowych. 5 sierpnia Władimir Putin mianował gen. płk. Denisa Łamina ich nowym dowódcą. Nie jest to jednak jedyny sygnał, że rosyjski sektor dronowy zmaga się z problemami. Według analizy amerykańskiego think tanku Foreign Policy Research Institute (FPRI) gwałtowna rozbudowa elitarnego centrum dronowego Rubikon już odbija się na jakości rekrutów i coraz mocniej obciąża system zaopatrzenia.
Rosja produkuje więc drony na masową skalę, ale szybki rozwój sektora powoduje problemy z pozyskiwaniem odpowiednio przygotowanych ludzi i zaopatrzeniem. Do tego dochodzą kolejne afery i aresztowania. Rosyjski boom na drony ma znacznie mniej efektowne zaplecze, niż sugerują liczby podawane przez Kreml.
Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.
