Forsal logo

Nowa droga morska do Europy coraz bliżej. Azjatyccy armatorzy testują arktyczną trasę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
dzisiaj, 11:27
Nowa droga morska do Europy coraz bliżej. Azjatyccy armatorzy testują arktyczną trasę
Nowa droga morska do Europy coraz bliżej. Azjatyccy armatorzy testują arktyczną trasę/shutterstock
Chińska firma żeglugowa uruchomi w najbliższych dniach sezonowe połączenie z Europą przez Arktykę, a armator z Korei Płd. szykuje próbny rejs tą trasą – poinformował w czwartek japoński portal Nikkei Asia. Zdaniem ekspertów Europa ryzykuje pozostaniem w tyle z powodu świadomych decyzji ekologicznych i obaw o sankcje.

Chiny uruchamiają letnie rejsy arktycznym szlakiem

Chiński armator Sea Legend Shipping zaplanował na 15 sierpnia pierwszy z serii ośmiu letnich rejsów tzw. arktycznym ekspresem do Europy z portu Ningbo-Zhoushan na wschodzie Chin. Z kolei testowy tranzyt południowokoreańskiej linii PanStar Group z Pusan na południu kraju do portów w Rotterdamie, Hamburgu i Gdańsku wyruszy 22 sierpnia. W przypadku tej konkretnej trasy PanStar szacuje, że pokonanie Północnej Drogi Morskiej zajmie 19 dni, czyli zaledwie połowę czasu rejsu przez Kanał Sueski.

Europa może przegrać wyścig o Arktykę

„Połączenie obaw o środowisko oraz sankcji nałożonych na Rosję sprawiło, że europejskie interesy żeglugowe w Arktyce zostały głęboko zamrożone” – przyznał Malte Humpert, ekspert z ośrodka badawczego Arctic Institute, ostrzegając jednocześnie, że Europejczycy ryzykują utratę kompetencji w zakresie budowy statków przystosowanych do pokonywania tras arktycznych oraz szkolenia załóg w nawigacji w regionach północnych.

Topnienie lodów otwiera północny szlak

Nikkei Asia zauważył, że topnienie lodów Arktyki otwiera korytarz, który kusi azjatyckich przewoźników, szukających alternatywy dla niespokojnego Bliskiego Wschodu. Eksperci studzą jednak optymizm, przypominając, że trasa północna długo pozostanie ryzykownym i drogim szlakiem sezonowym oraz może dotknąć ją problem niedostatecznej ilości ładunków podczas rejsów powrotnych z Europy do Azji.

Bariery i ryzyka

Dotychczas duże europejskie linie transportowe oraz chińscy giganci, tacy jak COSCO, konsekwentnie omijają tę trasę ze względu na kwestie dotyczące bezpieczeństwa, ekologii oraz ryzyko sankcyjne. Jednocześnie rządy państw nordyckich biją na alarm z powodu rosnącej obecności wojskowej Rosji i interesów Chin w regionie - przypomniał japoński portal.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Tomasz Lipczyński

W mediach pracuje od ćwierćwiecza. Absolwent Politechniki Warszawskiej. Pierwsze kroki w zawodzie stawiał w Agencji Informacyjnej Boss. Później były dzienniki ekonomiczne, Nowa Europa, Prawo i Gospodarka i Puls Biznesu. Z Inforem związany od 2008 r. Redaktor i wydawca strony głównej redakcji Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl). Zajmuje się tematyką motoryzacji, transportu, budownictwa, surowców, makroekonomii, a także technologii, demografii, pracy oraz polityki i bezpieczeństwa.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNowa droga morska do Europy coraz bliżej. Azjatyccy armatorzy testują arktyczną trasę »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj