Forsal logo

Problemy z F-35 przelały czarę goryczy. USA szukają nowych producentów silników

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
dzisiaj, 12:44
[aktualizacja 35 minut temu]
Myśliwiec F-35
Problemy z F-35 przelały czarę goryczy. USA szukają nowych producentów silników/Shutterstock
Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych (USAF) mają dość problemów z silnikami do swoich samolotów, w tym F-35 – opóźnień w produkcji, awarii i niedoborów części zamiennych. Dlatego rozpoczęły przegląd rynku, który ma pomóc pozyskać nowych dostawców silników dla amerykańskiego lotnictwa wojskowego. Chcą zwiększyć konkurencję w tym sektorze, by poprawić jakość silników, przyspieszyć ich wytwarzanie i pobudzić innowacje.

Problemy z silnikami uderzają w najważniejsze programy USAF

Kłopoty z jednostkami napędowymi od kilku lat spowalniają najważniejsze programy amerykańskiego lotnictwa. W przypadku F-35 problemy z silnikami opóźniały dostawy nowych myśliwców i ich modernizację. Jak wskazywał w ubiegłym roku amerykański urząd kontrolny Government Accountability Office (GAO), wykonawca kontraktu po dwóch dekadach wciąż nie dostarcza silników spełniających wszystkie wymagania określone w umowie.

Podobne trudności dotknęły program modernizacji bombowców B-52. Według GAO problemy z silnikami podniosły jego koszt o około 3 mld dolarów i opóźniły osiągnięcie wstępnej gotowości operacyjnej o 15 miesięcy. Nowe silniki mają trafić również do myśliwców F-15EX i F-16, dlatego USAF uznały, że dotychczasowy model współpracy z przemysłem wymaga zmian.

Odpowiedzią na te problemy ma być nowe postępowanie. Jego celem jest przebudowa całego systemu projektowania, produkcji i serwisowania silników dla amerykańskiego lotnictwa.

USAF szukają nowych producentów

W poniedziałek Siły Powietrzne USA zwróciły się do producentów, w dokumencie typu Request for Information (RFI), z prośbą o przedstawienie swoich możliwości produkcyjnych oraz nowych rozwiązań dla silników myśliwców. Firmy mogą nadsyłać odpowiedzi do 28 sierpnia.

Amerykańskie lotnictwo otwarcie przyznaje, że obecny system nie działa tak, jak powinien. W dokumencie wskazano na opóźnienia w produkcji, problemy z kontrolą jakości oraz coraz większe trudności z dostępnością części i podzespołów. Dlatego USAF chcą zwiększyć konkurencję między producentami, licząc, że przełoży się to na szybsze wdrażanie nowych technologii i bardziej odporne łańcuchy dostaw.

Od 2034 r. lotnictwo planuje kupować ponad 180 silników rocznie. Program obejmuje przede wszystkim jednostki napędowe dla myśliwców F-15EX i F-16, ale w praktyce ma zmienić sposób, w jaki USA kupują i utrzymują silniki lotnicze. O wyborze dostawcy nie zdecyduje wyłącznie cena. Równie ważne będą niezawodność, łatwość serwisowania oraz koszty eksploatacji przez cały okres użytkowania.

Nie tylko silnik. Liczy się cały łańcuch dostaw

USAF oczekują od przyszłych producentów znacznie więcej niż dostarczenia gotowego silnika. Firmy będą musiały udowodnić, że potrafią szybko zwiększyć produkcję w razie wojny lub nagłego wzrostu zamówień oraz zapewnić nieprzerwane dostawy części zamiennych.

W odpowiedzi na RFI przedsiębiorstwa mają wskazać m.in., przy jakiej skali produkcji opłaca im się inwestować w rozbudowę fabryk, modernizację linii produkcyjnych i automatyzację. Wojsko chce mieć pewność, że przemysł będzie zdolny do szybkiego zwiększenia mocy produkcyjnych bez gwałtownego wzrostu kosztów.

Dużo uwagi poświęcono również dostępowi do surowców. USAF pytają producentów o ryzyko związane z dostępnością specjalistycznych stopów tytanu i niklu oraz o największe ograniczenia technologiczne, które mogą utrudnić zwiększenie produkcji. To efekt rosnącej rywalizacji o metale krytyczne i ograniczeń eksportowych wprowadzonych przez Chiny wobec metali ziem rzadkich. Amerykańskie lotnictwo chce uniknąć sytuacji, w której brak surowców lub komponentów ponownie sparaliżuje produkcję silników do swoich samolotów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
W. Rodak
Wojciech Rodak

Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraProblemy z F-35 przelały czarę goryczy. USA szukają nowych producentów silników »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Bezpieczeństwo” i otrzymuj najważniejsze informacje dotyczące bezpieczeństwa w Polsce i na świecie.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj