Rzeczniczka poinformowała, że z powodu niskiego poziomu wód oraz wysokich temperatur produkcję energii jak dotąd ograniczyły lub czasowo wstrzymały elektrownie na Węgrzech, w Rumunii, Słowenii, Francji, Włoszech oraz w Polsce.
Problemy dotknęły także polskie elektrownie w Kozienicach i Połańcu
Chodzi o należące do Enei elektrownie w Kozienicach i Połańcu, które ograniczyły pracę we wtorek w związku z niskim stanem wody w Wiśle; woda z tej rzeki wykorzystywana jest do chłodzenia elektrowni.
KE zapewniła jednak, że mimo ograniczenia pracy elektrowni, nie ma zagrożenia dla bezpieczeństwa dostaw energii w UE. - Nasza obecna ocena jest taka, że sytuacja jest stabilna i nie ma żadnych bezpośrednich obaw dotyczących bezpieczeństwa dostaw - powiedziała Itkonen, przyznając jednak, że „sytuacja jest napięta”.
Komisja Europejska uspokaja: dostawy energii są bezpieczne
Dodała, że we wszystkich wymienionych przypadkach niedobory produkcji mogą zostać pokryte dzięki połączeniom transgranicznym i importowi energii z sąsiednich państw. Rzeczniczka zauważyła też, że np. Francja, mimo problemów części swoich elektrowni, nadal eksportuje energię elektryczną do krajów sąsiednich.
KE podkreśliła, że sytuację na bieżąco monitoruje Europejska Sieć Operatorów Systemów Przesyłowych Energii Elektrycznej (ENTSO-E), która pozostaje w stałym kontakcie z operatorami krajowymi. Poinformowała też, że komisarz UE ds. energii Dan Joergensen zadeklarował gotowość zwołania unijnej Grupy Koordynacyjnej ds. Energii Elektrycznej, jeśli sytuacja będzie tego wymagała. Dotychczas jednak żadne państwo członkowskie nie zwróciło się o zorganizowanie takiego spotkania.
Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)
Redaktorka związana z mediami od ponad 20 lat, na co dzień relacjonuje zagadnienia społeczne, gospodarcze oraz tematy lifestyle’owe. Łączy rzetelność z przystępnym przedstawianiem informacji, zarówno tych poważnych, jak i lżejszych.
