Czarna lista lotnisk na wakacje
W tym zestawieniu Paryż (lotnisko Charles de Gaulle, CDG) oraz Berlin Brandenburg (BER) znajdują się na szarym końcu. Na szczycie listy lotnisk przyjaznych Polakom znalazł się londyński port Heathrow (LHR). Ranking stworzył AirAdvisor, biorąc pod uwagę przede wszystkim punktualność odlotów, ale nie tylko.
- Lotniska zmagające się z chronicznymi opóźnieniami cierpią na problemy strukturalne. Przepełnienie, zła organizacja obsługi naziemnej czy błędne harmonogramy na poszczególnych terminalach to usterki, których nie da się naprawić z sezonu na sezon. Z danych o roszczeniach pasażerskich wynika, że te same porty trafiają na koniec zestawień rok po roku. Niestety turysta rezerwujący bilet rzadko ma tego świadomość – przekonuje Anton Radczenko, prezes AirAdvisor.
Kto jest najgorszy?
Wśród przebadanych 23 lotnisk – chętnie wybieranych przez podróżnych z Polski – najgorzej wypadł Paryż. Główne lotnisko Charles de Gaulle (CDG) znalazło się na dnie zestawienia. Główną przyczyną jest punktualność – o czasie odlatuje zaledwie 61,1 proc. samolotów. Poza tym turyści narzekali na wysokie koszty dojazdu do centrum. Taksówki wiozące do centralnych dzielnic okazują się horrendalnie. Średnia cena przekroczyła 60 euro (czyli ponad 250 zł).
Na drugim od końca miejscu znalazło się lotnisko w Manchesterze, które tylko nieznacznie przegrało z Paryżem. W tym przypadku kuleje punktualność, ale także oferta sklepów wolnocłowych oraz bardzo niskie oceny w Google (to jedno z ważnych kryteriów zestawienia). Od dawna to lotnisko ma złą renomę. W sieci można znaleźć setki komentarzy. Oto jeden z nich - mniej więcej oddający sentyment pozostałych.
"Toalety brudne, opóźnienia lotów wynikające ze złej organizacji, lotnisko niedostosowane kompletnie do obsługi takiej ilości pasażerów. Nie ma gdzie usiąść, nie ma gdzie podładować telefonu, ponieważ gniazdka które się tam znajdują w większości nie działają. Na zewnątrz brudno. Ogólnie dramat."
W najgorszej piątce znalazło się jeszcze jedno lotnisko z Francji – Nicea – oraz dwa z Niemiec: Berlin Brandenburg i Frankfurt.
Kto jest najlepszy?
Na szczycie znalazło się lotnisko Londyn Heathrow (LHR). To największy port w Europie, obsługujący w ubiegłym roku około 84 mln pasażerów. Mimo to, jak wynika z zestawienia, utrzymuje wysoką jakość obsługi. Heathrow wygrało przede wszystkim wysoką punktualnością (21 punktów), ustępując pod tym względem jedynie Los Angeles (22 punkty) i Bordeaux (23 punkty), a także dość dobrą oceną w Google (15 punktów).
Co ciekawe, bazując jedynie na ocenach pasażerów zamieszczonych w sieci, wygrywają port w Atenach (23 punkty) oraz rzymskie Fiumicino (22 punkty). Dalsze miejsca tych lotnisk wynikają ze słabej punktualności.
Kolejne miejsca na podium zajęły:
- 2. Dublin
- 3. Tenerife South
- 4. Palma de Mallorca
- 5. lotnisko Los Angeles (LAX).
Jakie były kryteria?
Pod uwagę wzięto sześć czynników, z czego dwa (punktualność i ocena) odpowiadały za aż 80 proc. wyniku. Szczegóły wyglądają następująco:
- punktualność odlotów – 40 proc. wagi,
- oceny użytkowników w Google – 40 proc.,
- koszt dojazdu do centrum miasta – 8 proc.,
- oferta handlowo-gastronomiczna – 5 proc.,
- odległość od centrum – 4 proc.,
- ocena w serwisie Skytrax – 3 proc.
Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.
Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".
