Forsal logo

Bliskie spotkanie trzeciego stopnia na Bałtyku. Rosyjski okręt wysłał drona, zawisł nad duńską maszyną

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
dzisiaj, 16:11
[aktualizacja dzisiaj, 16:35]
Nagranie rosyjskiego drona i okrętu z bezzałogowca Stormborn X-Wave
Bliskie spotkanie trzeciego stopnia na Bałtyku. Rosyjski okręt wysłał drona, zawisł nad duńską maszyną/Stormborn
Dwa tygodnie temu na Bałtyku, u wybrzeży Bornholmu, doszło do incydentu, który pokazuje, jak napięta jest sytuacja na tym akwenie. Testowany przez duńską firmę morski bezzałogowiec Stormborn X-Wave niespodziewanie znalazł się oko w oko z rosyjskim okrętem wojennym „Soobrazitielnyj”. Co stało się dalej?

"Rosyjski okręt płynął prosto na nas"

Do incydentu doszło 25 czerwca około 30 km na południowy wschód od Bornholmu. Opisała go duńska telewizja TV 2, powołując się na relacje operatorów bezzałogowca oraz zdjęcia i dane zarejestrowane podczas testów.

Bohaterem wydarzeń był Stormborn X-Wave – duński bezzałogowy statek nawodny sterowany z mobilnego centrum kontroli na lądzie. Powstał z myślą o monitorowaniu sytuacji na Bałtyku i ochronie infrastruktury krytycznej. Podczas testów sprawdzano zamontowane na nim radary i sonary dostarczone przez firmy zbrojeniowe MyDefence i Terma.

– To było niesamowite przeżycie. Nagle po prostu zobaczyliśmy ten okręt – wspomina Simon Hviid, operator kierujący dronem.

Jak relacjonuje TV 2, rosyjska korweta "Soobrazitielnyj" płynęła z wyłączonym systemem AIS, przez co nie była widoczna w cywilnych systemach śledzenia statków. Następnie obrała kurs w stronę duńskiego bezzałogowca i minęła go w odległości około 200 metrów.

– Rosyjski okręt nagle obrał kurs prosto na nas. Nie mieliśmy pojęcia, jakie ma zamiary – opowiada Hviid.

Rosjanie wysłali drona na zwiad

Szybko okazało się, co najbardziej ciekawiło Rosjan. Stormborn był wyposażony w systemy radarowe emitujące fale radiowe charakterystyczne dla sprzętu wykorzystywanego przez wojsko.

– Było jasne, że Rosjanie byli nimi bardzo zainteresowani – mówi operator.

Na tym jednak spotkanie się nie zakończyło. Z pokładu korwety wystartował dron rozpoznawczy, który przez kilka minut krążył zaledwie kilka metrów nad duńskim bezzałogowcem, fotografując i obserwując nową konstrukcję. Następnie wrócił na okręt, który po chwili odpłynął.

Nagranie rosyjskiej korwety z duńskiego drona morskiego Stormborn X-Wave
Nagranie rosyjskiej korwety z duńskiego drona morskiego Stormborn X-Wave

– Sądzę, że po raz pierwszy udało się udokumentować tak bliskie działanie rosyjskiego bezzałogowca w pobliżu duńskich wód – podkreśla Frederik Søndergaard Hansen, założyciel i szef firmy Stormborn.

Po zakończeniu testów przedsiębiorca przekazał zebrane informacje duńskiej marynarce wojennej. – Byli bardzo zainteresowani naszymi obserwacjami oraz tym, jakie działania prowadzili Rosjanie – relacjonuje.

Test przeprowadzono poza zasięgiem radarów

Stormborn X-Wave nie znalazł się w tym miejscu przypadkowo. Duński startup umieścił bezzałogowiec w rejonie uznawanym za słabiej monitorowany przez przybrzeżne radary.

– Chcieliśmy obserwować obszar, którego wojsko nie jest w stanie skutecznie kontrolować – wyjaśnia Søndergaard Hansen.

Celem było sprawdzenie, czy autonomiczny bezzałogowiec może uzupełniać system dozoru morskiego. Wyposażony w radary, kamery i czujniki akustyczne Stormborn ma wykrywać podejrzane jednostki, obserwować ruch statków i wspierać ochronę infrastruktury krytycznej na Bałtyku. Firma deklaruje, że wraz z partnerem przemysłowym Semco jest w stanie produkować nawet 50 takich jednostek rocznie.

Korweta często eskortuje "flotę cieni"

"Soobrazitielnyj" to korweta projektu 20380, która weszła do służby w rosyjskiej Flocie Bałtyckiej w 2011 r. W ostatnich miesiącach jednostka była wielokrotnie obserwowana podczas eskortowania tankowców tzw. rosyjskiej floty cieni, przewożącej ropę z pominięciem zachodnich sankcji.

Korweta "Soobrazitielnyj"
Korweta "Soobrazitielnyj"/Ad Meskens/CC BY-SA 4.0

Zdaniem komandora porucznika i analityka wojskowego Jensa Wenzela Kristoffersena incydent pokazuje, jak bardzo zmieniła się sytuacja bezpieczeństwa na Bałtyku.

– To pokazuje poziom napięcia na akwenie. Obie strony uważnie obserwują swoje działania. Nic więc dziwnego, że Rosjanie natychmiast zainteresowali się nowym duńskim systemem rozpoznania – ocenia ekspert.

Duńskie siły zbrojne odmówiły komentarza w sprawie incydentu. Ograniczyły się jedynie do informacji, że rutynowo monitorują cieśniny i akweny przy użyciu okrętów, radarów oraz innych dostępnych środków.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
W. Rodak
Wojciech Rodak

Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraAustralia "przebiera" Abramsy za Typ 99. Tak przygotowuje się do wojny z Chinami »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj