Forsal logo

Benzyna i olej napędowy powyżej 8 zł. Od 3 sierpnia tankowanie do pełna tylko dla nielicznych

paliwo, ceny paliw, ropa, benzyna, olej napędowy
Benzyna i olej napędowy powyżej 8 zł. Od 3 sierpnia tankowanie do pełna tylko dla nielicznych/Materiały prasowe
Ceny paliw na polskich stacjach pozostają wysokie po zakończeniu programu „Ceny Paliwa Niżej”. W pierwszym tygodniu sierpnia za litr benzyny 98 i oleju napędowego kierowcy mogą płacić ponad 8 zł. Na rynek wpływają napięcia na Bliskim Wschodzie, utrudnienia w transporcie ropy oraz niepewność wokół podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych.

Ceny paliw od 3 do 9 sierpnia 2026 r.

Po wygaśnięciu programu CPN ceny na stacjach wzrosły niemal z dnia na dzień. Najbardziej odczuli to właściciele samochodów z silnikiem Diesla. Podwyżki przypadły na początek sezonu urlopowego, kiedy ruch na drogach i popyt na paliwa są większe. Według prognoz ekspertów portalu e-petrol.pl w dniach od 3 do 9 sierpnia ceny paliw mogą wynosić:

  • benzyna Pb95: 7,34 – 7,48 zł za litr,
  • benzyna Pb98: 8,09 – 8,25 zł za litr,
  • olej napędowy: od około 8,09 zł za litr,
  • LPG: 3,01 – 3,10 zł za litr.

W poprzednim tygodniu średnia cena benzyny Pb98 wynosiła 8,25 zł za litr. Za Pb95 kierowcy płacili przeciętnie 7,44 zł, za olej napędowy 7,99 zł, a za LPG około 3 zł. Prognozy wskazują więc, że cena benzyny 95 może nieznacznie spaść. Nadal drogie pozostaną jednak benzyna 98 i diesel.

Ropa drożeje. Rynek obawia się dalszej eskalacji

Na światowym rynku ropy kończy się tydzień dużych wahań notowań. Surowiec może zakończyć lipiec z największym miesięcznym wzrostem cen od marca, sięgającym około 20 proc podaje Biznes PAP

Na koniec lipca cena ropy dochodziła do 93,14 dol. za baryłkę. Rynek reagował przede wszystkim na kolejne starcia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem oraz utrudnienia w żegludze przez cieśninę Ormuz. Szlakiem tym transportowana jest znaczna część ropy wydobywanej w regionie Zatoki Perskiej. Każde ograniczenie ruchu statków szybko przekłada się na obawy o dostawy, a w konsekwencji także na ceny surowca.

Inwestorzy czekają na decyzje władz w Waszyngtonie. Nie wiadomo, czy administracja Donalda Trumpa zdecyduje się na silniejszą odpowiedź wobec Iranu, czy będzie próbowała ograniczyć eskalację ze względu na sytuację na światowych rynkach energii.

To moment wyczekiwania. Rynek obserwuje, czy konflikt się zaostrzy i czy Stany Zjednoczone odpowiedzą Iranowi na dużą skalę, czy też zdecydują się na bardziej ograniczony odwet – powiedziała dr Carolyn Kissane z Centrum Spraw Globalnych Uniwersytetu Nowojorskiego.

Ataki na statki podbijają ceny ropy

Niepokój na rynku wywołały również ataki na jednostki transportujące gaz i ropę. Na początku tygodnia na dwóch statkach przewożących skroplony gaz LNG wybuchły pożary po uderzeniach dronów. Jednostki znajdowały się w egipskim porcie. Dotychczas nikt nie przyznał się do przeprowadzenia ataków.

Handlowcy obawiają się także zakłóceń na Morzu Czarnym. Ponownie wstrzymano załadunek ropy w jednym z najważniejszych terminali eksportowych Kazachstanu po kolejnych atakach na tankowce. Tylko w lipcu zaatakowano dziewięć statków znajdujących się w pobliżu terminalu lub płynących w jego kierunku. To najwięcej od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 r.

Rząd zapowiada kontynuację programu CPN (Ceny Paliw Niżej)

Program „Ceny Paliwa Niżej” ma być kontynuowany mimo skierowania ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych do Trybunału Konstytucyjnego. Taką deklarację złożył wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk w programie „Jeden na Jeden” w TVN24.

Jak poinformował, dopłaty do paliw kosztowały dotychczas budżet państwa 4 mld zł. Podatek od nadzwyczajnych zysków miał skłonić koncerny, które korzystają na wzroście cen, do częściowego sfinansowania programu osłonowego. Tomczyk tłumaczył, że wysokie ceny paliw są skutkiem konfliktu z Iranem i utrudnień w cieśninie Ormuz. Decyzję prezydenta o skierowaniu ustawy do TK określił jako sytuację bez precedensu.

Zdaniem prezydenta przepisy mogą naruszać zakaz działania prawa wstecz

Prezydent zdecydował o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca do grudnia 2026 r. ze zbycia paliw ciekłych” – podała Kancelaria Prezydenta RP. Ustawa miała wejść w życie w sierpniu, ale obejmować dochody uzyskiwane od początku marca.

