Przerzucili kontenery za pomocą dronów i balonów
Według komunikatu FSB, na który powołuje się agencja TASS, celem planowanych ataków były lotniska wojskowe Ukrainka w obwodzie amurskim (leży zaledwie około 100 km od granicy z Chinami) oraz Szagoł w obwodzie czelabińskim. Rosyjskie służby twierdzą, że zatrzymały osoby podejrzewane o udział w przygotowaniu operacji oraz ich domniemanych współpracowników.
Co ciekawe, zgodnie z wersją FSB, drony FPV z ładunkami wybuchowymi oraz mobilne stanowiska kierowania zostały przerzucone do obwodu briańskiego w kontenerach transportowanych za pomocą dronów i balonów. Następnie miały zostać przewiezione w głąb Rosji samochodami wyposażonymi w specjalne skrytki. Ich montaż odbywał się w wynajętych garażach położonych w pobliżu planowanych celów.
FSB poinformowała, że przejęła 24 drony FPV wyposażone – według rosyjskich służb – w systemy wykorzystujące sztuczną inteligencję do naprowadzania. Każdy z nich miał przenosić ponad kilogram materiału wybuchowego. Funkcjonariusze twierdzą również, że zabezpieczyli dwie mobilne stacje kierowania z mechanizmami samozniszczenia oraz sprzęt do łączności z „ukraińskimi koordynatorami”.
W komunikacie podkreślono również, że bezzałogowce zawierały części wyprodukowane w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Szwecji. To wpisuje się w konsekwentnie promowaną przez Kreml narrację o zachodnim wsparciu dla Ukrainy.
To element szerszej ukraińskiej operacji?
Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa uważa, że sprawa jest częścią serii udaremnionych operacji przypisywanych ukraińskim służbom specjalnym. Według FSB obejmowały one także próby zamachów na rosyjskich wojskowych w obwodzie moskiewskim oraz planowany atak na lotnisko Rostów-Centralny.
Już 10 lipca FSB informowała o udaremnieniu ataku na lotnisko Rostów-Centralny. Rosyjskie służby twierdziły wówczas, że ukraiński wywiad wojskowy (HUR) planował przeprowadzić atak z użyciem dronów wyposażonych w systemy AI, a o przygotowaniach miał poinformować obywatel Rosji, który – według FSB – został wcześniej zwerbowany przez Ukraińców.
Ukrainka była celem już podczas operacji "Pajęczyna"
Lotnisko Ukrainka należy do najważniejszych baz rosyjskiego lotnictwa dalekiego zasięgu. Po ukraińskiej operacji "Pajęczyna" z czerwca 2025 r. przerzucono tam znaczną część bombowców strategicznych z europejskiej części Rosji.
Podczas operacji "Pajęczyna" ponad 100 dronów FPV ukrytych w ciężarówkach zaatakowało cztery rosyjskie lotniska w obwodach irkuckim, murmańskim, riazańskim i iwanowskim. Celem ataku były bombowce Tu-95MS, Tu-22M3 i Tu-160, stanowiące powietrzny komponent rosyjskiej triady nuklearnej. Zdjęcia satelitarne potwierdziły zniszczenie lub ciężkie uszkodzenie 15 maszyn. Według dostępnych informacji również baza Ukrainka znajdowała się na liście celów tej operacji, jednak ciężarówka przewożąca drony eksplodowała, zanim dotarła na miejsce.
Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.
