Hakan Fidan w rozmowie z turecką agencją Anadolu ocenił, że ryzyko eskalacji nuklearnej może rosnąć wraz z przedłużaniem się wojny. Turecki minister spraw zagranicznych przekazał, że kwestia możliwego użycia broni jądrowej była przedmiotem jego rozmów zarówno z przedstawicielami Rosji, jak i zachodnimi partnerami Turcji.
Rosja może użyć broni jądrowej? Turecki minister ostrzega
Według Fidana szczególne znaczenie ma nie tylko sytuacja na froncie, ale także konsekwencje prowadzenia długotrwałej wojny dla samej Rosji. Jeżeli działania wojenne coraz mocniej dotykałyby rosyjskiego zaplecza, Moskwa mogłaby znaleźć się pod większą presją.
Turecki minister wskazał przy tym na moment, który jego zdaniem byłby szczególnie niebezpieczny. Chodzi o sytuację, w której rosyjskie władze uznałyby, że dalsze prowadzenie wojny jest kwestią przetrwania państwa.
– Kiedy wojna na wyniszczenie na froncie zamienia się w wojnę na wyniszczenie na tyłach, pytanie nie brzmi już, czy przegrać wojnę, czy nie, ale czy przetrwać jako naród. Używa się ostatniej deski ratunku – powiedział Fidan.
Rosjanie domagają się ostrzejszych działań. Fidan mówi o atomie
Zdaniem tureckiego ministra przedłużająca się wojna może prowadzić do stopniowego rozszerzania skali konfliktu. Nie chodzi wyłącznie o działania prowadzone na terytorium Ukrainy, ale również o rosnącą liczbę ataków na cele znajdujące się w głębi Rosji.
Fidan zaznaczył, że podczas jego wizyty w Rosji pojawiały się sygnały dotyczące oczekiwań części tamtejszej opinii publicznej. Według jego relacji niektórzy Rosjanie mieli domagać się podjęcia bardziej zdecydowanych działań.
– Podczas mojej wizyty w Rosji wydawało się, że ta kwestia może zostać poruszona, ponieważ mówiono, że społeczeństwo domaga się czegoś takiego. Rozmawialiśmy o tym z naszymi zachodnimi partnerami i oni też o tym wiedzą. To niebezpieczna sytuacja. Wszystko, co ludzie mówią, że się nie wydarzy, w końcu się wydarzy – stwierdził szef tureckiej dyplomacji.
Wypowiedź Fidana pokazuje, że możliwość nuklearnej eskalacji jest traktowana przez część państw NATO jako jeden z potencjalnych scenariuszy dalszego rozwoju konfliktu. Jednocześnie jego słowa nie oznaczają, że Rosja podjęła decyzję o użyciu broni jądrowej.
Wojna może wejść na nowy poziom. W tle rosyjska broń jądrowa
Obawy dotyczące potencjalnego użycia broni jądrowej przez Rosję pojawiały się już wcześniej. Reuters informował w czerwcu o publicznych wezwaniach części rosyjskiego środowiska nacjonalistycznego do odejścia od dyplomacji ze Stanami Zjednoczonymi i podjęcia bardziej zdecydowanych działań wojskowych.
Wśród przedstawianych postulatów miało znajdować się również wykorzystanie taktycznej broni jądrowej. Reuters wiązał te wezwania z serią ukraińskich ataków dalekiego zasięgu przeprowadzanych przeciwko celom znajdującym się na terytorium Rosji.
Kwestia rosyjskiego arsenału nuklearnego od początku pełnoskalowej wojny pozostaje jednym z najważniejszych elementów dyskusji o ryzyku eskalacji. Moskwa wielokrotnie odwoływała się do swojego potencjału atomowego, jednak samo pojawianie się takich gróźb nie oznacza automatycznie przygotowań do użycia broni jądrowej.
Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.
Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.
