Nowy dron będzie uderzał w zasięgu 600 km
Nowy dron uderzeniowy SkyFall ma rozpiętość skrzydeł 3,5 m, zasięg do 600 km i przenosi głowicę bojową o masie od 40 do 50 kg. Może być uzbrojony w głowice odłamkowe, odłamkowo-burzące lub specjalistyczne, dostosowane do konkretnego zadania.
Pod względem zasięgu nowy dron plasuje się pomiędzy amunicją krążącą a najnowszą wersją ukraińskiego drona dalekiego zasięgu TP-1, który może razić cele oddalone o ponad 1000 km. Oznacza to, że nie jest przeznaczony do ataków na najdalsze cele w głębi Rosji, ale bez problemu może razić stanowiska dowodzenia, magazyny amunicji, radary, lotniska czy węzły logistyczne na okupowanych terenach Ukrainy i w przygranicznych regionach Federacji Rosyjskiej.
Jednocześnie masa głowicy nie oznacza, że dron nadaje się do niszczenia silnie umocnionych bunkrów. Znacznie lepiej sprawdzi się przeciwko celom powierzchniowym i infrastrukturze wojskowej.
SkyFall poinformował, że bezzałogowiec jest już produkowany seryjnie i został wdrożony do uzbrojenia ukraińskich sił zbrojnych. Cena jednego egzemplarza ma wynosić od 25 do 30 tys. dolarów, a do końca 2026 roku zakłady mają osiągnąć zdolność produkcji nawet tysiąca dronów miesięcznie. Producent twierdzi również, że dron został już użyty bojowo, nie ujawnił jednak liczby wykonanych ataków ani ich skuteczności.
JetKiller ma polować na odrzutowe Shahedy
Drugą nowością jest przechwytujący dron P1-SUN JetKiller. Powstał z myślą o zwalczaniu nowych rosyjskich dronów Gerań-4 z napędem odrzutowym, które lecą znacznie szybciej od klasycznych Shahedów i pozostawiają obrońcom mniej czasu na reakcję.
JetKiller rozwija prędkość do 370 km/h, ma zasięg 30 km, pułap 9 tys. m i może pozostawać w powietrzu przez około 15 minut. Przenosi półkilogramową głowicę bojową i wykorzystuje automatyczny system naprowadzania, który według producenta wykrywa i przechwytuje cel z odległości do jednego kilometra.
Takie drony mają odciążyć klasyczne systemy obrony przeciwlotniczej. Zamiast zwalczać stosunkowo tanie bezzałogowce kosztownymi pociskami przeciwlotniczymi, Ukraina chce niszczyć je znacznie tańszymi dronami przechwytującymi. SkyFall twierdzi, że podczas testów bojowych JetKiller zniszczył już kilkanaście odrzutowych Gerań-4, a jego produkcja seryjna rozpocznie się jeszcze w sierpniu.
Ich jakość ostatecznie zweryfikuje pole walki
Na razie wszystkie informacje pochodzą od producenta. Nie zostały niezależnie potwierdzone ani przez ukraińskie wojsko, ani przez zewnętrznych obserwatorów.
Dopiero szersze wykorzystanie obu konstrukcji pokaże, czy deklarowane osiągi i tempo produkcji uda się utrzymać. Szczególnie interesujące będzie, czy SkyFall rzeczywiście osiągnie zapowiadaną produkcję tysiąca dronów uderzeniowych i dziesiątek tysięcy przechwytujących bezzałogowców miesięcznie. Jeśli tak się stanie, Ukraina zyska nie tylko nowe możliwości atakowania celów daleko za linią frontu, lecz także znacznie tańszy sposób obrony przed coraz liczniejszymi rosyjskimi dronami.
Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.
