Wyprzedzanie roweru to nie wymijanie ani omijanie
Wyprzedzania rowerzysty nie należy traktować jak wymijania lub omijania. Są to trzy różne manewry. Omijanie polega na przejeżdżaniu obok nieporuszającego się pojazdu, uczestnika ruchu albo przeszkody. Z wymijaniem mamy do czynienia, gdy pojazdy lub inni uczestnicy ruchu poruszają się w przeciwnych kierunkach.
Jeżeli rowerzysta jedzie w tym samym kierunku co samochód, kierowca wykonuje manewr wyprzedzania. Zastosowanie ma więc art. 24 ustawy Prawo o ruchu drogowym.
Zgodnie z tym przepisem kierujący pojazdem podczas wyprzedzania ma obowiązek zachować szczególną ostrożność oraz bezpieczny odstęp od wyprzedzanego pojazdu lub uczestnika ruchu. Przy wyprzedzaniu roweru odstęp nie może być mniejszy niż 1 metr. Taka sama zasada obowiązuje m.in. podczas wyprzedzania wózka rowerowego, motoroweru, motocykla, hulajnogi elektrycznej, urządzenia transportu osobistego czy kolumny pieszych.
Za wyprzedzanie bez zachowania bezpiecznego odstępu kierowca może dostać 300 zł mandatu. Obowiązujący od 3 czerwca 2026 r. wykaz naruszeń nadal przewiduje za takie wykroczenie 6 punktów. Jeżeli sposób jazdy spowoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, konsekwencje mogą być poważniejsze. Sprawa może trafić do sądu, a w przypadku niektórych wykroczeń drogowych maksymalna grzywna wynosi 5 tys. zł.
Czy można wyprzedzić rower na ciągłej?
Ta kwestia budzi sporo wątpliwości. Część kierowców nie wyobraża sobie dłuższej jazdy za rowerem poruszającym się z prędkością około 20 km/h. Sama niewielka prędkość rowerzysty nie pozwala jednak na złamanie przepisów.
Znak P-4, czyli podwójna linia ciągła, rozdziela pasy ruchu prowadzące w przeciwnych kierunkach. Zabrania przejeżdżania przez tę linię oraz najeżdżania na nią. Nie oznacza natomiast bezwzględnego zakazu wyprzedzania każdego pojazdu znajdującego się na danym odcinku drogi.
Kierowca może więc wyprzedzić rowerzystę przy podwójnej ciągłej, jeżeli pas jest na tyle szeroki, że samochód zmieści się na nim bez dotknięcia linii, a odległość od roweru wyniesie co najmniej metr. Musi mieć również odpowiednią widoczność i dostatecznie dużo miejsca, aby wykonać manewr bezpiecznie i bez utrudniania ruchu. Na wąskich drogach spełnienie wszystkich tych warunków jest zwykle niemożliwe. Kierowca nie może wtedy zmniejszyć odstępu od rowerzysty ani przejechać kołami po podwójnej ciągłej. Powinien zwolnić i poczekać na miejsce, w którym wyprzedzanie będzie zgodne z przepisami.
Ważne
Niestosowanie się do znaku P-4 oznacza 5 punktów karnych. Za najechanie na podwójną linię ciągłą kierowca może również otrzymać 200 zł mandatu.
Nieco niższe kary grożą kierowcom za nieprawidłowe wyprzedzanie przy pojedyńczej linii ciągłej. Za niezastosowanie się do znaku P-2 grozi mandat w wysokości 100 zł oraz 1 punkt karny.
Dwa rowery jadące obok siebie. Czy jest to dozwolone?
Kierowcy często zwracają uwagę na rowerzystów jadących obok siebie. Przepisy nie wprowadzają jednak całkowitego zakazu takiego zachowania.
Co do zasady kierującemu rowerem, hulajnogą elektryczną lub motorowerem nie wolno jechać po jezdni obok innego uczestnika ruchu. Ustawa przewiduje jednak wyjątek. Rowerzysta może jechać obok innego roweru lub motoroweru, jeżeli nie utrudnia w ten sposób poruszania się pozostałym uczestnikom ruchu i nie zagraża bezpieczeństwu.
Sama jazda dwóch rowerzystów obok siebie nie jest więc automatycznie wykroczeniem. Duże znaczenie mają warunki panujące na drodze. Inaczej będzie oceniana taka jazda na szerokiej i mało uczęszczanej jezdni, a inaczej na wąskim odcinku, na którym za rowerzystami utworzył się długi sznur samochodów.
Nawet gdy rowerzyści jadą nieprawidłowo, kierowca nie może wyprzedzić ich w sposób zagrażający bezpieczeństwu. Naruszenie przepisów przez jednego uczestnika ruchu nie uprawnia innego do wykonania niebezpiecznego manewru.
Czy rowerzysta musi korzystać z drogi dla rowerów?
Jedną z najczęstszych uwag kierowców jest stwierdzenie, że rowerzysta nie powinien jechać po jezdni, jeżeli w pobliżu znajduje się droga dla rowerów. Nie zawsze jest to jednak takie proste.
Zgodnie z art. 33 ustawy Prawo o ruchu drogowym rowerzysta ma obowiązek korzystać z drogi dla rowerów, drogi dla pieszych i rowerów albo pasa ruchu dla rowerów, jezeli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Na drodze wspólnej dla pieszych i rowerów musi przy tym zachować szczególną ostrożność i ustępować pierwszeństwa pieszym.
Nie wystarczy więc, że kierowca widzi drogę dla rowerów po drugiej stronie jezdni albo w pobliżu drogi. Trzeba jeszcze ustalić, czy jest ona przeznaczona dla kierunku, w którym porusza się rowerzysta, i czy ma on możliwość zgodnego z przepisami wjazdu na nią. Jeżeli odpowiednia droga dla rowerów została wyznaczona dla danego kierunku, rowerzysta powinien z niej korzystać. Jazda jezdnią może wówczas zakończyć się mandatem.
Trąbienie nie służy do poganiania rowerzystów
Sygnału dźwiękowego nie można używać tylko po to, by okazać zdenerwowanie albo zmusić rowerzystę do zjechania z drogi. Klakson służy do ostrzegania o niebezpieczeństwie.
Prawo o ruchu drogowym zabrania nadużywania sygnału dźwiękowego. Na obszarze zabudowanym można go użyć tylko wtedy, gdy jest to konieczne ze względu na bezpośrednie niebezpieczeństwo.
Uzasadnione może być więc krótkie ostrzeżenie rowerzysty, który nagle zmienia kierunek jazdy, albo kierowcy nadjeżdżającego z naprzeciwka, który nie zauważył jednośladu. Samo niezadowolenie z powodu wolniejszej jazdy nie jest wystarczającym powodem do użycia klaksonu.
Podstawa prawna: Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. 2024 poz. 1251 ze zm), Rozporządzenie Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz.U. 2019 poz. 2310 ze zm.)
Krzysztof Rybak – prawnik, redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zajmuję się tematyką podatków, nieruchomości oraz prawa cywilnego i gospodarczego. W swoich tekstach wyjaśniam zmiany w przepisach i ich praktyczne skutki. Przez lata byłem związany z branżą naukową i rolniczą. Zostałem wyróżniony przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi za osiągnięcia w obszarze rynku konopnego.