Oznacza to próbę opodatkowania działalności z mocą wsteczną” – stwierdził prezydent. Karol Nawrocki powołał się na zasadę „lex retro non agit”, zgodnie z którą prawo nie działa wstecz.

Decyzję prezydenta skrytykował minister finansów Andrzej Domański. Prezydent Nawrocki zablokował kolejne 4 mld zł dla budżetu Polski. To środki, które miały sfinansować pakiet CPN chroniący Polaków przed wysokimi cenami paliw” – napisał na platformie X.

Minister ocenił, że prezydent stanął po stronie koncernów paliwowych, które osiągają wysokie zyski z powodu obecnej sytuacji na rynku. Zdaniem Domańskiego skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego uderza również w finanse publiczne.

Nowy podatek miał objąć producentów i importerów paliw osiągających ponadprzeciętne dochody

Nowa danina, określana jako windfall tax, miała objąć producentów i importerów paliw osiągających ponadprzeciętne dochody w związku z destabilizacją rynku energii. Stawka podatku miała wynieść 60 proc. Podstawą jego naliczenia byłaby nadwyżka przychodów ponad poziom wynikający z marży referencyjnej.

Marża miała zostać obliczona na podstawie średniej ze sprzedaży paliw w 2025 r., powiększonej o 20 proc. Rokiem referencyjnym miał być rok obrotowy zakończony przed 1 marca 2026 r Wpływy z podatku miały pokryć część kosztów obniżenia VAT na paliwa do 8 proc. oraz zmniejszenia akcyzy do minimalnego poziomu dopuszczanego przez Unię Europejską.

Rząd zakładał, że podatek przyniesie łącznie 4 mld zł. Z tej kwoty 3,8 mld zł miało trafić do budżetu w 2026 r., a pozostała część w roku następnym. Daniną miało zostać objętych około 20–30 przedsiębiorstw. Chodziło zarówno o duże koncerny, jak i mniejsze firmy zajmujące się produkcją, importem lub handlem paliwami. Po poprawkach Senatu wysokość podatku nie mogłaby przekraczać dochodu ustalonego na potrzeby podatku dochodowego albo zysku bilansowego w przypadku spółek jawnych.

PiS proponuje obniżenie VAT i akcyzy

Prawo i Sprawiedliwość złożyło z kolei w Sejmie swój projekt czasowej obniżki podatków na paliwa. Przepisy miałyby obowiązywać od 3 lipca do 30 września 2026 r. Projekt przewiduje obniżenie VAT na benzynę, olej napędowy, biokomponenty i LPG. Zakłada również zmniejszenie akcyzy oraz czasowe zwolnienie paliw z podatku od sprzedaży detalicznej.

Autorzy projektu argumentują, że podwyżki cen po zakończeniu programu CPN przypadły na początek wakacji i zwiększyły wydatki gospodarstw domowych oraz firm. Według przedstawionych wyliczeń sama obniżka VAT kosztowałaby budżet około 3,8 mld zł. Ubytek wpływów z akcyzy wyniósłby około 800 mln zł, a zwolnienie z podatku od sprzedaży detalicznej kolejne 100 mln zł.

Projektodawcy przypominają, że podobne rozwiązania obowiązywały w 2022 r. Ich zdaniem obniżki przyniosły wówczas odczuwalną ulgę kierowcom i przedsiębiorcom.

MFW: szok naftowy może uderzyć w światową gospodarkę

Międzynarodowy Fundusz Walutowy ostrzega, że gwałtowny wzrost cen ropy wywołany konfliktem na Bliskim Wschodzie może doprowadzić do spowolnienia, a w skrajnym przypadku nawet do globalnej recesji. Wiele zależy od sytuacji w cieśninie Ormuz. Jeśli żegluga zostanie szybko przywrócona, wpływ konfliktu na gospodarkę może być ograniczony.

Zdaniem ekspertów Infrastructure Capital Management cena amerykańskiej ropy WTI w czasie wojny może utrzymywać się w przedziale 80–100 dol. za baryłkę. Nasza prognoza zakłada, że podczas wojny na Bliskim Wschodzie cena WTI będzie się wahać między 80 a 100 dol. za baryłkę – powiedział Jay Hatfield, dyrektor generalny Infrastructure Capital Management. Według niego po zakończeniu konfliktu notowania mogłyby spaść do 50–60 dol. za baryłkę.

Źródła: Biznes PAP, epetrol.pl, forsal.pl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Krzysztof Rybak
Krzysztof Rybak

Krzysztof Rybak – prawnik, redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zajmuję się tematyką podatków, nieruchomości oraz prawa cywilnego i gospodarczego. W swoich tekstach wyjaśniam zmiany w przepisach i ich praktyczne skutki. Przez lata byłem związany z branżą naukową i rolniczą. Zostałem wyróżniony przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi za osiągnięcia w obszarze rynku konopnego. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBenzyna i olej napędowy powyżej 8 zł. Od 3 sierpnia tankowanie do pełna tylko dla nielicznych »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj