Szybka kolej utknęła. Będzie dopiero w latach 40.?
Najpierw miała być gotowa do 2033 roku, potem do 2036, a teraz nie ma nawet oficjalnego terminu zakończenia prac. Będzie to koniec lat 30., albo początek 40. Chodzi o budowę High Speed 2 (HS2), największej inwestycji infrastrukturalnej w Wielkiej Brytanii. Zgodnie z założeniami powstanie ok. 225 km nowej linii kolei dużych prędkości, łączącej Londyn z Birmingham w środkowej części kraju.
Brytyjczycy chcieli mieć własną sieć kolei dużych prędkości. Tymczasem projekt jest dziś uznawany za kontrowersyjny, a kolejne rządy próbują ratować sytuację, obcinając fundusze, zmniejszając planowaną prędkość pociągów i skracając trasę. To także ważna lekcja dla Polski, która chce wybudować ok. 480 km linii „Y”, czyli ponad dwa razy więcej niż Wielka Brytania. I to w krótszym czasie.
Szybujące koszty i skracanie tras
Inwestycja nie wzięła się znikąd. W 2007 roku Brytyjczycy otworzyli High Speed 1 (HS1), czyli linię łączącą Londyn z tunelem pod kanałem La Manche. Powstało 109,9 km szybkiej trasy, po której pociągi mogą jeździć z prędkością do 300 km/h. Można było zakładać, że mają już za sobą błędy nowicjusza.
Po połączeniu z siecią na kontynencie z Londynu do Paryża można dojechać w 2 godziny i 15 minut. Podróż koleją stała się wygodniejsza i krótsza (uwzględniając odprawę) niż przelot samolotem. Koszt budowy HS1 oszacowano na 6,84 mld funtów (co wówczas odpowiadało 34–39 mld zł).
W 2009 roku, dwa lata po otwarciu trasy, powołano spółkę High Speed Two (HS2), która miała stworzyć linię z Londynu na północ – przez Birmingham do Manchesteru i Leeds. Przez ponad dziesięć lat debatowano nad kształtem HS2. Ostatecznie w 2021 roku ogłoszono Integrated Rail Plan (Zintegrowany Plan Kolejowy), który „skasował” odnogę do Leeds.
W kolejnych latach usuwano następne odcinki, pozostawiając jedynie trasę Londyn – Birmingham, na której w międzyczasie zdążyła ruszyć budowa. Argumentowano to tym, że koszt wzrósł z planowanych 35–45 mld funtów do 70,9–82,2 mld funtów.
Twardy reset i wolniejsze pociągi
Od dawna projekt HS2 wymykał się spod kontroli. Mimo rozpoczęcia prac (pierwsze ruszyły jeszcze w 2020 roku) nikt nie był w stanie oszacować daty uruchomienia pierwszych połączeń. Pierwsze alarmy podniesiono w 2025 roku, gdy ministerstwo poleciło nowemu szefowi HS2, Markowi Wildowi, przeprowadzenie „resetu” projektu.
W maju tego roku przedstawiono nowy plan. Ministerstwo transportu zapowiedziało „koniec ery zaniedbań”, zakończenie budowy tak szybko, jak to możliwe, oraz – oczywiście – cięcie kosztów. Mimo to koszt projektu wzrósł do 87,7–102,7 mld funtów. To nawet pół biliona złotych.
Podwyżka, jak czytamy, wynika z:
- niedoszacowania kosztów przez poprzednie rządy,
- nieefektywnej realizacji projektu,
- inflacji.
Zmniejszono też maksymalną prędkość z 360 km/h do 320 km/h oraz zwolniono ok. 300 osób po stronie inwestora. Według komunikatu ministerstwa pozwoli to zaoszczędzić ok. 2,5 mld funtów, choć dziennik „The Telegraph”, powołując się na National Audit Office (odpowiednik NIK), wylicza, że będzie to jedynie połowa tej kwoty.
Co dzieje się na budowie?
Po sześciu latach prac „rozgrzebane” jest kolejowy wylot z Birmingham oraz miejsce, w którym ma stanąć podziemna stacja początkowa. Pod koniec ubiegłego roku zakończono drążenie tunelu wylotowego o długości ok. 5,6 km oraz przesunięto most drogowy na autostradzie A46.
Na oficjalnej stronie inwestora (HS2) pojawiła się informacja, że budowa jest ukończona w około jednej trzeciej. Najbardziej zaawansowane (ok. 60 proc.) są prace inżynieryjne przy budowie tuneli (łącznie aż 37 km), mostów i wiaduktów. Zdaniem ekspertów rozpoczęto je zbyt wcześnie, przez co przez dłuższy czas będą stały nieużywane.
W sumie HS2 to aż 350 aktywnych placów budowy. Wśród nich są m.in. tunel o długości 13 km pod Londynem czy przełożenie koryta rzeki Cole. Najszybciej ma powstać odcinek między Old Oak Common a Birmingham (ok. 80 km). Po jego ukończeniu rozpoczną się testy taboru oraz certyfikacja całej linii.
„Szacujemy, że pierwsze połączenia zostaną uruchomione ze stacji Old Oak Common w zachodnim Londynie do Birmingham Curzon Street między majem 2036 r. a październikiem 2039 r.” – czytamy na stronie spółki HS2.
Pełne uruchomienie linii od London Euston do Curzon Street oraz połączenie z West Coast Main Line przewidywane jest już na lata 2040–2043.
Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.
Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".
