Kanada dołącza do programu GCAP
Kanada została pierwszym państwem-obserwatorem programu GCAP, rozwijanego wspólnie przez Wielką Brytanię, Włochy i Japonię. Taki status nie oznacza jeszcze udziału w produkcji ani zakupu nowych myśliwców. Daje jednak Ottawie dostęp do informacji o programie i jego zapleczu przemysłowym, a także otwiera drogę do ewentualnego pełnego przystąpienia do projektu w przyszłości.
Ottawa nie chce więcej samolotów z USA
Decyzja wpisuje się w szerszy trend ograniczania zależności Kanady od amerykańskiego uzbrojenia. Ottawa wciąż realizuje zakup myśliwców F-35, ale rozważa stworzenie floty mieszanej, składającej się z F-35 i szwedzkich Gripenów E.
Zdaniem amerykańskich ekspertów lotniczych przystąpienie do GCAP pokazuje również, że Kanada nie jest zainteresowana przyszłym zakupem F-47 – rozwijanego przez Boeinga amerykańskiego myśliwca szóstej generacji, który ma wejść do służby pod koniec obecnej dekady.
Pentagon dostanie po kieszeni
Analitycy cytowani przez serwis Air & Space Forces podkreślają, że decyzja Kanady może mieć konsekwencje wykraczające daleko poza sam program GCAP. Ich zdaniem wpisuje się ona w szerszy trend zmian zachodzących na rynku zbrojeniowym i w relacjach między sojusznikami.
Doug Birkey z amerykańskiego think tanku Mitchell Institute for Aerospace Studies, specjalizującego się w lotnictwie wojskowym i bezpieczeństwie, zwraca uwagę, że sojusznicy coraz częściej wybierają rodzime rozwiązania nie tylko z powodów wojskowych, ale również politycznych i gospodarczych. Chcą utrzymać miejsca pracy oraz pieniądze we własnych krajach, a jednocześnie ograniczyć zależność od decyzji podejmowanych w Waszyngtonie.
Bryan Clark z amerykańskiego think tanku Hudson Institute uważa, że odchodzenie części sojuszników od amerykańskiego uzbrojenia może odbić się również na kosztach funkcjonowania sił zbrojnych USA.
– Mniejsza liczba klientów oznacza mniejszą skalę produkcji części, a to automatycznie podnosi koszty. Jeśli sojusznicy zaczną ograniczać zależność od amerykańskiego uzbrojenia z powodu polityki prowadzonej przez Waszyngton, Stany Zjednoczone zapłacą za to wyższymi kosztami utrzymania własnej armii – ocenił Clark.
Ekspert zwraca uwagę również na drugi problem – współpracę w ramach NATO. Im więcej państw będzie rozwijało własne systemy uzbrojenia, tym trudniejsze może stać się wspólne prowadzenie operacji przez sojuszników.
Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.
