Forsal logo

Polska i Niemcy w wyścigu o fabrykę potężnej broni. Ukraina czeka na decyzję USA

Polska i Niemcy w wyścigu o fabrykę potężnej broni. Ukraina czeka na decyzję USA
Polska i Niemcy w wyścigu o fabrykę potężnej broni. Ukraina czeka na decyzję USA/Shutterstock
Polska i Niemcy konkurują o możliwość uruchomienia w Europie produkcji pocisków PAC-3 MSE dla systemów Patriot. Decyzja Stanów Zjednoczonych ma zapaść do połowy września 2026 roku, a wynik rozmów może mieć znaczenie także dla ukraińskiego przemysłu obronnego.

Polska zabiega o możliwość lokalizacji produkcji amerykańskich pocisków przechwytujących PAC-3 MSE, wykorzystywanych przez systemy obrony powietrznej Patriot. Rakiety są przeznaczone m.in. do zwalczania pocisków balistycznych, co czyni je jednym z najważniejszych elementów obrony powietrznej.

Polska chce produkować pociski do Patriotów. Decyzja USA we wrześniu

O sprawie mówiła w rozmowie z RMF FM wiceminister obrony Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Jak przekazała, Warszawa chce uzyskać zgodę przynajmniej na utworzenie w Polsce centrum obsługi pocisków, jeśli nie uda się wynegocjować uruchomienia ich produkcji.

Decyzja ma być podejmowana zarówno na poziomie politycznym, jak i przemysłowym. Według wiceminister Polska prowadzi rozmowy na obu tych szczeblach, a ostateczne rozstrzygnięcie dotyczące europejskiej lokalizacji ma nastąpić do połowy września 2026 roku.

Niemcy mają własny plan dla Patriotów. Wkrótce ruszy produkcja rakiet

Drugim poważnym kandydatem są Niemcy. Berlin już rozwija własne zdolności produkcyjne związane z pociskami dla systemów Patriot. W Niemczech powstaje zakład przeznaczony do produkcji rakiet PAC-2 GEM-T, a pierwsze dostawy pocisków wyprodukowanych w tym kraju mają rozpocząć się w 2028 roku.

Doświadczenie zdobywane przy tym projekcie może być argumentem za dalszym przekazywaniem Niemcom technologii związanych z kolejnymi wariantami pocisków Patriot. Z drugiej strony skoncentrowanie produkcji dwóch różnych typów rakiet w jednym państwie może oznaczać większe ryzyko z punktu widzenia bezpieczeństwa dostaw.

Polska czy Niemcy? USA zdecydują, gdzie powstaną pociski do Patriotów

Istotne jest również to, że PAC-2 GEM-T i PAC-3 MSE są produktami różnych amerykańskich firm. Oznacza to konieczność zawarcia odrębnych porozumień dotyczących technologii, produkcji oraz kontroli nad procesem wytwarzania. Warszawa nie startuje jednak od zera. Polska wcześniej informowała o rozmowach dotyczących lokalnej produkcji PAC-3 MSE. Krajowy przemysł wykonuje już także niektóre komponenty przeznaczone do tych pocisków, w tym niewielkie silniki rakietowe.

To może być jeden z argumentów przemawiających za wyborem Polski jako kolejnego europejskiego ośrodka produkcyjnego. Dla Stanów Zjednoczonych oznaczałoby to również rozproszenie zdolności produkcyjnych. Ostatecznie decyzja będzie jednak zależeć zarówno od czynników przemysłowych, jak i politycznych. Na razie nie wiadomo, czy Warszawa uzyska zgodę na pełną produkcję PAC-3 MSE, czy jedynie na utworzenie zaplecza serwisowego.

Ukraina może wejść do gry. Możliwa współpraca z europejskim producentem

Defense Express zauważa, że wybór Polski lub Niemiec może mieć znaczenie również dla Ukrainy. Kijów od dawna zabiega o rozwój własnego przemysłu obronnego i większy udział w produkcji zachodniego uzbrojenia. W przypadku PAC-3 MSE jednym z możliwych scenariuszy jest współpraca ukraińskich przedsiębiorstw z europejskim zakładem, który otrzyma amerykańską licencję.

Ukraina mogłaby w takim modelu dostarczać wybrane komponenty lub uczestniczyć w produkcji poszczególnych elementów pocisku. Nie oznacza to jednak automatycznie, że na jej terytorium powstanie pełna linia produkcyjna PAC-3 MSE. Nie można też wykluczyć scenariusza, w którym ukraiński przemysł w przyszłości samodzielnie opanuje produkcję tego typu pocisków. Na obecnym etapie brakuje jednak konkretnych porozumień.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Jakub Laskowski
Jakub Laskowski

Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.

Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolska i Niemcy w wyścigu o fabrykę potężnej broni. Ukraina czeka na decyzję USA »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Bezpieczeństwo” i otrzymuj najważniejsze informacje dotyczące bezpieczeństwa w Polsce i na świecie.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj