Indie zamykają drzwi przed Su-57
Pod koniec lipca Rajesh Kumar Singh został zapytany, czy jego kraj rozważa zakup kolejnych rosyjskich myśliwców, w tym Su-57. Odpowiedział krótko: "Nie. Nie planujemy kupować nowych Suchojów". Dodał, że priorytetem pozostaje modernizacja używanych już Su-30MKI.
To jak dotąd najbardziej jednoznaczna deklaracja indyjskich władz dotycząca Su-57. Jeszcze kilka miesięcy temu Nowe Delhi zapewniało, że analizuje różne rozwiązania. Dziś praktycznie nie pozostawia wątpliwości, że rosyjski myśliwiec piątej generacji nie trafi do tamtejszych sił powietrznych.
Dla Moskwy to ogromny cios. Rosja od lat traktowała Indie jako najważniejszego zagranicznego odbiorcę eksportowej wersji Su-57E.
Rosjanie kusili New Delhi latami
Od dziesięcioleci Indie należą do największych odbiorców rosyjskiego uzbrojenia. Trzon ich lotnictwa stanowią Su-30MKI, produkowane na miejscu na rosyjskiej licencji.
Moskwa liczyła, że sukces Su-30MKI uda się powtórzyć z Su-57. Kusiła szerokim transferem technologii, uruchomieniem produkcji na miejscu oraz włączeniem lokalnego przemysłu do programu. Przekonywała również, że będzie to najszybsza droga do pozyskania myśliwca piątej generacji.
Nowe Delhi nie dało się jednak przekonać. Indyjscy wojskowi od lat zgłaszali zastrzeżenia do Su-57. Krytykowali przede wszystkim jego właściwości stealth, osiągi silników oraz ograniczony zakres transferu technologii. Wątpliwości budziły również opóźnienia programu i rosnące koszty.
Już w 2018 r. kraj wycofał się ze wspólnego z Rosją programu FGFA (Fifth Generation Fighter Aircraft), który zakładał opracowanie indyjskiej wersji Su-57. Najnowsza deklaracja Singha praktycznie zamyka ten rozdział.
Indie stawiają na maszyny zachodnie i rozwój własnej
Decyzja wpisuje się w realizowaną przez Indie strategię Atmanirbhar Bharat ("Samowystarczalne Indie"), której celem jest rozwój krajowego przemysłu obronnego i ograniczenie zależności od zagranicznych dostawców.
Zamiast kupować Su-57, New Delhi zamierza zmodernizować około 260 myśliwców Su-30MKI w ramach programu "Super Suchoj". Samoloty otrzymają nowe radary AESA, nowoczesną awionikę, systemy walki elektronicznej oraz możliwość używania najnowszego uzbrojenia.
Równocześnie trwają prace nad rodzimym myśliwcem piątej generacji AMCA (Advanced Medium Combat Aircraft), który ma wykorzystywać technologię stealth i docelowo stać się podstawą indyjskiego lotnictwa wojskowego.
Do czasu jego wejścia do służby Indie chcą uzupełnić flotę w ramach programu MRFA (Multi-Role Fighter Aircraft), przewidującego zakup 114 nowych wielozadaniowych myśliwców. O kontrakt rywalizują m.in. francuski Rafale, amerykańskie F-15EX i F-21, szwedzki Gripen E oraz europejski Eurofighter Typhoon.
Dla Rosji oznacza to, że największy potencjalny zagraniczny nabywca Su-57 postawił na własny przemysł i zachodnie konstrukcje.
Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.
