Forsal logo

Najmniejsze firmy mówią: rozwój tak, ale nie za wszelką cenę. Dlaczego tylko 13 proc. mikrofirm jest gotowych podjąć ryzyko i stawiać na wzrost

Ten tekst przeczytasz w 7 minut
50 minut temu
Mikroprzedsiębiorcy są bardzo ostrożni w rozwijaniu swojej firmy. Powodów jest wiele, można je podsumować potrzebą stabilności i ostrożnością. Pokazujemy przeszkody na jakie napotyka rozwój i wzrost biznesu.
Mikroprzedsiębiorcy są bardzo ostrożni w rozwijaniu swojej firmy. Powodów jest wiele, można je podsumować potrzebą stabilności i ostrożnością./Forsal.pl
Dla jednego przedsiębiorcy rozwój oznacza większe zyski, dla innego większą ilość wolnego czasu dla siebie. W prowadzeniu własnej firmy najważniejszy jest wynik finansowy i bezpieczeństwo, nie rozgłos czy skala działalności. Z badania Krajowego Rejestru Długów wyłania się taki obraz mikroprzedsiębiorcy, który wie, czego chce, ale nie ma pewności, czy stać go na realizację tych planów.

Krajowy Rejestr Długów zapytał właścicieli mikrofirm, którzy zatrudniają do 9 pracowników, oraz osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą, co dla nich oznacza rozwój i jakie są perspektywy wzrostu biznesu w najbliższych miesiącach. Wniosek płynący z badania „Własnym tempem. Ambicje i granice rozwoju mikrofirm” pokazuje, że polscy mikroprzedsiębiorcy chcą rozwijać swoje firmy, ale nie za wszelką cenę. Zdecydowana większość, bo 62 proc. badanych, deklaruje chęć rozwoju stopniowego i ostrożnego. Tylko 13 proc. jest gotowych na dynamiczną ekspansję kosztem większego ryzyka.

– Polskie mikrofirmy chcą rosnąć, ale powoli. Dla małego przedsiębiorcy już jedna nietrafiona inwestycja czy zbyt szybki wzrost kosztów mogą być poważnym obciążeniem, dlatego zachowują ostrożność. Priorytetem jest utrzymanie działalności i stabilnych przychodów. To nie tyle brak ambicji, co racjonalna decyzja – wyjaśnia Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Które stwierdzenie wedle przedsiębiorcy najlepiej oddaje jego podejście do rozwoju firmy
Które stwierdzenie wedle przedsiębiorcy najlepiej oddaje jego podejście do rozwoju firmy/KRD Krajowy Rejestr Długów

Liczy się zysk, nie prestiż firmy

Czym dla przedsiębiorców jest rozwój? Ponad połowa właścicieli biznesu w Polsce mówi jasno, że rozwój to nic innego jak wzrost zysków. Na drugim miejscu wskazali zwiększenie przychodów – takiej odpowiedzi udzieliło 44 proc. badanych. Różnica między wzrostem zysków a przychodów wynosi aż ok. 10 pkt proc., co pokazuje, że przedsiębiorcy nie utożsamiają rozwoju z samym zwiększaniem skali sprzedaży. Liczy się przede wszystkim to, czy działalność przynosi realnie większą nadwyżkę finansową.

Rosnące przychody bez odpowiedniej marży mogą oznaczać większe koszty, ryzyko płynnościowe i więcej pracy bez proporcjonalnej korzyści. Dla 37 proc. miernikiem sukcesu jest zdobycie większej liczby klientów, a 35 proc. za rozwój uznaje wzrost stabilności firmy.

Rozwój mikrofirmy często oznacza więcej klientów, większe zlecenia i dłuższą listę faktur z odroczonym terminem płatności. To może poprawić sprzedaż, ale jednocześnie zwiększa ryzyko, że przedsiębiorca będzie finansował cudze opóźnienia z własnej kieszeni. - Dlatego przy wzroście skali działania warto od razu uporządkować zasady płatności: sprawdzać nowych kontrahentów, ustalać limity kupieckie, pilnować terminów i reagować po pierwszym opóźnieniu, a nie dopiero po kilku miesiącach. W windykacji widzimy, że najszybciej odzyskuje się te należności, które nie zdążyły się „zestarzeć” – mówi Jakub Kostecki, wiceprezes Zarządu firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso.

Dla 17 proc. znaczenie mają ciekawe zlecenia. 15 proc. właścicieli mikrofirm za rozwój uznaje szerszą ofertę i poprawę efektywności. Natomiast zdecydowanie najmniejszą wagę przedsiębiorcy przykładają do celów wizerunkowych. Większa rozpoznawalność ma znaczenie tylko dla co dziesiątego właściciela, a zatrudnienie dla 7 proc. Polscy mikroprzedsiębiorcy nie mają też apetytu na zdobywanie zagranicznych rynków – tylko 4 proc. patrzy na rozwój przez pryzmat międzynarodowej działalności. Badanie KRD nie pozostawia złudzeń – liczy się wynik finansowy i bezpieczeństwo, nie rozgłos czy skala biznesu.

Co według mikroprzedsiębiorcy napędza rozwój jego firmy
Co według mikroprzedsiębiorcy napędza rozwój jego firmy

Mikroprzedsiębiorcy: B2C rośnie przez klientów, B2B przez marżę i stabilność firmy

Warto też zauważyć, że definicja rozwoju zmienia się wraz z modelem biznesowym firmy. Przedsiębiorstwa, które swoje usługi adresują do konsumentów (B2C), najczęściej wskazują wzrost zysków (58 proc.), większą liczbę klientów (44 proc.) oraz wzrost przychodów (43 proc.) W ich przypadku rozwój wiąże się z dużą liczbą transakcji, dotarciem do odbiorców i częstotliwością zakupów.

– Firmy, których klientami są inne przedsiębiorstwa, również koncentrują się na zyskach. Zwraca na to uwagę aż 60 procent badanych, a 47 procent na przychód. Jednak znacznie rzadziej niż firmy, które sprzedają tylko konsumentom, wskazują na większą liczbę klientów – 27 procent. W relacjach biznesowych wzrost może wynikać z jednego większego kontraktu, rozszerzenia współpracy z obecnym odbiorcą albo poprawy marży. Jednocześnie 41 procent firm B2B za miarę rozwoju uznaje większą stabilność. To najwyższy wynik wśród analizowanych modeli prowadzenia biznesu – komentuje Jakub Kostecki.

Aspiracje właściciela firmy kontra rzeczywistość

Z badania wyłania się obraz mikrobiznesu, który wie, czego chce, ale nie ma pewności, czy stać go na realizację tych planów. Największym zaskoczeniem jest różnica między deklarowaną chęcią rozwoju a prognozą na najbliższe 12 miesięcy. Aż 75 proc. przedsiębiorców dopuszcza rozwój firmy, lecz tylko 24 proc. uważa, że w ciągu roku wzrost jest prawdopodobny. Pod tym względem pesymistów jest więcej niż optymistów. Można też przypuszczać, że rozwój firmy to cel długoterminowy, przekraczający horyzont roku.

– Co ciekawe, aż 42 procent przedsiębiorców nie potrafi ocenić, czy ich firma urośnie w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Tak wysoki poziom niezdecydowania już sam w sobie jest istotnym sygnałem. Może oznaczać brak jasno określonych planów rozwojowych, silne uzależnienie od zewnętrznych warunków rynkowych albo po prostu brak narzędzi do prognozowania sprzedaży i kosztów w mikrofirmie, która rzadko dysponuje formalnym budżetem – twierdzi Jakub Kostecki.

Największy optymizm wykazują najmłodsze przedsiębiorstwa (do 5 lat na rynku) – 36 proc. z nich ocenia wzrost jako prawdopodobny. W grupie firm działających ponad 10 lat optymizm spada do 16 proc., a pesymizm rośnie do 40 proc.

Jakie jest zdaniem przedsiębiorcy prawdopodobieństwo, że jego firma nie urośnie w ciągu najbliższych 12 miesięcy
Jakie jest zdaniem przedsiębiorcy prawdopodobieństwo, że jego firma nie urośnie w ciągu najbliższych 12 miesięcy/KRD Krajowy Rejestr Długów

Brak wiary we wzrost firmy czy brak potrzeby by firma prężnie się rozwijała

Przedsiębiorców, którzy ocenili wzrost jako mało prawdopodobny, zapytano o przyczyny takich przewidywań. Co ciekawe, na pierwszym miejscu nie znalazły się bariery finansowe czy technologiczne, ale brak potrzeby lub chęci dalszego rozwoju (38 proc.).

To oznacza, że w części firm stagnacja może być świadomą decyzją właściciela. Przedsiębiorca uznaje obecny poziom działalności za wystarczający i nie chce podejmować ryzyka, zatrudniać ludzi, ani angażować się mocniej w powiększanie biznesu. W mikrofirmach rozwój często oznacza nie tylko większe przychody, ale także więcej zobowiązań, kosztów stałych i odpowiedzialności. To spora zmiana w myśleniu i duży wpływ na życie osobiste. Dlatego tak wielu właścicieli traktuje firmę jako stabilne źródło utrzymania, a nie projekt, który musi rosnąć za wszelką cenę – puentuje Jakub Kostecki.

Dlaczego zdaniem przedsiębiorcy jego firma nie urośnie w ciągu najbliższych 12 miesięcy
Dlaczego zdaniem przedsiębiorcy jego firma nie urośnie w ciągu najbliższych 12 miesięcy/KRD Krajowy Rejestr Długów

Poza osobistym powodem braku potrzeby działania na rzecz wzrostu firmy, co czwarty przedsiębiorca wymienia spadek popytu na produkty lub usługi, a co piąty zwraca uwagę, że firma nie może rosnąć, bo rynek zmienia się za szybko. Jeśli spojrzeć na różnice w odpowiedziach pod kątem płci, to widać, że mężczyźni częściej wskazują na brak chęci do rozwoju (47 proc. mężczyzn, 30 proc. kobiet). Polki natomiast zaznaczają, że barierą są dla nich problemy finansowe w firmie (17 proc. kobiet, 7 proc. mężczyzn). Dla kobiet (35 proc.) dużym ograniczeniem jest też brak czasu (wobec 17 proc. mężczyzn).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Bartosz Biskupski
Bartosz Biskupski

Dziennikarz z zawodu i zamiłowania. Zajmuje się tematyką gospodarczą, prawną i finansową, szczególnie nowymi technologiami, i komunikacją oraz mediami. Poza dziennikarstwem zajmuje się fotografią, jeździ na nartach i uwielbia Hiszpanię.  Z marką INFOR związany wcześniej, zaczynał przygodę z dziennikarstwem w Gazecie Prawnej. Od kwietnia 2026 r. już jako dziennikarz internetowy przygotowuje i publikuje artykuły na portalu Forsal.pl.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNajmniejsze firmy mówią: rozwój tak, ale nie za wszelką cenę. Dlaczego tylko 13 proc. mikrofirm jest gotowych podjąć ryzyko i stawiać na wzrost »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj