Forsal logo

Amerykanie donoszą. Putin czeka na zimę. Nad Ukrainą zbierają się czarne chmury

Amerykanie donoszą. Putin czeka na zimę. Nad Ukrainą zbierają się czarne chmury
Amerykanie donoszą. Putin czeka na zimę. Nad Ukrainą zbierają się czarne chmury/PAP/EPA
Władimir Putin może nie być zainteresowany negocjacjami pokojowymi, dopóki będzie uważał, że Rosja ma szansę wygrać wojnę na Ukrainie. Instytut Badań nad Wojną (ISW) podkreśla, że Kreml może próbować wykorzystać niedobór pocisków przechwytujących Patriot, aby zwiększyć presję na Ukrainę i przeciągnąć wojnę do 2027 roku.

Jak wynika z najnowszej analizy Instytutu Studiów nad Wojną (ISW), Rosja może przygotowywać się do wykorzystania zimy do zwiększenia presji na Ukrainę. Szczególne znaczenie ma mieć rosnące zapotrzebowanie Kijowa na pociski przechwytujące dla systemów Patriot, których dostępność jest ograniczona.

Rosja chce wojny na wyniszczenie. Rosja ma utrzymać inicjatywę na froncie

Analitycy amerykańskiego think tanku zwracają uwagę na zmianę rosyjskich priorytetów produkcyjnych i zwiększenie nacisku na wytwarzanie pocisków balistycznych. Ich zdaniem może to wskazywać na przygotowania do intensyfikacji ataków na ukraińskie miasta oraz infrastrukturę energetyczną.

"Kreml wątpi, że może wykorzystać deficyt rakiet przechwytujących w Ukrainie, aby uniknąć konieczności angażowania się w znaczące negocjacje lub ustępstw w sprawie swoich maksymalistycznych żądań. Niedawne gwałtowne ograniczenie dostaw systemów przeciwrakietowych Patriot przyczyni się do przedłużenia wojny do 2027 roku" – pisze ISW.

ISW ocenia, że Putin może zakładać, iż Rosja jest w stanie wygrać poprzez wojnę na wyniszczenie. Kluczowe ma być utrzymanie inicjatywy przez rosyjskie wojska, nawet przy stosunkowo powolnych postępach na froncie.

Jednocześnie Rosja miałaby kontynuować uderzenia na ukraińskie miasta i infrastrukturę. Celem takiej strategii byłoby stopniowe osłabianie zdolności Ukrainy do prowadzenia działań obronnych oraz zmniejszanie gotowości Zachodu do dalszego wspierania Kijowa.

"Niedobór rakiet Patriot daje Rosji możliwość zadania Ukrainie bardzo poważnych szkód tej zimy i w konsekwencji przyczyni się do opóźnienia ważnych negocjacji oraz przedłużenia wojny" – przekonują analitycy.

Ukraina przygotowuje się do zimy. Rosja może przyspieszyć ataki

ISW przewiduje, że rosyjskie ataki na ukraińską infrastrukturę energetyczną mogą wyraźnie nasilić się zimą. Według analityków Moskwa może rozpocząć zakrojone na szeroką skalę uderzenia już w najbliższych tygodniach.

Jednym z celów ma być infrastruktura energetyczna w rejonie Kijowa. Rosja może próbować w ten sposób zakłócić działania Ukrainy związane ze wzmacnianiem i zabezpieczaniem obiektów przed kolejnymi atakami.

Taki scenariusz wpisywałby się w strategię wywierania presji na Ukrainę. Kreml może liczyć na to, że problemy z dostawami energii, połączone z ograniczoną liczbą pocisków do obrony powietrznej, zwiększą presję na Kijów w sprawie rozmów pokojowych – uważa ISW.

USA widzą szansę na rozmowy. Rosja nie chce zakończenia wojny

Jednocześnie Stany Zjednoczone nadal deklarują gotowość do działań na rzecz zakończenia konfliktu. Sekretarz stanu USA Marco Rubio mówił niedawno o nowej szansie na wznowienie rozmów pokojowych. Podkreślił, że Waszyngton od początku wojny podejmował działania mające doprowadzić do jej zakończenia i jest gotowy odegrać konstruktywną rolę w procesie.

Inaczej sytuację przedstawia Bloomberg. Publicysta Mark Champion ocenił, że zachodni sojusznicy pozostawili Ukrainę z niewystarczającą liczbą pocisków Patriot. Jego zdaniem może to dodatkowo zmniejszać szanse na skuteczne negocjacje, ponieważ Putin może dostrzegać zmianę sytuacji strategicznej na korzyść Rosji.

Moskwa również nie sygnalizuje gotowości do prostego zawieszenia broni. Wiceminister spraw zagranicznych Rosji Michaił Gałużin stwierdził, że Kreml nie akceptuje wariantu "zamrożenia działań wojennych" bez usunięcia – w ocenie rosyjskich władz – "pierwotnych przyczyn konfliktu".

W efekcie perspektywa szybkiego zakończenia wojny pozostaje niepewna. Według ISW jeśli Rosja rzeczywiście uzna, że czas działa na jej korzyść, Kreml może próbować wykorzystać nadchodzącą zimę do zwiększenia presji militarnej zamiast podejmować realne ustępstwa przy stole negocjacyjnym.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Jakub Laskowski
Jakub Laskowski

Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.

Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraAmerykanie donoszą. Putin czeka na zimę. Nad Ukrainą zbierają się czarne chmury »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Bezpieczeństwo” i otrzymuj najważniejsze informacje dotyczące bezpieczeństwa w Polsce i na świecie.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj