Lotnisko do zamknięcia. Potrzebny spory remont
Drugie największe lotnisko w Belgii – Bruksela-Charleroi – zostanie zamknięte na aż jedenaście tygodni. Władze portu, będącego głównym węzłem tanich linii lotniczych, przekazały, że od 15 sierpnia do 31 października 2028 roku lotnisko nie będzie czynne.
W tym czasie odbędzie się gruntowna przebudowa pasa startowego (o długości 3200 metrów), który nie przeszedł większego remontu od około 40 lat. Jak czytamy w informacji prasowej, nawierzchnia zbliża się do końca okresu eksploatacji. Konieczne jest także dostosowanie systemów odwodnienia, oświetlenia oraz oznakowania drogi startowej.
Przygotowania do wielkiego remontu
Mimo że do zamknięcia pozostały jeszcze dwa lata, operator lotniska oraz jego zarządca (Sowaer) już teraz powiadomili wszystkich zainteresowanych. Problemem lotniska w Charleroi jest fakt, że posiada ono tylko jedną drogę startową. Nie da się więc na czas remontu „przełożyć” ruchu, tak jak miało to miejsce podczas prac na Lotnisku Chopina w Warszawie, gdzie wykorzystywano drugą drogę startową.
Koszty przebudowy szacowane są na około 50 mln euro. Inwestycja jest przygotowywana od lat, a ostateczna decyzja o przebudowie została podjęta w listopadzie 2024 roku. Teraz do wiadomości publicznej podano dokładny termin rozpoczęcia prac. Poza przebudową pasa startowego w tym samym czasie realizowane będą również prace modernizacyjne na terminalu, płytach postojowych oraz w innych obiektach.
Czy tanie linie wrócą?
Do przebudowy sceptycznie podchodzą związki zawodowe. Cytowany przez lokalny portal DHNet.be Alain Goelens, działacz organizacji Setca, obawia się, że przewoźnicy nie wrócą w pełni na lotnisko po jego ponownym otwarciu. Według niego może to doprowadzić do zmniejszenia zatrudnienia. Zastanawia się również, co stanie się z pracownikami podczas jedenastotygodniowej przerwy.
Obawa przed „ucieczką” tanich linii nie jest bezpodstawna. Po podwyższeniu opłaty lotniskowej za jednego pasażera Ryanair wycofał z Brukseli aż pięć samolotów. W specjalnym oświadczeniu z 22 lipca br. władze portu zobowiązały się do rozmów z przewoźnikiem.
Z lotniska Bruksela-Charleroi rocznie korzysta około 11 mln pasażerów. Ryanair jest jego głównym operatorem i realizuje – łącznie z połączeniami sezonowymi – loty do ponad stu miejsc. W przeszłości pojawiały się kontrowersje związane z wysokimi zniżkami przyznawanymi temu przewoźnikowi. Sprawa była nawet przedmiotem postępowania Komisji Europejskiej.
Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.
Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".
