Fałszywa relacja z Warszawy na TikToku
Na nagraniu widać reporterkę, która z balkonu jednej z warszawskich kamienic relacjonuje rzekomy protest. Za nią znajduje się tłum ludzi. W materiale widoczny jest także pasek z logo TVP Info, informujący o rzekomych protestach w Warszawie.
Napisy widoczne w nagraniu zawierają liczne błędy, a część z nich jest nieczytelna. Podobnie wyglądają transparenty trzymane przez uczestników rzekomego protestu – napisy na nich są rozmyte lub niemożliwe do odczytania. Tego rodzaju zniekształcenia mogą wskazywać na wykorzystanie sztucznej inteligencji do stworzenia materiału. Potwierdza to także analiza przeprowadzona przez Hive Moderation, narzędzie do wykrywania obrazów tworzonych z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Według narzędzia prawdopodobieństwo, że to zdjęcie powstało przy użyciu AI wynosi 75,4 proc. Z nagrania nie wynika również, czego mieliby domagać się protestujący.
Na TikToku identyczne nagranie opublikowano na kilku różnych kontach. Najpopularniejsza z tych publikacji uzyskała ponad 204 tys. wyświetleń.
AI zalewa sieć fałszywkami
Portal Euronews przeanalizował podobne nagrania kierowane do użytkowników w Portugalii, Francji, Niemczech, Irlandii, Włoszech i Wielkiej Brytanii. Jedno z wygenerowanych przez AI nagrań, które ma przedstawiać relację z protestu w Lizbonie, przypomina materiał dotyczący Warszawy. W obu przypadkach reporterki stoją na balkonach kamienic, a w tle widać tłum protestujących.
W nagraniu z Portugalii dziennikarka trzyma mikrofon z logo publicznego nadawcy RTP. Jednocześnie widoczny na dole ekranu pasek opatrzony jest logo innego portugalskiego kanału informacyjnego – SIC Notícias.
RTP poinformowało Euronews, że przedstawiona na nagraniu reporterka nigdy nie pracowała dla stacji, a nadawca nie ma nic wspólnego z opublikowanym na TikToku materiałem.
Zarówno nagrania dotyczące Polski, jak i innych krajów Europy zachęcają użytkowników do dzielenia się opiniami na temat rzekomych protestów oraz podawania informacji, z jakiego miasta pochodzą.
Według Bruny Martins dos Santos z WITNESS, globalnej organizacji zajmującej się wpływem nowych technologii, masowe tworzenie tego typu nagrań ma na celu manipulowanie opinią publiczną i pogłębianie polaryzacji społecznej w Europie. Jej zdaniem może to stanowić poważne zagrożenie dla debaty demokratycznej. W rozmowie z Euronews podkreśliła, że tworzenie takich treści przy użyciu sztucznej inteligencji jest tanie i łatwe do prowadzenia na dużą skalę, co pozwala zwiększać liczbę wyświetleń, obserwujących i interakcji.
W mediach pracuje od ćwierćwiecza. Absolwent Politechniki Warszawskiej. Pierwsze kroki w zawodzie stawiał w Agencji Informacyjnej Boss. Później były dzienniki ekonomiczne, Nowa Europa, Prawo i Gospodarka i Puls Biznesu. Z Inforem związany od 2008 r. Redaktor i wydawca strony głównej redakcji Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl). Zajmuje się tematyką motoryzacji, transportu, budownictwa, surowców, makroekonomii, a także technologii, demografii, pracy oraz polityki i bezpieczeństwa.
