Pamiętajmy równocześnie, że wykupywane są nie tylko mieszkania gminne. Lokale zakładowe to inny rodzaj „M”, który podlega wykupowi. Liczba tych mieszkań szybko spadała przez lata, ale nadal jest ich całkiem sporo. Ekspert wyjaśnia, czy mieszkania zakładowe nadal można wykupić, a później np. sprzedać lub przekazać w darowiźnie.
Na początku wieku mieszkania zakładowe to była pula 0,5 mln lokali
Wspomniany wcześniej, bardzo szybki wykup mieszkań zakładowych to zjawisko, które warto przedstawić z wykorzystaniem danych GUS. Ta instytucja podaje, że liczba mieszkań zakładowych z całej Polski zmieniała się następująco:
- 2002 r. - 483 237
- 2003 r. - 466 961
- 2004 r. - 467 328
- 2005 r. - 373 191
- 2006 r. - 373 141
- 2007 r. - 300 866
- 2009 r. - 132 486
- 2013 r. - 105 304
- 2015 r. - 86 837
- 2016 r. - 79 308
- 2018 r. - 69 085
- 2020 r. - 63 213
- 2022 r. - 59 089
- 2024 r. - 46 523
Okazuje się, że mieszkania zakładowe najszybciej były wykupywane w latach 2007 - 2009, kiedy szybko kurczył się też zasób spółdzielni mieszkaniowych (wykupywany jednak na podstawie zupełnie innych przepisów). - Niestety, obecnie GUS publikuje dane w cyklu dwuletnim, więc na kolejne statystyki dotyczące liczby mieszkań zakładowych (z 2026 r.) przyjdzie nam jeszcze poczekać.- mówi Leszek Markiewicz ekspert rynku z agencji nieruchomości NieruchomosciSzybko.pl.
Tam jeszcze znajdują się mieszkania zakładowe
Poniższa mapa powiatów i miast na prawach powiatu pozwala nam odpowiedzieć na pytanie, gdzie jeszcze znajdują się mieszkania zakładowe. Warto przypomnieć, że GUS do tej kategorii zalicza mieszkania, które są własnością przedsiębiorstw państwowych, w tym Lasów Państwowych oraz państwowych jednostek organizacyjnych - np. instytutów badawczych, państwowych wyższych uczelni (bez uczelni katolickich), instytucji artystycznych, Spółdzielni Kółek Rolniczych, przedsiębiorstw komunalnych (z wyjątkiem przedsiębiorstw gospodarki mieszkaniowej), a także przedsiębiorstw prywatnych i innych prywatnych jednostek.
Zdecydowanie najwięcej analizowanych mieszkań znajdziemy na obszarze Górnośląsko - Zagłębiowskiej Metropolii (w samym Bytomiu ponad 5400 pod koniec 2024 r.), a także na terenie Warszawy (ponad 2000 pod koniec 2024 roku). W przypadku górnośląskich miast, zasób mieszkań zakładowych składa się m.in. z mieszkań przyznawanych górnikom. Takie lokale też są stopniowo wykupywane. - Można się więc spodziewać, że ogólnopolska liczba lokali zakładowych będzie spadać. Na pewno jednak nie spadnie do poziomu bliskiego zeru - podkreśla ekspert rynku Leszek Markiewicz.
Wykupić mieszkania wciąż możliwy, lecz mogą być pewne problemy
Warto wiedzieć, że nadal obowiązują „wykupowe” przepisy ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o zasadach zbywania mieszkań będących własnością przedsiębiorstw państwowych, niektórych spółek handlowych z udziałem Skarbu Państwa, państwowych osób prawnych oraz niektórych mieszkań będących własnością Skarbu Państwa. Na podstawie tych przepisów wiele osób już wykupiło mieszkania zakładowe z bonifikatą zależną od czasu pracy i najmu (6% za każdy rok pracy osoby uprawnionej i 3% za rok najmu, maksymalnie 95%). - Podobne zasady dotyczą lokali kolejowych, których wykup reguluje ustawa z dnia 8 września 2000 r. o komercjalizacji i restrukturyzacji przedsiębiorstwa państwowego Polskie Koleje Państwowe- zaznacza Leszek Markiewicz prowadzący agencję nieruchomości z Warszawy, NieruchomosciSzybko.pl.
Kto decyduje o tym czy mieszkania zostaną sprzedane
Warto pamiętać, że o przeznaczeniu lokali zakładowych do sprzedaży decyduje ich obecny państwowy właściciel. Tak mówi prawo, zarówno w trybie ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r., jak i ustawy z dnia 8 września 2000 r. To oznacza, że byli pracownicy oraz ich krewni mogą jedynie wnioskować o wykup zajmowanego mieszkania i liczyć na dobrą wolę państwowego właściciela. Jeżeli natomiast chodzi o wykup byłych mieszkań zakładowych (dofinansowywany nawet w 95% przez BGK), to decyzja należy z kolei do gminy.
Dziennikarz z zawodu i zamiłowania. Zajmuje się tematyką gospodarczą, prawną i finansową, szczególnie nowymi technologiami, i komunikacją oraz mediami. Poza dziennikarstwem zajmuje się fotografią, jeździ na nartach i uwielbia Hiszpanię. Z marką INFOR związany wcześniej, zaczynał przygodę z dziennikarstwem w Gazecie Prawnej. Od kwietnia 2026 r. już jako dziennikarz internetowy przygotowuje i publikuje artykuły na portalu Forsal.pl.
