Forsal logo

Potężne czołgi pod nosem Rosji. Amerykanie przerzucają armię do sąsiada Polski

Potężne czołgi pod nosem Rosji. Amerykanie przerzucają armię do sąsiada Polski
Potężne czołgi pod nosem Rosji. Amerykanie przerzucają armię do sąsiada Polski/East News
Litwa wzmacnia swoją obronę dzięki nowemu rozmieszczeniu wojsk USA. Do kraju ma trafić ciężki batalion US Army wyposażony w czołgi M1A2 Abrams i bojowe wozy piechoty M2A2 Bradley, a wraz z nim batalion inżynieryjny. Amerykańskie jednostki mają pozostać na Litwie przez dziewięć miesięcy.

Litewskie ministerstwo obrony poinformowało o planowanym rozmieszczeniu na terytorium kraju amerykańskich wojsk. Chodzi o ciężki batalion US Army wyposażony w czołgi M1A2 Abrams oraz bojowe wozy piechoty M2A2 Bradley. Wsparcie zapewnić ma również batalion inżynieryjny.

Przerzut amerykańskich żołnierzy na Litwę. Czołgami przypilnują Rosji

Rząd Litwy podkreśla, że obecność amerykańskich żołnierzy ma zwiększyć zdolności obronne Wilna oraz wzmocnić wschodnią flankę NATO. Jednostki mają zostać rozmieszczone na dziewięć miesięcy. Dokładna liczebność amerykańskiego kontyngentu nie została jednak podana.

Od 2019 roku rozmieszczane na Litwie amerykańskie bataliony liczyły zazwyczaj około 1000 żołnierzy. Oznacza to, że skala obecnej rotacji może być znacząca, choć ostateczna liczba wojskowych pozostaje nieznana.

Kwestia rozmieszczenia amerykańskich sił miała być jednym z tematów rozmowy litewskiego ministra obrony z zastępcą asystenta sekretarza obrony USA Elbridge'em Colbym podczas środowej wizyty w Pentagonie.

Litewski minister miał również zaproponować rozważenie możliwości utworzenia na Litwie stałej amerykańskiej bazy wojskowej. Na razie nie zapadły jednak żadne decyzje w tej sprawie.

Abramsy z ochroną Trophy. USA wysyłają na Litwę najnowsze czołgi

Stała obecność wojsk USA oznaczałaby zmianę charakteru amerykańskiego zaangażowania w Litwie. Obecnie amerykańskie jednostki są rozmieszczane tam rotacyjnie, a planowana obecność ciężkiego batalionu ma trwać dziewięć miesięcy.

Amerykański ciężki batalion dysponuje czterema kompaniami. Dwie z nich są wyposażone w czołgi M1A2 Abrams, natomiast pozostałe dwie wykorzystują bojowe wozy piechoty M2A2 Bradley.

Taki skład pozwala połączyć siłę ognia i ochronę zapewnianą przez czołgi z możliwościami transportu i wsparcia pododdziałów zmechanizowanych. Jednostka może dzięki temu prowadzić działania w ramach większych zgrupowań wojsk lądowych.

Na Litwę mają trafić amerykańskie Abramsy w konfiguracjach M1A2 SEP v2/3. To konstrukcje znacznie różniące się wyposażeniem od M1A1 Abrams przekazanych Ukrainie.

Jednym z istotnych elementów wyposażenia części amerykańskich Abramsów jest system aktywnej ochrony Trophy. Rozwiązanie ma zwiększać odporność czołgu na niektóre zagrożenia, w tym przeciwpancerne pociski kierowane.

Trophy wykorzystuje radary zamontowane na wieży do wykrywania nadlatujących zagrożeń. Po ich identyfikacji system może uruchomić wyrzutnie kontrpocisków, które mają zniszczyć nadlatujący pocisk jeszcze przed uderzeniem w pancerz czołgu.

System może reagować bardzo szybko i zwalczać kilka zagrożeń jednocześnie. Jego działanie zależy od sprawności radarów i elementów rozmieszczonych na wieży. Uszkodzenie kluczowych anten może ograniczyć ochronę zapewnianą przez system w określonej strefie pojazdu.

Amerykańskie czołgi na Litwie. Tak różnią się od Abramsów z Ukrainy

M1A2 Abrams używane przez US Army różnią się również poziomem ochrony od M1A1 przekazanych Ukrainie. Amerykańskie wozy w najnowszych konfiguracjach korzystają z rozwiązań ochronnych niedostępnych w ukraińskich maszynach.

Istotną różnicą jest także zastosowany pancerz. Abramsy przekazane Ukrainie nie otrzymały zarezerwowanych dla amerykańskich wojsk wkładów pancerza wykorzystujących zubożony uran. W połączeniu z aktywnym systemem ochrony Trophy sprawia to, że konfiguracje M1A2 SEP v2/3 używane przez US Army reprezentują inny poziom ochrony niż przekazane Ukrainie M1A1.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Jakub Laskowski
Jakub Laskowski

Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.

Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPotężne czołgi pod nosem Rosji. Amerykanie przerzucają armię do sąsiada Polski »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Bezpieczeństwo” i otrzymuj najważniejsze informacje dotyczące bezpieczeństwa w Polsce i na świecie.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj