Uciekł z piekła. "Przywiązują do quada i ciągną po ziemi"
Jednym z głównych bohaterów reportażu jest 35-letni Ołeksandr Semenow. W styczniu 2026 r. trafił do szpitala z rozbitą głową, połamanymi palcami i licznymi obrażeniami ciała. Lekarzom opowiadał, że zdołał uciec z pułku "Skała", gdzie – jak twierdził – instruktorzy bili rekrutów, przywiązywali ich do quadów i ciągnęli po ziemi.
– Biją cię, przywiązują do quada i ciągną, aż zostaniesz zmiażdżony – mówił na nagraniu wykonanym w szpitalu. Twierdził również, że był świadkiem co najmniej dziewięciu samobójstw w jednostce. Kilka dni później zmarł. Oficjalną przyczyną śmierci było zapalenie płuc.
Zarzuty dotyczą jednostki cieszącej się w Ukrainie wyjątkową renomą i podporządkowanej bezpośrednio najwyższemu dowództwu Sił Zbrojnych Ukrainy. "Skała" walczyła m.in. pod Iziumem, Bachmutem, Awdijiwką, Wuhłedarem i Pokrowskiem, a jej żołnierze wielokrotnie byli odznaczani za udział w najcięższych walkach z Rosjanami. Jak ustalili dziennikarze Babela, za sukcesami bojowymi miała jednak kryć się przerażająca rzeczywistość ośrodków szkoleniowych.
Poligon otoczony minami i 26 zgonów w pół roku
Najwięcej zarzutów dotyczy etapów szkolenia. Reporterzy opisują kilka ośrodków, do których trafiali zmobilizowani. Jeden z nich mieścił się w lesie, gdzie rekruci mieszkali w namiotach. Według świadków poligon otaczały pola minowe, co praktycznie uniemożliwiało ucieczkę. Żołnierze wspominali, że nocami słyszeli wybuchy, a każdy, kto próbował wydostać się z terenu ośrodka, ryzykował wejście na zaminowany obszar.
Nowo przybyli mieli przebywać pod stałym nadzorem uzbrojonych strażników. Nawet do toalety chodzili w grupach i pod eskortą. – Jak jeńcy wojenni – opisywał jeden z rozmówców Babela. Za próbę ucieczki lub niesubordynację miały grozić wielogodzinne pobicia, wiązanie taśmą czy zamykanie w prowizorycznych karcerach.
Szczególnie brutalnie – według świadków – traktowano osoby uzależnione oraz żołnierzy z problemami psychicznymi. Niektórzy przechodzili zespół odstawienny bez odpowiedniej pomocy medycznej, a strażnicy mieli reagować biciem i użyciem gazu pieprzowego. Jeden z byłych żołnierzy wspominał, że w karcerze ludzie z przemęczenia dostawali halucynacji, a gdy tracili nad sobą kontrolę, byli ponownie bici.
Jak ustalili dziennikarze Babela, w ciągu zaledwie sześciu miesięcy podczas szkolenia zmarło 26 żołnierzy. Oficjalnie najczęściej wpisywano zapalenie płuc lub niewydolność krążeniowo-oddechową. Rodziny i świadkowie wielokrotnie opisywali jednak ślady pobić oraz brak właściwej pomocy medycznej. Jeden z rozmówców relacjonował, że instruktorzy nazywali rekrutów "jednorazowymi", sugerując, że wielu z nich nie wróci z frontu.
Ppłk Harkawy zawieszony. Rzecznik odrzuca oskarżenia
O nadużyciach informowano ukraińskie władze już w 2025 r. Kontrole prowadziły Biuro Rzecznika Praw Żołnierzy oraz ukraińska Żandarmeria Wojskowa. Rzeczniczka praw żołnierzy Ołha Reszetyłowa przyznała, że osobiście interweniowała w sprawie pobitych wojskowych, a sprawa dotarła do najwyższego dowództwa.
W czwartek 425. Samodzielny Pułk Szturmowy "Skała" zwołał konferencję prasową w sprawie ustaleń dziennikarzy Babla. Ogłoszono, że dowódca jednostki, podpułkownik Jurij Harkawy, został zawieszony na czas postępowania wyjaśniającego. Jednocześnie rzecznik pułku Ołeksij Bratuszczak i inni przedstawiciele dowództwa odrzucili większość zarzutów dotyczących łamania praw żołnierzy. Twierdzili, że część opisanych osób nigdy nie służyła w jednostce, a wiele przedstawionych faktów jest niezgodnych z rzeczywistością.
Potwierdzili jedno samobójstwo oraz 25 zgonów żołnierzy, podkreślając, że we wszystkich przypadkach policja nie dopatrzyła się znamion przestępstwa. Zaprzeczyli również doniesieniom o masowej skali problemu narkomanii wśród rekrutów, przekonując, że pułk przyjmuje wyłącznie osoby uznane przez wojskowe komisje lekarskie za zdolne do służby. Dowództwo odrzuciło też zarzuty dotyczące pobić, tortur i szykan wobec żołnierzy.
Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.
