Forsal logo

Pokolenie Z doprowadzi do totalnej demolki rynku pracy? „Nielojalni, leniwi i roszczeniowi”

Ten tekst przeczytasz w 6 minut
dzisiaj, 05:50
Szczerość, dialog i autentyczność. Tak dziś szefowie tworzą efektywne zespoły gdy ich pracownicy to zetki i millenialsi. Mikrozarządzanie i pieniądze to nie wszystko.
Szczerość, dialog i autentyczność. Tak dziś szefowie tworzą efektywne zespoły gdy ich pracownicy to zetki i millenialsi. Mikrozarządzanie i pieniądze to nie wszystko./Forsal.pl
Chcą pracować mało, ale zarabiać dużo. Są roszczeniowi i nielojalni. Bardziej niż karierę cenią sobie zachowanie równowagi między życiem zawodowym i prywatnym. Taki jest stereotypowy obraz pokolenia Z. Ile jest w nim prawdy?

Zetki wzięli pod lupę niemieccy analitycy z Instytutu Badań nad Zatrudnieniem (IAB) Federalnej Agencji Zatrudnienia. Z opublikowanych badań dotyczących tego pokolenia na rynku pracy wynika, że takie postrzeganie młodych ludzi nie znajduje potwierdzenia w rzeczywistości. Autorzy badania wskazują, że stereotyp jest przede wszystkim powielany przez starsze pokolenie.

Więcej młodych pracuje

Błędne jest przede wszystkim przekonanie o domniemanym lenistwie pokolenia Z. Z przeanalizowanych przez specjalistów danych wynika, że wskaźnik zatrudnienia osób w wieku 20-24 lat wzrósł od 2015 roku o ponad 6 punktów procentowych i osiągnął poziom około 76 proc.

Za większy udział młodych ludzi w rynku pracy odpowiada przede wszystkim rosnący odsetek studentów podejmujących pracę w niepełnym wymiarze godzin. - Wskaźnik zatrudnienia wśród studentów w wieku od 20 do 24 lat wzrósł o 19,3 punktu procentowego do 56 procent w latach 2015-2023” - podano w komunikacie IAB.

Rośnie również aktywność zawodowa osób w tym wieku, które nie uczą się. Wskaźnik zatrudnienia wśród wszystkich nieuczących się w tej grupie wiekowej wzrósł w tym okresie o 1,6 punktu procentowego, do 85,9 proc.

To dane, które trudno pogodzić z obrazem pokolenia uciekającego od pracy. - Wyniki te przeczą powszechnym stereotypom na temat braku chęci do pracy wśród pokolenia Z i są spójne z wynikami innych badań dotyczących tego pokolenia. Młodzi ludzie dziś nie zmieniają pracy częściej niż w przeszłości, a stosunek do pożądanych godzin pracy wśród młodych ludzi nie różni się od tego wśród osób starszych - wskazują autorzy badania i dodają, że młodzi ludzie są bardziej pracowici niż kiedykolwiek wcześniej.

Chcą więcej, ale wiedzą, czego chcą

Ze stereotypami na temat Zetek zmierzyła się również firma Personnel Service. Ten wątek pojawił się w jednym z badań z cyklu „Barometr Polskiego Rynku Pracy”.

Pokolenie Z jest od jakiegoś czasu na językach ekspertów rynku pracy. Mają inne oczekiwania i potrzeby niż poprzednie generacje. Nie boją się wyzwań, choć widzą dla siebie zagrożenia, chcą zmieniać pracę, są ambitni, ale nie na tyle, by w życiu poświęcić się tylko swojemu życiu zawodowemu – mówi Krzysztof Inglot, ekspert Personnel Service.

Według niego młodzi pracownicy zmieniają również sposób, w jaki firmy muszą podchodzić do zatrudnienia. - Firmy zatrudniając młodych muszą wykazać się większą elastycznością i zrozumieniem. Dostosowanie się do oczekiwań Zetek, takich jak elastyczne formy pracy, atrakcyjne programy rozwoju zawodowego oraz konkurencyjne wynagrodzenia i benefity, jest kluczowe. Pracodawcy, którzy szybko odpowiedzą na te potrzeby, mają większe szanse na utrzymanie zaangażowanych pracowników – dodaje Inglot.

Technologia od kołyski, ale firmy nie nadążają

Pokolenie Z jest świadome przyspieszającej automatyzacji i wdrażania sztucznej inteligencji. Dorastało wraz z technologią, dlatego młodzi ludzie wnoszą na rynek pracy unikalne kompetencje cyfrowe i naturalną biegłość w korzystaniu z nowoczesnych narzędzi.

Dla młodych pracowników smartfony, media społecznościowe i internet są integralną częścią życia. Nie oznacza to jednak, że to, co dzieje się w firmach, odzwierciedla technologiczny postęp, który dla nich jest czymś naturalnym.

Tylko 30 proc. Zetek uważa, że technologia stosowana w ich miejscu zatrudnienia przyspiesza. Co więcej, na razie tylko 13 proc. z nich zna kogoś, kto w ostatnich 12 miesiącach w wyniku automatyzacji lub sztucznej inteligencji wdrożonej w przedsiębiorstwie stracił pracę.

Technologia jest więc dla młodych czymś oczywistym. Rynek pracy nie zawsze jednak rozwija się w takim tempie jak ich cyfrowe kompetencje.

Nauka się nie kończy. 83 proc. Zetek chce nowych kompetencji

Jedna z najważniejszych cech młodych pracowników widoczna jest w podejściu do rozwoju zawodowego. Zdecydowana większość, bo aż 83 proc. Zetek, planuje zdobyć nowe kompetencje.

Młodzi ludzie świadomie wybierają więc ścieżkę ciągłego rozwoju i dostosowywania się do zmieniającego się rynku pracy. Tylko co dziesiąty młody pracownik nie widzi powodów, aby zdobywać nowe kompetencje.

Na tym ambicje Zetek się nie kończą. Zaledwie 8 proc. nie planuje starać się o wyższe wynagrodzenie. To najniższy odsetek wśród wszystkich grup wiekowych. Co trzeci młody pracownik zamierza poprosić obecnego pracodawcę o podwyżkę. 19 proc. rozważa znalezienie pracy dorywczej. 22 proc. jest gotowych zmienić pracę na lepiej płatną, jeśli nadarzy się taka okazja.

Dane te pokazują, że oczekiwania finansowe młodych pracowników rosną. Dla pracodawców oznacza to konieczność aktywnego reagowania, jeśli chcą zatrzymać talenty i ograniczyć ryzyko rotacji.

Benefity? Rzeczywistość nie nadąża za oczekiwaniami

Dla Zetek, czyli pokolenia, które dużą wagę przykłada do równowagi między życiem zawodowym i prywatnym, benefity są ważnym elementem zatrudnienia.

Tyle że rzeczywistość w firmach wygląda inaczej niż oczekiwania młodych. Tylko 35 proc. osób do 24. roku życia otrzymuje benefity pozapłacowe w swojej firmie. Więcej niż co drugi młody pracownik dostaje wyłącznie wynagrodzenie. Wśród oferowanych dodatków najpopularniejsze są karty sportowe (36 proc.), prywatna opieka medyczna (27 proc.) i szkolenia (14 proc.).

Kiedy te dane zestawimy z oczekiwaniami Zetek, różnica staje się wyraźna.Na szczycie oczekiwań znajdują się benefity finansowe. Podwyżki wynagrodzenia wskazuje 54 proc. młodych pracowników, a premie - 56 proc. To zresztą stała odpowiedź we wszystkich grupach wiekowych.

Ale młodzi chcą również czegoś, czego nie da się przeliczyć wyłącznie na pieniądze. 40 proc. wskazuje na potrzebę dodatkowych dni wolnych. 30 proc. chciałoby czterodniowego tygodnia pracy. To pokazuje dwie kluczowe wartości dla Zetek: dobre wynagrodzenie za wykonywaną pracę, ale również czas wolny.

Wśród innych benefitów ważnych dla młodych znalazły się dofinansowanie do zdalnych form rozrywki i wsparcie w realizacji pasji. Oba wskazania wybrało po 24 proc. respondentów. Dla innych grup wiekowych te dodatki były zdecydowanie mniej kluczowe.

Ukraińcy konkurencją? Młodzi mają obawy

Jest jednak obszar, w którym Zetki wyraźnie obawiają się zmian na rynku pracy. Młodzi ludzie są grupą pracowników, która ma największe obawy związane z rosnącą konkurencją ze strony Ukraińców. Co piąta Zetka niepokoi się, że napływ kadry z Ukrainy może zagrozić jej miejscu pracy. Jeszcze więcej osób martwi się o wynagrodzenia. Prawie co drugi młody pracownik obawia się, że pracownicy z Ukrainy obniżają tempo wzrostu wynagrodzeń w Polsce.

To pokazuje, że obok ambicji i gotowości do zmian pojawia się również niepewność związana z konkurencją na rynku pracy.

Ambicja zamiast lenistwa

Dane zebrane przez IAB oraz Personnel Service pokazują obraz młodego pracownika znacznie bardziej skomplikowany niż popularny stereotyp „roszczeniowej Zetki”.

Młodzi chcą się rozwijać, oczekują wyższych zarobków i są gotowi zmieniać pracę, gdy pojawi się lepsza oferta. Jednocześnie nie chcą podporządkowywać całego życia karierze. Ważny jest dla nich czas wolny, elastyczność i możliwość zachowania równowagi między pracą a życiem prywatnym.

Krzysztof Inglot z Personnel Service zwraca uwagę, że nie jest to wyłącznie cecha obecnego pokolenia. Jego zdaniem młodość sama w sobie wiąże się z większą gotowością do zmian.

O młodych na rynku pracy powstało już wiele analiz, ale patrząc na nasze wyniki można powiedzieć, że na pewno są ambitni. Chcą się rozwijać i szukają dla siebie szans na rynku pracy. Charakteryzuje ich odwaga w sięganiu po nowe doświadczenia, która z wiekiem spada. Im jesteśmy starsi, tym bardziej cenimy sobie stabilizację, a w młodości chcemy zmian, w innych widzimy konkurencję i z odwagą myślimy o przyszłości – podsumowuje Krzysztof Inglot z Personnel Service.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Jagienka Michalik
Jagienka Michalik

Absolwentka politologii i dziennikarstwa na  Uniwersytecie Jagiellońskim, także PR-owiec.  Przez blisko dziesięć lat jej pasją było radio, gdzie prowadziła audycje i robiła reportaże,  ostatecznie zwyciężyła magia mediów  internetowych. Bliskie są jej tematy związane z rynkiem pracy i przedsiębiorczością. Lubi rozmawiać z ludźmi i opisywać ich historie, także  te biznesowe, prowadzące do sukcesu. Prywatnie wielbicielka psów i kotów, górskich wędrówek, jazdy na nartach i podróży w miejsca nieoczywiste. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRząd zabrał się za internetowy ciucholand na Vinted i za handel na OLX. Takiej zmiany nikt się nie spodziewał »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj