Forsal logo

Taniec śmierci wokół bastionów Donbasu. Rosyjskie bomby i drony już odcinają logistykę

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
dzisiaj, 10:56
[aktualizacja dzisiaj, 11:08]
Płonące auto na ulicy Kramatorska trafione przez rosyjskiego drona
Taniec śmierci wokół bastionów Donbasu. Rosyjskie bomby i drony już odcinają logistykę/PAP/EPA
Rosjanie rozpoczęli operację, która ma przygotować grunt pod szturm na Słowiańsk i Kramatorsk – dwa najważniejsze bastiony ukraińskiego Pasa Twierdz w obwodzie donieckim, które Putin chce zająć jeszcze w tym roku. Dronami, pociskami rakietowymi i bombami szybującymi uderzają w drogi, mosty i kolej, by utrudnić zaopatrywanie ukraińskich wojsk. To sprawdzona taktyka. Tak samo kilka miesięcy temu przygotowali operację, która doprowadziła do zdobycia Pokrowska.

Pas Twierdz na celowniku Putina

Ukraiński Pas Twierdz to łańcuch silnie umocnionych miast w północnej części obwodu donieckiego. Tworzą go m.in. Słowiańsk, Kramatorsk, Drużkiwka i Konstantynówka. Od 2014 r. to właśnie na tych miastach opiera się ukraińska obrona Donbasu. Ich zdobycie oznaczałoby dla Rosji usunięcie ostatniej dużej przeszkody na drodze do opanowania całego obwodu donieckiego.

Według Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) rosyjskie wojska znajdują się obecnie około 10 km na wschód od Słowiańska i Kramatorska. Zanim podejmą próbę szturmu, starają się odciąć oba miasta od zaopatrzenia. To ten sam schemat, który Rosjanie zastosowali podczas walk o Pokrowsk.

Sytuacja wokół Słowiańska i Kramatorska
Sytuacja wokół Słowiańska i Kramatorska

Rosjanie uderzają w drogi, kolej i mosty

ISW ocenia, że celem obecnej kampanii jest sparaliżowanie dostaw dla ukraińskich wojsk broniących Słowiańska i Kramatorska. Rosjanie atakują drogi, linie kolejowe, pojazdy oraz infrastrukturę transportową znajdującą się na tyłach frontu.

Pierwsze efekty są już widoczne. Według źródeł cytowanych przez ISW zaopatrywanie Słowiańska i Kramatorska w nocy staje się coraz trudniejsze. Rosjanie uderzają zarówno w transport drogowy, jak i kolejowy, niszcząc transporty ze sprzętem i amunicją. W lipcu mieli otrzymać tysiąc dronów-kamikadze Mołnija oraz rozkaz zintensyfikowania ataków na ukraińskie szlaki logistyczne wokół Kramatorska.

Na celowniku Rosjan znalazły się także mosty. Na początku sierpnia rosyjski ostrzał poważnie uszkodził przeprawę na rzece Kazennyj Toreć we wschodnim Słowiańsku. Przez most przebiega droga H-20 – jedno z najważniejszych połączeń między Słowiańskiem i Kramatorskiem. Według rosyjskich blogerów wojskowych był to jeden z zaledwie trzech mostów w mieście, po których mogą poruszać się ciężkie pojazdy.

Rosjanie utrzymują presję w obwodzie donieckim

Zdaniem ISW obecna kampania ma przygotować warunki do przyszłego szturmu na oba miasta. Nie oznacza to jednak, że rosyjska ofensywa jest bliska sukcesu.

Najcięższe walki trwają dziś w Konstantynówce. Rosjanie wdarli się do części miasta, ale nie zdołali przejąć nad nim kontroli. Rosjanie umacniają zdobyte pozycje, a niewielkie grupy szturmowe próbują przesuwać się na północ w kierunku Ołeksijewo-Drużkiwki. Rosyjskie oddziały próbują również zdobyć Łyman, jednak ISW nie potwierdza, by wkroczyły do miasta.

Równocześnie walki nie słabną na kierunku pokrowskim. Jak oceniają żołnierze ukraińskiej brygady Rubiż, mimo ogromnych strat Rosjanie nadal rzucają do kolejnych szturmów całe bataliony. Liczą, że nieustanną presją i przewagą liczebną stopniowo wyczerpią ukraińską obronę.

Bomby kierowane to koszmar Ukrainy

Analitycy ISW zwracają uwagę, że Rosjanie coraz częściej stosują bomby szybujące. Według dostępnych informacji ich zasięg zwiększono już do około 150 km, dzięki czemu mogą razić cele położone głęboko na ukraińskim zapleczu.

W ostatnich dniach rosyjskie lotnictwo użyło ich m.in. do ataków na Rajhorodok koło Słowiańska, a także trzykrotnie uderzyło na Pawłohrad – jeden z najważniejszych węzłów logistycznych obsługujących Donbas.

Jak podkreśla ISW: "uderzenia bombami szybującymi ułatwiają rosyjskiej piechocie postępy w Konstantynówce i jej okolicach, ponieważ zamieniają zabudowę miejską w rumowiska, które grupy infiltracyjne mogą wykorzystywać jako osłonę. Rosja może coraz mocniej opierać swoje kampanie na bombach szybujących, ponieważ ukraińskie środki zwalczania dronów oraz systemy walki elektronicznej ograniczają możliwość używania bezzałogowców na taką skalę jak wcześniej".

Jeśli ta taktyka ponownie okaże się skuteczna, Rosja może w kolejnych miesiącach utorować sobie drogę do szturmu na ostatnie duże twierdze Ukrainy w Donbasie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
W. Rodak
Wojciech Rodak

Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTaniec śmierci wokół bastionów Donbasu. Rosyjskie bomby i drony już odcinają logistykę »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj