Forsal logo

Miliony Polaków mogą zyskać na OKI. Ekspert wskazuje, czego najbardziej potrzeba

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
dzisiaj, 18:38
oki inwestowanie inwestycja aktywa
Ekspert: Osobiste Konta Inwestycyjne będą sukcesem, jeśli dotrą do Polski powiatowej i gminnej/Shutterstock
O sukcesie Osobistych Kont Inwestycyjnych zdecyduje przede wszystkim to, czy zainteresują się nimi także przeciętni mieszkańcy mniejszych miejscowości i gmin – ocenił w rozmowie z PAP dr Kamil Gemra z SGH. Jego zdaniem kluczowa będzie w tym przypadku odpowiednia edukacja finansowa.

W czwartek prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę o Osobistych Kontach Inwestycyjnych. Realizuje ona jeden z priorytetów obecnego rządu, czyli rozwój krajowego rynku kapitałowego.

OKI od 2027 roku. 100 tys. zł bez podatku Belki

Zgodnie z ustawą o OKI aktywa inwestycyjne denominowane w złotych (np. akcje i jednostki funduszy inwestycyjnych) będą zwolnione z tzw. podatku Belki do kwoty 100 tys. zł. Z kolei aktywa o charakterze oszczędnościowym (np. obligacje i lokaty) - do 25 tys. zł.

Limit 25 tys. zł na oszczędności zawiera się w łącznym limicie 100 tys. zł (nie są one sumowane do 125 tys. zł). Od 2030 r. kwoty te będą podlegały corocznej waloryzacji o wskaźnik inflacji za pierwsze trzy kwartały poprzedniego roku w porównaniu z analogicznym okresem roku wcześniejszego. Kwoty będą zaokrąglane w dół do pełnych 100 zł.

Dr Kamil Gemra ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie uważa, iż OKI pozytywnie wpłyną na polski rynek kapitałowy. - Jednocześnie przestrzegam przed przedwczesną oceną funkcjonowania wpływu OKI po kilku miesiącach ich działania (mają ruszyć od stycznia 2027 r. - PAP). Trzeba dać im czas. Obstawiam, że na samym początku konta założą tzw. early adopters (pierwsi użytkownicy - PAP), którzy wiedzą na czym to polega. Wyzwaniem będzie dotarcie z OKI do tzw. Polski powiatowej i gminnej, czyli pod strzechy - powiedział.

Edukacja finansowa kluczem do sukcesu Osobistych Kont Inwestycyjnych

Ekspert przekonywał, że jeśli uda się zachęcić zwykłych Polaków do zakładania OKI i zmiany kultury zarządzania ich oszczędnościami, to będziemy mogli mówić o sukcesie. Zastrzegł jednak, że potrzeba na to czasu.

- Problem w Polsce też jest taki, że wszyscy zgadzamy się, że edukacja finansowa, ekonomiczna jest kluczowa, ale zawsze pojawia się pytanie: kto za to zapłaci? Obecnie polska gospodarka stoi przed dużymi wyzwaniami, dotychczasowy model wzrostu, oparty na taniej sile roboczej i energii, przeszedł do lamusa. Musimy sporo zainwestować, by zmienić te motory wzrostu na nowe i potrzebny do tego będzie też silny rynek kapitałowy - uważa Gemra.

Według rządu wdrożenie OKI może spowodować, iż na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie trafi ok. 25 mld zł do 2030 r. i 74 mld zł do 2040 r.

Gemra ocenił, że zakładane przez rząd szacunki są realne. - Społeczeństwo się bogaci, mamy rekordowe kwoty na rachunkach bankowych. Wystarczyłoby, żeby chociaż kilka procent tych pieniędzy przepłynęło na rynek kapitałowy i ta wartość, o której mówi Ministerstwo Finansów, zostałaby osiągnięta - ocenił ekspert. Zgodnie z danymi Komisji Nadzoru Finansowego, po maju 2026 r. wartość depozytów gospodarstw domowych przekroczyła 1,5 bln zł.

Jak dodał, istotne jest też, by na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie pojawili się też „nowi ciekawi emitenci”, którzy zainteresowaliby inwestorów indywidualnych.

- Nieśmiało też liczę, że to może być nawet większa kwota. Wydaje mi się, że coś się zmienia w społeczeństwie; celem pokolenia dwudziestokilkulatków nie jest już zakup mieszkania i „zabetonowanie kapitału”, oni mają ETF-y, chcą inwestować i zachować płynność finansową - ocenił Gemra. Dane Eurostatu wskazują, Polacy są w ogonie Unii Europejskiej, jeśli chodzi o udział akcji spółek giełdowych w portfelu oszczędności; na koniec 2025 r. było to 3 proc. (ok. 117 mld zł) łącznych oszczędności.

OKI i inwestowanie na giełdzie. Ekspert wskazuje na potencjał

Odnosząc się do podziału limitu aktywów na OKI na część inwestycyjną i kapitałową, rozmówca PAP stwierdził, że był to dobry pomysł. - Spodziewam się, że sporo osób założy konto, tylko dla lokat i obligacji, ale później może zdecydować się na jakiś ETF. Problemem będzie odpowiednia edukacja takich osób, biura maklerskie i banki oferujące OKI będą musiały te osoby zachęcić do inwestycji na giełdzie - stwierdził.

Zwrócił też uwagę, że limit 100 tys. w przypadku małżeństwa można podwoić, gdyż konto może założyć zarówno mąż, jak i żona. - Wówczas będzie to 200 tys. zł, a to kwota przekraczająca wartość oszczędności przeciętnego polskiego małżeństwa - ocenił Gemra.

Zgodnie z ustawą wszystkie aktywa zgromadzone na OKI i przekraczające limity będą objęte nowym podatkiem od ich wartości, który ma nie przekraczać 1 proc. i być wyliczany według szczegółowego algorytmu uwzględniającego dzienne wyceny, saldo wpłat i czas posiadania konta. W 2027 r. jego stawka ma wynieść 0,85 proc.

Rozmówca PAP zwrócił uwagę, że nowy podatek nie będzie dotyczył „przeciętnego Kowalskiego”, dla którego 100 tys. zł to duży kapitał. - Natomiast gorsza informacja jest taka, że może to być w ogóle test innego podejścia do opodatkowania, a zatem skupienia się na aktywach i ich wartości, a nie na generowanych przez nich korzyściach, jak to jest do tej pory. Jak wspominałem, gospodarka ma spore wyzwania i trzeba je będzie sfinansować - ocenił Gemra.

Podsumował, że OKI są dobrym pomysłem, ale istotne jest jak będzie wyglądała oferta instytucji je oferujących i czy uda się dotrzeć do osób z tzw. Polski lokalnej. Podkreślił, że niezbędna będzie edukacja dotycząca zarządzania finansami osobistymi oraz zasad podchodzenia do ryzyka i zarządzania portfelem inwestycyjnym.

Jacek Stankiewicz (PAP)

jls/ pif/ mick/ mmu/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zdjęcie - Łukasz Dobrzyński
oprac. Łukasz Dobrzyński

Wydawca z kilkunastoletnim doświadczeniem. Z Gazetą Prawną związany od 4 lat. Prywatnie miłośnik motocykli i podróżowywania. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMiliony Polaków mogą zyskać na OKI. Ekspert wskazuje, czego najbardziej potrzeba »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj