Firefly trafia do produkcji. Nawet 120 tys. zestawów rocznie
Ukraińskie Ministerstwo Obrony dopuściło Firefly do produkcji seryjnej po zakończeniu testów. To zestaw naprowadzania montowany na bombach o masie od 0,9 do 9 kg, który zamienia zwykłe bomby zrzucane z ciężkich dronów w precyzyjną amunicję.
Według magazynu "Forbes" twórcy systemu deklarują, że są w stanie produkować nawet 10 tys. egzemplarzy miesięcznie, czyli około 120 tys. rocznie. Według ich danych błąd trafienia wynosi od 0,6 do 2,13 m, choć szczegółowych wyników testów dotąd nie opublikowano.
Jak działa Firefly i dlaczego jest ważny?
Dotychczas powodzenie ataku zależało w dużej mierze od umiejętności operatora ciężkiego drona. Musiał on bardzo precyzyjnie wyliczyć moment zrzutu, uwzględniając wysokość lotu, wiatr i prędkość maszyny. Po zrzuceniu układ naprowadzania Firefly koryguje tor lotu bomby za pomocą ruchomych powierzchni sterowych, zwiększając szansę na trafienie w cel.
Ukraińskie wojsko podaje, że system zachowuje wysoką celność nawet w warunkach zakłóceń radioelektronicznych. Nie ujawniono jednak, czy wykorzystuje nawigację satelitarną, laserowe wskazywanie celu, rozpoznawanie obrazu czy połączenie kilku metod. Wiadomo natomiast, że deklarowane 800 m oznacza maksymalną wysokość zrzutu bomby, a nie odległość od celu.
Najważniejszą zaletą systemu jest zwiększenie bezpieczeństwa ciężkich dronów. Dotychczas często musiały one zawisać niemal dokładnie nad celem, narażając się na ostrzał z broni strzeleckiej, przechwycenie przez inne drony oraz zakłócenia łączności. Dzięki Firefly bombę można zrzucić z większej wysokości, a dron może szybciej opuścić rejon ataku. System nie eliminuje zagrożenia podczas dolotu i odwrotu, ale znacząco skraca czas przebywania nad najbardziej niebezpiecznym obszarem.
Firefly nie zastąpi artylerii, dronów FPV ani kosztownych bomb kierowanych. Ma jednak wypełnić ważną lukę, zapewniając ciężkim dronom bombowym tanią amunicję precyzyjną do niszczenia niewielkich, umocnionych celów, takich jak schrony, stanowiska ogniowe czy wejścia do bunkrów.
Firefly trafi na ciężkie drony bombowe
Firefly opracowano z myślą o ciężkich wielowirnikowych dronach bombowych używanych przez Ukrainę. Ministerstwo Obrony wymienia przede wszystkim konstrukcje Vampire, Kazhan i Nemesis, które mogą przenosić od około 10 do 40 kg uzbrojenia. Dzięki zastosowaniu nowego zestawu będą mogły razić cele z większą precyzją bez konieczności długiego zawisania nad rosyjskimi pozycjami. Nowy zestaw naprowadzania ma zwiększyć skuteczność ataków, a jednocześnie poprawić szanse przetrwania samych dronów.
Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.
