Tak planowano autostrady
To miał być komunikacyjny filar Polski. Latem 1993 roku rząd Hanny Suchockiej przyjął „Program Budowy Autostrad”. W dokumencie zapisano trzy kluczowe dla kraju trasy:
- A1 – Gdańsk – Gorzyczki (597 km)
- A2 – Świecko – Terespol (626 km)
- A4 – Zgorzelec – Medyka (738 km).
W tym czasie, poza fragmentem A4 zbudowanym jeszcze za czasów III Rzeszy (odcinek Legnica – Wrocław znajdował się do 1945 roku na terenie Niemiec), Polska nie miała żadnych autostrad. W 1994 roku do listy dodano A3, czyli Szczecin – Lubawka, którą potem przemianowano na S3 i wydłużono.
Zbudowaliśmy prawie wszystko?
Ponad dwie dekady po ogłoszeniu planu – latem 2016 roku – świętowano ukończenie pierwszej z planowanych autostrad. A4 o długości 667 km połączyła granicę z Niemcami i Ukrainą. Ostatecznie odnogę północną oznaczono jako A18, stąd różnica długości względem planu.
W 2023 roku otwarto całą „jedynkę” (Gdańsk – Gorzyczki, 584 km), a dwa lata później S3 poprowadzoną śladem planowanej A3 (Świnoujście – Lubawka, 470 km). W budowie pozostaje wschodnia końcówka A2, ale ze względu na sytuację geopolityczną nie jest ona dziś kluczowa. Zresztą „dwójka” ma na dziś aż 621 z planowanych 657 km.
Można założyć, że plan z lat 90. został zrealizowany z nawiązką. Poza wspomnianymi zbudowaliśmy kluczowe trasy, jak choćby S6 (Szczecin – Trójmiasto), S8 (Białystok – Wrocław) czy większość S7 (Trójmiasto – Warszawa – Kraków). Nie oznacza to, że Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) może odłożyć kielnię i skupić się tylko na zarządzaniu pokaźną siatką dróg.
Czas wielkich remontów
W maju na łamach „Forsala” pisałem o tym, że pasjonaci – pod okiem eksperta Daniela Radomskiego – przygotowali ogromną listę węzłów do przebudowy. Pod lupę wzięli drogi ekspresowe i autostrady. Wtedy wskazano trasy, które należałoby wyremontować lub poszerzyć.
Ministerstwo też przygotowało taką listę – równolegle do tej opisywanej wyżej. Z punktowych odpowiedzi, które opisywałem, wyłania się szerszy plan wielkiej przebudowy. Kilka zmian jest oczywistych, niektóre już się dzieją, a inne będą realizowane w latach 30.
Trzeba poszerzyć autostrady
Autostrada A2 jest niewydolna – wie to każdy, kto jechał trasą z Warszawy do Łodzi. Ale pamiętajmy, że niedawno spółka Autostrada Wielkopolska zakończyła budowę trzeciego pasa na odcinku Poznań Krzesiny – Poznań Wschód (10 km). W przyszłości do przebudowy są też węzły na tej trasie.
GDDKiA zaczyna wielki remont „dwójki” na trasie Warszawa – Łódź. To w sumie 93 km, które – za jednym razem – zostaną poszerzone o kolejne pasy, odpowiednio trzeci (układ 3x2) oraz czwarty (4x2). Rozbudowa ma zostać przeprowadzona w ekspresowym tempie. Wykonawca zobowiązał się, że skończy w I kw. 2028 roku.
Trwa już remont A1 na odcinku Piekary Śląskie – Pyrzowice. To słynne „fale Dunaju”, czyli spory fragment autostrady, który odkształcił się zaledwie kilka lat po otwarciu. GDDKiA podzieliła całość na trzynaście zadań inwestycyjnych, które chce przeprowadzić w nieco ponad rok.
Trzeba powiększyć „czwórkę”
Największe zmiany dotyczyć będą jednak autostrady A4. GDDKiA od dawna planuje remont aż 115 km drogi, która miejscami została wytyczona niemal sto lat temu. Na początku przebudowany zostanie odcinek Legnica – Krzyżowa (35 km). Drogowcy liczą, że w pierwszej połowie 2027 roku uda się ogłosić przetarg. Zakończenie inwestycji planowane jest w 2031 roku.
Znacznie bardziej skomplikowany jest drugi etap inwestycji. Chodzi o ok. 80 km trasy między węzłem Legnica Południe a Wrocław Wschód (Stary Śleszów). GDDKiA założyła, że autostradę w tym miejscu trzeba odsunąć od Wrocławia i zbudować od nowa w układzie z trzema pasami ruchu w każdą stronę.
Inwestycja zostanie podzielona na kilka odcinków. Drogowcy chcą ją zrealizować w trybie „Projektuj i buduj”, co oznacza, że wykonawca najpierw przygotowuje dokładny projekt nowej autostrady, a następnie zabierze się do prac w terenie. Prace przewidziane są na lata 2029–2034.
Kolejne pasy ruchu pojawią się także na A4 między Katowicami a Krakowem. Niedługo wygaśnie umowa z koncesjonariuszem, a na trasie nie będą pobierane opłaty od samochodów osobowych. Kolejnym krokiem będzie rozbudowa. GDDKiA liczy, że w latach 2030–2032 dołożone zostaną dodatkowe pasy ruchu. Na Śląsku będą po trzy w każdą stronę, a pod Krakowem po cztery.
Czy A1 też trzeba powiększyć?
Co ciekawe, GDDKiA analizuje także poszerzenie autostrady A1. Kolejne – trzecie – pasy ma zyskać odcinek z Torunia do Włocławka (35 km). Drogowcy złożyli już nawet wniosek o wydanie decyzji środowiskowej. Rozbudowa planowana jest w latach 2030–2032.
Podsumujmy: przez najbliższe sześć lat czeka nas kilka sporych inwestycji na polskich autostradach. W sumie poszerzone zostanie ponad 250 km autostrad (A1 – 35 km, A2 – 93 km, A4 – ok. 130 km), a kolejne – co najmniej – 50 km ma zostać gruntownie wyremontowanych. To weryfikacja planów z lat 90. Okazały się one słuszne, ale znacznie zwiększył się ruch na polskich drogach. Wobec tego nie trzeba przekreślać planów sprzed lat, a jedynie je modyfikować.
Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.
Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".
