Forsal logo

Trump poprosił Zełenskiego, aby... nie atakował rosyjskich rafinerii

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
wczoraj, 13:03
Trump poprosił Zełenskiego, aby... nie atakował rosyjskich rafinerii
Trump poprosił Zełenskiego, aby... nie atakował rosyjskich rafinerii/PAP/EPA
Nowy apel Donalda Trumpa do Wołodymyra Zełenskiego w sprawie ataków na rosyjską infrastrukturę naftową. Jak informuje Axios, podczas niedzielnej rozmowy telefonicznej prezydent USA ponownie poprosił ukraińskiego przywódcę o wstrzymanie uderzeń na rosyjskie rafinerie.

„Słowo olej napędowy padło wiele razy podczas tej rozmowy telefonicznej” – powiedział anonimowy rozmówca Axiosa.

Spotkanie Zełenski-Trump

Po rozmowie z Trumpem Zełenski oświadczył w mediach społecznościowych, że spotka się we wtorek z prezydentem USA w Nowym Jorku, gdzie tego dnia zacznie się debata generalna w ramach 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Dodał, że rozmowy te „mogą wiele zmienić” w obliczu trwającej od ponad czterech lat wojny z Rosją i że Ukraina jest gotowa podjąć „poważne kroki” w celu osiągnięcia pokoju.

W tym miesiącu Trump zaczął obwiniać Ukrainę o doprowadzenie do wzrostu światowych cen diesla w wyniku jej ataków na rosyjskie obiekty energetyczne. Według amerykańskiego prezydenta uderzenia te przyczyniły się do niedoboru tego paliwa.

Słowa te padły kilka miesięcy po tym, jak Kijów nasilił kampanię uderzeń m.in. w infrastrukturę naftową Rosji, co zmniejszyło jej produkcję paliwa i doprowadziło do kryzysu energetycznego wewnątrz kraju. Ukraina tłumaczy tę falę ataków potrzebą osłabienia rosyjskiej machiny wojennej, która czerpie fundusze głównie z eksportu ropy i gazu oraz produktów pochodnych.

Wzrost cen ropy spowodował atak USA na Iran

Tymczasem ceny paliw na stacjach benzynowych USA wzrosły po rozpoczęciu w lutym wojny USA i Izraela przeciwko Iranowi. Według trackera cen paliw GasBuddy średnia krajowa cena oleju napędowego na amerykańskich stacjach sięgała w tym miesiącu nawet 6 dolarów za galon (około 3,7 litra).

Do spotkania Trumpa i Zełenskiego dojdzie kilka dni po tym, jak prezydent USA podpisał ustawę o sankcjach na Rosję i cłach na towary z państw należących do największych importerów rosyjskiej ropy naftowej i gazu. Ustawa daje prezydentowi uprawnienia do nałożenia ceł do 100 proc. m.in. na Chiny, Indie, Węgry czy Słowację. Pozwala ona także na nałożenie kolejnych sankcji na tzw. flotę cieni składającą się ze starych tankowców używanych do transportu ropy i produktów ropopochodnych z ominięciem zachodnich sankcji.

Spotkanie prezydentów USA i Ukrainy odbędzie się kilka tygodni po pierwszej wizycie wysłanników Trumpa, Steve'a Witkoffa i Jareda Kushnera, w Kijowie i ich rozmowach z Zełenskim. Uczestnicy spotkania omawiali kwestie rozmów pokojowych z Rosją.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Kamil Nowak

Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolska zawstydziła Europę. Chodzi o zapasy gazu na zimę »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj