Rosjanie uderzyli w fabrykę dronów
Rosyjski pocisk balistyczny trafił fabrykę firmy Terminal Autonomy w Kijowie. Według źródeł związanych ze spółką w ataku nikt nie zginął.
Firma produkuje precyzyjne drony dalekiego zasięgu AQ-400 Scythe i AQ-100 Bayonet. Są one wyposażone w systemy naprowadzania odporne na rosyjskie zakłócenia radioelektroniczne, dzięki czemu mogą kontynuować lot nawet po utracie łączności z operatorem.
O ataku jako pierwsza poinformowała rosyjska agencja TASS, powołując się na Ministerstwo Obrony Rosji. Agencja podała, że celem był zakład, w którym pracowali „specjaliści ukraińsko-amerykańskiej firmy” produkującej drony AQ-400 Scythe i AQ-100 Bayonet. Nie wspomniała jednak, że właścicielem fabryki była amerykańska spółka.
Czym zajmuje się Terminal Autonomy?
Jak podaje brytyjski "Guardian", Terminal Autonomy została zarejestrowana w stanie Delaware w 2023 r. Na swojej stronie internetowej firma informuje, że dostarcza "amunicję krążącą naprowadzaną przez sztuczną inteligencję oraz precyzyjne środki rażenia", które są już wykorzystywane na froncie.
Nazwa spółki nawiązuje do tzw. terminal autonomy, czyli końcowej fazy ataku drona kamikadze. W tym momencie sterowanie dronem przejmuje sztuczna inteligencja, pozwalając mu dolecieć do celu nawet wtedy, gdy przeciwnik skutecznie zagłuszy sygnał radiowy lub sieć komórkową wykorzystywaną do sterowania.
Ani Terminal Autonomy, ani ukraińskie Ministerstwo Obrony nie skomentowały ataku.
"Rosjan nie obchodzi, kto jest właścicielem"
Anthony Vinci, były wysoki rangą oficer amerykańskiego wywiadu i autor książki "The Fourth Intelligence Revolution: The Future of Espionage and the Battle to Save America" (Czwarta rewolucja wywiadowcza. Przyszłość szpiegostwa i walka o ocalenie Ameryki), uważa, że narodowość właściciela zakładu nie miała dla Rosji żadnego znaczenia.
– Rosjan nie obchodzi, kto jest właścicielem zakładu produkcyjnego. To wciąż pozostaje cel ataku. Nie ma dla nich znaczenia, czy jest amerykański, czy należy do kogoś innego – powiedział w rozmowie z „Guardianem”.
Trump zmienił kurs wobec Ukrainy
Atak nastąpił w czasie wyraźnej zmiany polityki administracji Donalda Trumpa wobec rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Po miesiącach bardziej powściągliwego stanowiska wobec Moskwy prezydent USA zaczął otwarcie wspierać wzmacnianie ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego.
Na początku lipca zapowiedział udzielenie Ukrainie licencji na produkcję pocisków przeciwlotniczych Patriot. Kilka tygodni później, po spotkaniu z Wołodymyrem Zełenskim w Białym Domu, rozpoczęto przygotowania do uruchomienia produkcji z udziałem amerykańskich koncernów Lockheed Martin i Raytheon. W Kongresie trwają także prace nad ustawą zaostrzającą sankcje wobec Rosji.
Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.
