Ceny paliw od 3 do 9 sierpnia 2026 r.
Po wygaśnięciu programu CPN ceny na stacjach wzrosły niemal z dnia na dzień. Najbardziej odczuli to właściciele samochodów z silnikiem Diesla. Podwyżki przypadły na początek sezonu urlopowego, kiedy ruch na drogach i popyt na paliwa są większe. Według prognoz ekspertów portalu e-petrol.pl w dniach od 3 do 9 sierpnia ceny paliw mogą wynosić:
- benzyna Pb95: 7,34 – 7,48 zł za litr,
- benzyna Pb98: 8,09 – 8,25 zł za litr,
- olej napędowy: od około 8,09 zł za litr,
- LPG: 3,01 – 3,10 zł za litr.
W poprzednim tygodniu średnia cena benzyny Pb98 wynosiła 8,25 zł za litr. Za Pb95 kierowcy płacili przeciętnie 7,44 zł, za olej napędowy 7,99 zł, a za LPG około 3 zł. Prognozy wskazują więc, że cena benzyny 95 może nieznacznie spaść. Nadal drogie pozostaną jednak benzyna 98 i diesel.
Ropa drożeje. Rynek obawia się dalszej eskalacji
Na światowym rynku ropy kończy się tydzień dużych wahań notowań. Surowiec może zakończyć lipiec z największym miesięcznym wzrostem cen od marca, sięgającym około 20 proc – podaje Biznes PAP
Na koniec lipca cena ropy dochodziła do 93,14 dol. za baryłkę. Rynek reagował przede wszystkim na kolejne starcia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem oraz utrudnienia w żegludze przez cieśninę Ormuz. Szlakiem tym transportowana jest znaczna część ropy wydobywanej w regionie Zatoki Perskiej. Każde ograniczenie ruchu statków szybko przekłada się na obawy o dostawy, a w konsekwencji także na ceny surowca.
Inwestorzy czekają na decyzje władz w Waszyngtonie. Nie wiadomo, czy administracja Donalda Trumpa zdecyduje się na silniejszą odpowiedź wobec Iranu, czy będzie próbowała ograniczyć eskalację ze względu na sytuację na światowych rynkach energii.
– To moment wyczekiwania. Rynek obserwuje, czy konflikt się zaostrzy i czy Stany Zjednoczone odpowiedzą Iranowi na dużą skalę, czy też zdecydują się na bardziej ograniczony odwet – powiedziała dr Carolyn Kissane z Centrum Spraw Globalnych Uniwersytetu Nowojorskiego.
Ataki na statki podbijają ceny ropy
Niepokój na rynku wywołały również ataki na jednostki transportujące gaz i ropę. Na początku tygodnia na dwóch statkach przewożących skroplony gaz LNG wybuchły pożary po uderzeniach dronów. Jednostki znajdowały się w egipskim porcie. Dotychczas nikt nie przyznał się do przeprowadzenia ataków.
Handlowcy obawiają się także zakłóceń na Morzu Czarnym. Ponownie wstrzymano załadunek ropy w jednym z najważniejszych terminali eksportowych Kazachstanu po kolejnych atakach na tankowce. Tylko w lipcu zaatakowano dziewięć statków znajdujących się w pobliżu terminalu lub płynących w jego kierunku. To najwięcej od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 r.
Rząd zapowiada kontynuację programu CPN (Ceny Paliw Niżej)
Program „Ceny Paliwa Niżej” ma być kontynuowany mimo skierowania ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych do Trybunału Konstytucyjnego. Taką deklarację złożył wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk w programie „Jeden na Jeden” w TVN24.
Jak poinformował, dopłaty do paliw kosztowały dotychczas budżet państwa 4 mld zł. Podatek od nadzwyczajnych zysków miał skłonić koncerny, które korzystają na wzroście cen, do częściowego sfinansowania programu osłonowego. Tomczyk tłumaczył, że wysokie ceny paliw są skutkiem konfliktu z Iranem i utrudnień w cieśninie Ormuz. Decyzję prezydenta o skierowaniu ustawy do TK określił jako sytuację bez precedensu.
Zdaniem prezydenta przepisy mogą naruszać zakaz działania prawa wstecz
„Prezydent zdecydował o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca do grudnia 2026 r. ze zbycia paliw ciekłych” – podała Kancelaria Prezydenta RP. Ustawa miała wejść w życie w sierpniu, ale obejmować dochody uzyskiwane od początku marca.
„Oznacza to próbę opodatkowania działalności z mocą wsteczną” – stwierdził prezydent. Karol Nawrocki powołał się na zasadę „lex retro non agit”, zgodnie z którą prawo nie działa wstecz.
Decyzję prezydenta skrytykował minister finansów Andrzej Domański. „Prezydent Nawrocki zablokował kolejne 4 mld zł dla budżetu Polski. To środki, które miały sfinansować pakiet CPN chroniący Polaków przed wysokimi cenami paliw” – napisał na platformie X.
Minister ocenił, że prezydent stanął po stronie koncernów paliwowych, które osiągają wysokie zyski z powodu obecnej sytuacji na rynku. Zdaniem Domańskiego skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego uderza również w finanse publiczne.
Nowy podatek miał objąć producentów i importerów paliw osiągających ponadprzeciętne dochody
Nowa danina, określana jako windfall tax, miała objąć producentów i importerów paliw osiągających ponadprzeciętne dochody w związku z destabilizacją rynku energii. Stawka podatku miała wynieść 60 proc. Podstawą jego naliczenia byłaby nadwyżka przychodów ponad poziom wynikający z marży referencyjnej.
Marża miała zostać obliczona na podstawie średniej ze sprzedaży paliw w 2025 r., powiększonej o 20 proc. Rokiem referencyjnym miał być rok obrotowy zakończony przed 1 marca 2026 r Wpływy z podatku miały pokryć część kosztów obniżenia VAT na paliwa do 8 proc. oraz zmniejszenia akcyzy do minimalnego poziomu dopuszczanego przez Unię Europejską.
Rząd zakładał, że podatek przyniesie łącznie 4 mld zł. Z tej kwoty 3,8 mld zł miało trafić do budżetu w 2026 r., a pozostała część w roku następnym. Daniną miało zostać objętych około 20–30 przedsiębiorstw. Chodziło zarówno o duże koncerny, jak i mniejsze firmy zajmujące się produkcją, importem lub handlem paliwami. Po poprawkach Senatu wysokość podatku nie mogłaby przekraczać dochodu ustalonego na potrzeby podatku dochodowego albo zysku bilansowego w przypadku spółek jawnych.
PiS proponuje obniżenie VAT i akcyzy
Prawo i Sprawiedliwość złożyło z kolei w Sejmie swój projekt czasowej obniżki podatków na paliwa. Przepisy miałyby obowiązywać od 3 lipca do 30 września 2026 r. Projekt przewiduje obniżenie VAT na benzynę, olej napędowy, biokomponenty i LPG. Zakłada również zmniejszenie akcyzy oraz czasowe zwolnienie paliw z podatku od sprzedaży detalicznej.
Autorzy projektu argumentują, że podwyżki cen po zakończeniu programu CPN przypadły na początek wakacji i zwiększyły wydatki gospodarstw domowych oraz firm. Według przedstawionych wyliczeń sama obniżka VAT kosztowałaby budżet około 3,8 mld zł. Ubytek wpływów z akcyzy wyniósłby około 800 mln zł, a zwolnienie z podatku od sprzedaży detalicznej kolejne 100 mln zł.
Projektodawcy przypominają, że podobne rozwiązania obowiązywały w 2022 r. Ich zdaniem obniżki przyniosły wówczas odczuwalną ulgę kierowcom i przedsiębiorcom.
MFW: szok naftowy może uderzyć w światową gospodarkę
Międzynarodowy Fundusz Walutowy ostrzega, że gwałtowny wzrost cen ropy wywołany konfliktem na Bliskim Wschodzie może doprowadzić do spowolnienia, a w skrajnym przypadku nawet do globalnej recesji. Wiele zależy od sytuacji w cieśninie Ormuz. Jeśli żegluga zostanie szybko przywrócona, wpływ konfliktu na gospodarkę może być ograniczony.
Zdaniem ekspertów Infrastructure Capital Management cena amerykańskiej ropy WTI w czasie wojny może utrzymywać się w przedziale 80–100 dol. za baryłkę. – Nasza prognoza zakłada, że podczas wojny na Bliskim Wschodzie cena WTI będzie się wahać między 80 a 100 dol. za baryłkę – powiedział Jay Hatfield, dyrektor generalny Infrastructure Capital Management. Według niego po zakończeniu konfliktu notowania mogłyby spaść do 50–60 dol. za baryłkę.
Źródła: Biznes PAP, epetrol.pl, forsal.pl
Krzysztof Rybak – prawnik, redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zajmuję się tematyką podatków, nieruchomości oraz prawa cywilnego i gospodarczego. W swoich tekstach wyjaśniam zmiany w przepisach i ich praktyczne skutki. Przez lata byłem związany z branżą naukową i rolniczą. Zostałem wyróżniony przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi za osiągnięcia w obszarze rynku konopnego.
