Forsal logo

Są lepsze od paneli fotowoltaicznych i można dostać dofinansowanie. To się teraz montuje na dachach. Efektywność sięga aż 90 procent

Ten tekst przeczytasz w 5 minut
51 minut temu
Są lepsze od paneli fotowoltaicznych i można dostać dofinansowanie
Są lepsze od paneli fotowoltaicznych i można dostać dofinansowanie/GazetaPrawna.pl
Przez lata były bezkonkurencyjne. Produkujące prąd panele fotowoltaiczne zdominowały rynek i stały się symbolem oszczędzania na energii. W cieniu tej technologii pozostawały kolektory słoneczne, które wielu zdążyło już spisać na straty. Dziś wracają do łask, a decydujący okazuje się jeden argument. Mogą znacząco obniżyć rachunki za podgrzewanie wody.

Solary wracają na dachy

Kolektory słoneczne nie produkują energii elektrycznej, dlatego nie zastąpią instalacji fotowoltaicznej ani nie pozwolą oddawać nadwyżek prądu do sieci. Ich rolą jest wyłącznie pozyskiwanie energii cieplnej wykorzystywanej do podgrzewania wody użytkowej. Właśnie w tym zastosowaniu okazują się jednak niezwykle skuteczne.

Rosnące rachunki za energię sprawiły, że właściciele domów coraz częściej analizują, które rozwiązania przynoszą największe oszczędności. Jak przypomina portal KB.pl, powołując się na dane niemieckiej Federalnej Agencji Środowiska, instalacja złożona z około 6 metrów kwadratowych kolektorów słonecznych może w ciągu roku wyprodukować około 2000 kWh energii cieplnej. Taka ilość energii pozwala pokryć nawet 60 proc. zapotrzebowania przeciętnego gospodarstwa domowego na ciepłą wodę.

Portal zwraca uwagę również na bardzo wysoką sprawność tej technologii. Efektywność kolektorów słonecznych wynosi od 80 do nawet 90 proc. Dla porównania klasyczne instalacje fotowoltaiczne wykorzystują około 20 proc. energii promieniowania słonecznego. Choć obie technologie pełnią różne funkcje i nie można ich porównywać bezpośrednio, dane pokazują, że w produkcji ciepła kolektory pozostają jednym z najbardziej wydajnych rozwiązań dostępnych na rynku.

Oni nadal stawiają na solary

Podczas gdy w Polsce zainteresowanie solarami osłabło wraz z boomem na fotowoltaikę, w Niemczech technologia ta przez cały czas pozostawała ważnym elementem domowych instalacji grzewczych. Jak podaje KB.pl, duże znaczenie ma tam rozbudowany system wsparcia publicznego. Program BAFA umożliwia uzyskanie dofinansowania pokrywającego nawet 70 proc. kosztów inwestycji. Z kolei państwowy bank KfW oferuje preferencyjne kredyty, które pozwalają sfinansować nawet całość przedsięwzięcia.

Dzięki temu kolektory słoneczne nie są w Niemczech traktowane jako rozwiązanie niszowe czy wybór wyłącznie osób zainteresowanych ekologią. Dla wielu gospodarstw domowych są po prostu jednym z najtańszych sposobów przygotowywania ciepłej wody.

Rosnące rachunki sprawiają, że Polacy ponownie interesują się solarami

Podobne zjawisko można zaobserwować również w Polsce. Wzrost kosztów energii powoduje, że właściciele domów coraz częściej szukają rozwiązań pozwalających ograniczyć wydatki na ogrzewanie i przygotowanie ciepłej wody użytkowej. W efekcie zainteresowanie kolektorami słonecznymi ponownie zaczyna rosnąć.

Dodatkową zachętą są programy wsparcia oferowane przez samorządy. Jak informuje Portal Samorządowy, w wielu gminach można otrzymać dofinansowanie sięgające nawet 8500 zł. Programy takie funkcjonują między innymi w Bielsku-Białej, Zebrzydowicach oraz Skierniewicach. W części samorządów poziom wsparcia wynosi nawet 85 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji.

Dzięki temu zakup instalacji, który jeszcze kilka lat temu dla wielu rodzin oznaczał bardzo duży wydatek, staje się znacznie bardziej dostępny.

Portal Samorządowy przywołuje również informacje opublikowane przez serwis infoskierniewice.pl dotyczące programu realizowanego w gminie Słupia. Mieszkańcy mogą tam uczestniczyć w grupowym zakupie kolektorów słonecznych. Po uwzględnieniu dotacji zestaw przeznaczony do pracy w sezonie letnim kosztuje 7480 zł, natomiast zestaw całoroczny – 9900 zł. Co istotne, wykonawca nie pobiera zaliczek, a zapłata następuje dopiero po zakończeniu montażu, co znacząco ogranicza ryzyko po stronie inwestorów.

Ile trzeba zapłacić za instalację?

Koszt kolektorów słonecznych zależy przede wszystkim od rodzaju zastosowanej technologii.Jak wylicza portal KB.pl, ceny kolektorów płaskich wynoszą obecnie od 1500 do 2200 zł za metr kwadratowy. W przypadku kolektorów próżniowych trzeba liczyć się z wydatkiem od 2800 do 3800 zł za metr kwadratowy. Najdroższe pozostają systemy hybrydowe, których ceny mieszczą się w przedziale od 3000 do nawet 5000 zł za metr kwadratowy.

Najprostsze zestawy kosztują około 3000–6000 zł. Instalacja przeznaczona dla kilkuosobowej rodziny to wydatek najczęściej od 7000 do 15 tys. zł. Do tej kwoty należy doliczyć zakup zasobnika ciepłej wody, którego cena wynosi zwykle od 2000 do 3500 zł, a także koszt pomp obiegowych, sterowników, instalacji rurowej oraz montażu. Sama usługa montażowa kosztuje zazwyczaj od 1500 do 3000 zł.

To właśnie w tym miejscu największą rolę odgrywają programy wsparcia. Przy wysokim poziomie dofinansowania rzeczywisty koszt inwestycji ponoszony przez właściciela domu może spaść nawet do kilku tysięcy złotych.

Eksperci nie stawiają solarów przeciwko fotowoltaice

Powrót zainteresowania kolektorami słonecznymi nie oznacza końca popularności fotowoltaiki. Coraz częściej mówi się natomiast o łączeniu różnych technologii w ramach jednego systemu energetycznego.

Kolektory słoneczne współpracują dziś z pompami ciepła, kotłami gazowymi oraz instalacjami wykorzystującymi biomasę. Ich zadaniem nie jest zastąpienie wszystkich źródeł energii, lecz wykonywanie tego, w czym są najbardziej efektywne – podgrzewania wody.

To właśnie bardzo wysoka sprawność, niższy koszt inwestycji w porównaniu z wieloma innymi rozwiązaniami, możliwość niemal bezkosztowego przygotowywania ciepłej wody przez znaczną część roku oraz dostępność dopłat powodują, że zainteresowanie tą technologią ponownie rośnie.

Coraz większe znaczenie ma również możliwość łatwego zintegrowania kolektorów z już istniejącymi systemami grzewczymi. Dla wielu inwestorów nie chodzi dziś o wybór jednej technologii kosztem drugiej, ale o stworzenie instalacji, która pozwoli jak najbardziej ograniczyć rachunki za energię.

Jest jeszcze jedna zaleta. Nie widać jej na rachunkach

Przy wyborze źródła energii coraz większą rolę odgrywa również trwałość instalacji i możliwość jej późniejszego recyklingu.

Kolektory słoneczne mogą pracować przez ponad 20 lat. Ich konstrukcja opiera się przede wszystkim na szkle, aluminium i miedzi, dlatego po zakończeniu eksploatacji większość elementów nadaje się do odzysku.

W porównaniu z panelami fotowoltaicznymi zagospodarowanie zużytych komponentów jest znacznie prostsze. Dla części inwestorów staje się to dodatkowym argumentem przemawiającym za wyborem właśnie tej technologii.

Jeszcze kilka lat temu wiele wskazywało na to, że kolektory słoneczne odejdą do historii jako rozwiązanie wyparte przez fotowoltaikę. Obecnie coraz więcej właścicieli domów ponownie bierze je pod uwagę. Decydują nie hasła o ekologii, lecz rachunek ekonomiczny. Wysoka sprawność, niższe koszty eksploatacji oraz dostępne dopłaty sprawiają, że technologia, o której przez pewien czas niemal zapomniano, znów zaczyna odgrywać ważną rolę na rynku odnawialnych źródeł energii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Jagienka Michalik
Jagienka Michalik

Absolwentka politologii i dziennikarstwa na  Uniwersytecie Jagiellońskim, także PR-owiec.  Przez blisko dziesięć lat jej pasją było radio, gdzie prowadziła audycje i robiła reportaże,  ostatecznie zwyciężyła magia mediów  internetowych. Bliskie są jej tematy związane z rynkiem pracy i przedsiębiorczością. Lubi rozmawiać z ludźmi i opisywać ich historie, także  te biznesowe, prowadzące do sukcesu. Prywatnie wielbicielka psów i kotów, górskich wędrówek, jazdy na nartach i podróży w miejsca nieoczywiste. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSą lepsze od paneli fotowoltaicznych i można dostać dofinansowanie. To się teraz montuje na dachach. Efektywność sięga aż 90 procent »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj