Forsal logo

„Stabilny wzrost to dopiero początek zmian”. Rozmowa z Rafałem Tomkowiczem, Dyrektorem ds. Rozwoju ZPF i ekspertem rynku pożyczkowego

Rafał Tomkowicz
Stabilny wzrost to dopiero początek zmian. Rozmowa z Rafałem Tomkowiczem, Dyrektorem ds. Rozwoju ZPF i ekspertem rynku pożyczkowego/Shutterstock
Po raz pierwszy od pandemii wzrosła liczba aktywnych klientów, w 2025 roku udzielono 2,22 mln pożyczek pozabankowych. To jednocześnie drugi pełny rok funkcjonowania instytucji pożyczkowych pod nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego. Rafał Tomkowicz, dyrektor ds. Rozwoju ZPF i ekspert rynku pożyczkowego nie ma wątpliwości, że rynek rośnie przede wszystkim dzięki większej liczbie klientów.

Polacy najchętniej zaciągają pożyczki krótkoterminowe, rok 2025 był pod tym względem rekordowy: po raz pierwszy od czasu pandemii odnotowano wzrost liczby aktywnych klientów. Jednocześnie odsetek reklamacji okazał się najniższy, a łączna wartość udzielonych pożyczek wyniosła 8,32 mld zł.

Instytucje pożyczkowe pod nadzorem KNF

Rok 2025 był drugim pełnym rokiem funkcjonowania instytucji pożyczkowych pod nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego. Co z tej perspektywy uważa Pan za najważniejszy wniosek z raportu?

Rafał Tomkowicz, dyrektor ds. Rozwoju ZPF i ekspert rynku pożyczkowego: Myślę, że rynek potwierdził swoją dojrzałość. Z jednej strony odnotowaliśmy wzrost wartości udzielonego finansowania do 8,32 mld zł oraz wzrost liczby udzielonych pożyczek do 2,22 mln. Z drugiej strony nie odbyło się to kosztem jakości portfela czy standardów działania. To pokazuje, że instytucje pożyczkowe potrafią rozwijać działalność również w warunkach pełnego nadzoru KNF i dobrze odnajdują się w obowiązującym otoczeniu regulacyjnym.

Po raz pierwszy od pandemii wzrosła liczba aktywnych klientów. Czy to oznacza zmianę zachowań konsumentów?

To jeden z ciekawszych sygnałów płynących z raportu. Na koniec 2025 roku instytucje pożyczkowe obsługiwały milion aktywnych klientów, czyli o 4,7 proc. więcej niż rok wcześniej. Jednocześnie średnia wartość pojedynczej pożyczki praktycznie się nie zmieniła. To pokazuje, że rynek rośnie przede wszystkim dzięki większej liczbie klientów, a nie wyższym kwotom finansowania. Warto też zwrócić uwagę na wysoką wartość portfela pożyczek konsumpcyjnych, która na koniec roku osiągnęła 5,9 mld zł. To najwyższy poziom od początku prowadzenia naszego badania.

Przy tak wysokiej wartości udzielonego finansowania sektor odnotował jednocześnie najniższy odsetek reklamacji. Czy to przypadek?

Zdecydowanie nie. Reklamacje stanowiły zaledwie 0,67 proc. liczby udzielonych pożyczek i jest to najlepszy wynik w historii naszego badania. Pokazuje on, że sektor w ostatnich latach bardzo mocno dojrzał organizacyjnie. Firmy inwestowały w rozwój procesów, narzędzi analitycznych, cyfryzację i zarządzanie ryzykiem. Efektem jest nie tylko wzrost skali działalności, ale również utrzymanie wysokiej jakości obsługi klientów.

Rynek pożyczek pozabankowych nie konkuruje wyłącznie wielkością sprzedaży

Jednocześnie raport pokazuje spadek przychodów firm. Jak interpretować te dane?

To moim zdaniem najciekawszy wniosek z całego raportu. Rynek rośnie, liczba klientów wzrasta, portfel osiąga rekordową wartość, a mimo to przychody ze sprzedaży spadły o blisko 19 proc. rok do roku. To pokazuje, że sama skala działalności nie wystarcza już do budowania przewagi konkurencyjnej.

Rynek pożyczek pozabankowych przestaje konkurować wyłącznie wielkością sprzedaży. Coraz większego znaczenia nabiera efektywność prowadzenia biznesu, sposób zarządzania kosztami oraz umiejętność dostosowywania się do zmieniającego się otoczenia.

W raporcie widać również spadek zatrudnienia. Czy to efekt pogarszającej się sytuacji firm?

Nie interpretowałbym tego w ten sposób. W mojej ocenie jest to przede wszystkim efekt zmian technologicznych. Instytucje pożyczkowe od kilku lat automatyzują coraz więcej procesów i wykorzystują rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Dzięki temu wiele powtarzalnych czynności wykonywanych jest szybciej i efektywniej niż wcześniej. To naturalnie wpływa również na strukturę zatrudnienia. Jednocześnie rośnie znaczenie kompetencji związanych z analizą danych, rozwojem technologii czy zarządzaniem procesami. Myślę, że ten kierunek będzie się umacniał także w kolejnych latach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Beata Jasina-Wojtalak
oprac. Beata Jasina-Wojtalak

Absolwentka filologii polskiej i studiów z zakresu samorządu terytorialnego i polityki regionalnej na Uniwersytecie Warszawskim. Zajmuje się tematyką społeczną, zdrowotną oraz zagadnieniami związanymi z zabezpieczeniem społecznym i świadczeniami dla rodzin, seniorów oraz osób bezrobotnych. W przeszłości związana z wydawnictwami Edipresse Polska i ZPR Media. W swojej pracy koncentruje się na wyjaśnianiu przepisów w przystępny sposób. Zainteresowana reportażem społecznym i tematyką feministyczną.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPremier zdecydował. 14 sierpnia 2026 będzie dniem wolnym od pracy »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj