Forsal logo

Rosja uderza w Ukrainę nową bronią. Chiny dały zielone światło

Rosja uderza w Ukrainę nową bronią. Chiny dały zielone światło
Rosja uderza w Ukrainę nową bronią. Chiny dały zielone światło/East News
Rosja coraz intensywniej wykorzystuje odrzutowe wersje dronów Gerań, ale ich produkcja napotyka poważną barierę. Moskwa jest obecnie całkowicie zależna od Chin w dostawach silników turboodrzutowych, a pojedyncze jednostki kosztują nawet 40 tys. dolarów – informuje Defense Express. Analitycy wskazują, że dalszy rozwój bezzałogowców będzie w dużej mierze zależał od możliwości chińskiego przemysłu.

Rosja stopniowo przechodzi od masowego stosowania klasycznych dronów z napędem śmigłowym do konstrukcji wyposażonych w silniki odrzutowe. Według ukraińskich analityków udział takich maszyn w ostatnich rosyjskich atakach sięgał już od 25 do 50 proc.

Rosja zwiększa liczbę odrzutowych dronów na froncie. To nie przypadek

Szczególne znaczenie mają rozwijane przez Rosjan wersje Gerań-3, Gerań-4 oraz Gerań-5. Odrzutowy napęd pozwala zwiększyć prędkość dronów, co skraca czas reakcji ukraińskiej obrony powietrznej i może utrudniać ich przechwytywanie.

Rosja ma jednak poważny problem z produkcją tych maszyn. Jak wskazuje Defense Express, w przypadku najbardziej zaawansowanych wariantów wąskim gardłem pozostają silniki turboodrzutowe. O skali problemu mówił w rozmowie z RBC-Ukraina zastępca szefa ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR), generał Wadym Skibicki.

– Jeśli chodzi o Gerań-4 i Gerań-5, to problemem są w nich silniki turboodrzutowe. Próbują wyprodukować własne. Obecnie są całkowicie zależni od Chin w dostawach tych silników, a są one drogie. Każdy kosztuje około 35–40 tys. dolarów – powiedział.

Rosja coraz bardziej zależna od dostaw z Chin. Ukraińcy ujawniają skalę

Rosyjski przemysł nie zdołał jeszcze stworzyć własnego rozwiązania, które pozwoliłoby na pełne uniezależnienie produkcji od zagranicznych dostaw. Rosja ma wprawdzie próbować opracować własne jednostki napędowe, jednak obecnie kluczowe pozostają dostawy z Chin.

Według Defense Express silniki dostarczane Rosji są oferowane jako produkty przeznaczone do zastosowań cywilnych. Ukraińscy analitycy zwracają uwagę, że trudno ocenić skalę wiedzy i zaangażowania władz w Pekinie w dostawy tego rodzaju podzespołów. Jednocześnie masowe trafianie chińskich silników do rosyjskiego sektora obronnego może wskazywać na funkcjonowanie rozbudowanego kanału dostaw.

Nie można również wykluczyć, że chińskie firmy będą zwiększać moce produkcyjne, aby odpowiedzieć na rosnące zapotrzebowanie Rosji. Dla Moskwy byłoby to szczególnie istotne, ponieważ własne rozwiązania napędowe nie są jeszcze w stanie uniezależnić rosyjskiego przemysłu od zagranicznych dostaw.

Szybsze drony nad Ukrainą. Rosja chce przeciążyć obronę powietrzną

Rosja chce wykorzystać odrzutowe Gerań do zwiększenia zasięgu i skuteczności ataków. Nowe konstrukcje są nie tylko znacznie szybsze od klasycznych dronów, ale mogą też skrócić czas reakcji ukraińskiej obrony powietrznej.

Skala ich wykorzystania szybko rośnie. Według danych ukraińskiego wywiadu w ostatnich rosyjskich atakach udział dronów z silnikami turboodrzutowymi sięgał nawet 50 proc.

Rosja pracuje jednocześnie nad zwiększeniem zasięgu tych maszyn. Ukraiński ekspert i oficer rezerwy sił powietrznych Anatolij Chrapczyński oceniał, że Moskwa szuka sposobu na wykorzystanie odrzutowych Gerań do atakowania zachodnich regionów Ukrainy.

Od lipca Rosja wykorzystuje zmodyfikowane drony Gerań również przeciwko ukraińskiej infrastrukturze portowej nad Morzem Czarnym. Celem ataków są m.in. obiekty w Odessie, Czarnomorsku, Piwdennem i Mikołajowie. Według ukraińskich mediów drony mają uderzać m.in. w elementy infrastruktury portowej oraz zbiorniki paliwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Jakub Laskowski
Jakub Laskowski

Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.

Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRosja uderza w Ukrainę nową bronią. Chiny dały zielone światło »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Bezpieczeństwo” i otrzymuj najważniejsze informacje dotyczące bezpieczeństwa w Polsce i na świecie.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj