Forsal logo

Ponad 4 tys. zł miesięcznie. Tyle może kosztować życie studenta w nowym roku akademickim

Studentka, młoda kobieta sprawdza paragony i wydatki przy laptopie
Studentka, młoda kobieta sprawdza paragony i wydatki przy laptopie/Shutterstock
Przed startem roku akademickiego pojawił się rachunek, który wielu studentów i rodziców może skłonić do ponownego przeliczenia budżetu: 4045,82 zł miesięcznie. Wśród kosztów znalazły się nie tylko opłaty za studia i jedzenie. Jedna pozycja zabiera ponad jedną trzecią całej kwoty. Jest jednak szczegół, bez którego tę liczbę łatwo źle zrozumieć.
  • Raport „Portfel Studenta 2026” miesięczny rachunek 2026/2027.
  • To kalkulacja wydatków studenta w Polsce.
  • Największa pojedyncza pozycja pochłania 34,6 proc. jej budżetu.
  • W sumie uwzględniono czesne. Po jego odjęciu rachunek jest nieco mniejszy.
  • Koszt mieszkania jest ważny dla wielu studentów, ale 45 proc. ankietowanych nie płaci za najem.

Ponad cztery tysiące złotych na miesiąc. Co kryje się w tej kwocie?

Związek Banków Polskich i Warszawski Instytut Bankowości opublikowały przed rokiem akademickim 2026/2027 jedenastą edycję raportu „Portfel Studenta”. W przygotowanym przez autorów zestawieniu miesięczne wydatki wyniosły 4045,82 zł. Rok wcześniej w analogicznym zestawieniu było to 3979,22 zł, czyli o 66,60 zł mniej.

Tu trzeba zatrzymać się na chwilę. Kwota z nagłówka nie pochodzi z obliczenia średniej na podstawie odpowiedzi tysięcy studentów. Raport pokazuje budżet studentki pedagogiki, która uczy się niestacjonarnie, pracuje na pełen etat i wynajmuje pokój w mieszkaniu dzielonym z dwiema koleżankami w Warszawie. To przykład konkretnego sposobu studiowania i mieszkania. Dla osoby żyjącej z rodzicami albo w akademiku rachunek będzie inny.

Jaki jest koszt wynajmu?

Największą pojedynczą pozycją w tym budżecie jest wynajem: 1400 zł miesięcznie, czyli 34,6 proc. całej sumy. To prawie dwa razy tyle, ile przypada na żywność (732,22 zł), i niemal trzy razy tyle, ile wynosi ujęte w kalkulacji czesne (500 zł).

Wystarczy więc zmienić sposób zamieszkania, by wynik z raportu przestał pasować do własnego życia. Potwierdzają to odpowiedzi z części ankietowej opracowania: 45 proc. badanych mieszkało z rodziną lub znajomymi bez opłaty za najem, 29 proc. wynajmowało mieszkanie lub pokój, a 11 proc. korzystało z akademika. Tych odsetków nie należy utożsamiać ze strukturą wydatków przedstawionej studentki.

Raport zwraca też uwagę na zróżnicowanie cen wśród osób wynajmujących. W tej grupie co czwarta osoba płaciła ponad 1500 zł miesięcznie. Wynajem nie jest zatem obowiązkowym wydatkiem każdego studenta, ale dla tych, którzy wyprowadzają się na studia, może przesądzić o całym budżecie.

Bez czesnego rachunek jest niższy o 500 zł. Ale to wciąż ten sam przykład

W kalkulacji uwzględniono 500 zł miesięcznej opłaty za studia niestacjonarne. Gdy odejmiemy tylko tę pozycję, pozostaje 3545,82 zł. Nie jest to jednak wyliczona w osobnym badaniu średnia dla wszystkich osób studiujących stacjonarnie. To ten sam modelowy rachunek bez czesnego, z warszawskim najmem i pozostałymi wydatkami bez zmian.

Do rachunku wchodzą również koszty, które łatwo przeoczyć przy planowaniu studiów: dojazdy, higiena, zdrowie, materiały do nauki, ubrania i codzienne wyjścia. Same lunche i wizyty w kawiarni to w tym przykładzie 267 zł miesięcznie; żywność stanowi osobną pozycję. Pełne zestawienie znajduje się w tabeli poniżej.

Rodzic płaci za mieszkanie czy student utrzymuje się sam?

Kwota ponad 4 tys. zł może być pomocnym punktem wyjścia do rozmowy o kosztach, lecz nie jest stawką, którą trzeba przelewać każdemu studentowi co miesiąc. Przy układaniu własnego budżetu najpierw warto wpisać rzeczywisty koszt mieszkania albo akademika, następnie czesne — jeśli występuje — i dopiero pozostałe wydatki.

Najprostszy test? Porównać własne opłaty z trzema największymi pozycjami z raportu: 1400 zł na wynajem, 732,22 zł na żywność i 500 zł na czesne. Razem dają 2632,22 zł, czyli niemal dwie trzecie przedstawionego rachunku. Jeśli ktoś mieszka bez opłaty u rodziny, inny ma droższy pokój, a trzeci nie płaci czesnego, nie powinni spodziewać się identycznej sumy na koniec miesiąca.

Na co idą pieniądze? Pełny miesięczny rachunek z raportu

Wydatek w kalkulacji

Kwota miesięcznie

Czesne

500,00 zł

Wynajem mieszkania

1400,00 zł

Żywność

732,22 zł

Serwisy streamingowe

67,74 zł

Wyjścia na miasto

289,30 zł

Bilet miesięczny

55,00 zł

Transport

91,00 zł

Kosmetyki, artykuły higieniczne i chemiczne

134,98 zł

Lunche i wyjścia do kawiarni

267,00 zł

Kultura

92,00 zł

Materiały papiernicze i drukarnie

51,80 zł

Ubrania i pozostałe wydatki

208,36 zł

Zdrowie

156,42 zł

Razem

4045,82 zł

FAQ. Ile kosztuje studiowanie w 2026 roku?

Czy 4045,82 zł to średnia wydatków wszystkich studentów?

To suma wydatków w kalkulacji przedstawionej w raporcie „Portfel Studenta 2026” dla studentki studiującej niestacjonarnie i wynajmującej pokój w Warszawie. Dane ankietowe o sposobach zamieszkania pochodzą z odrębnej części raportu.

Ile wynosi największy wydatek w budżecie studentki?

Wynajem kosztuje w tym zestawieniu 1400 zł miesięcznie, czyli 34,6 proc. całej kwoty. To największa pojedyncza pozycja.

Czy student studiów stacjonarnych potrzebuje 3545,82 zł?

Niekoniecznie. Tyle wynosi wynik tej samej kalkulacji po odjęciu 500 zł czesnego. Faktyczny budżet zależy między innymi od miejsca zamieszkania, opłat i własnych wydatków.

Źródło i metodologia: ZBP i WIB, „Portfel Studenta 2026”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Anna Zdrowecka
Anna Zdrowiecka

Anna Zdrowiecka jest dziennikarką i redaktorką specjalizującą się w szeroko rozumianej tematyce konsumenckiej. Pisze o zmianach, usługach, nowych rozwiązaniach oraz codziennych problemach, które mogą wpływać na decyzje i wydatki czytelników. Publikuje w serwisach Infor.pl, Dziennik.pl, Forsal.pl i Zdrowiego.pl.

W swoich artykułach porusza między innymi tematykę domowych poradników, zakupów, usług, technologii użytkowej, telekomunikacji oraz praw konsumenta. Skupia się przede wszystkim na praktycznym znaczeniu opisywanych zmian, wyjaśnia, kogo dotyczą, co oznaczają w codziennym życiu i na co warto zwrócić uwagę.

Stawia na prosty, zrozumiały język, rzetelne źródła oraz informacje, które pomagają czytelnikom podejmować świadome decyzje.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPonad 4 tys. zł miesięcznie. Tyle może kosztować życie studenta w nowym roku akademickim »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj