4806 zł brutto minimalnego wynagrodzenia. Nie wszystko musi być pensją zasadniczą
Ile teraz zarabiają zatrudnieni na etacie, którym pracodawcy oferują minimalną pensję? Od stycznia to 4806 zł brutto. Na rękę wychodzi ledwie około 3606 złotych.
Problem polega jednak na tym, że cała ta suma nie musi pochodzić z wynagrodzenia zasadniczego. W praktyce zdarzają się sytuacje, w których pracownik ma stosunkowo niską pensję zasadniczą, a pracodawca osiąga wymagany ustawowo poziom wynagrodzenia, doliczając do niej premie, dodatki funkcyjne lub inne składniki pensji.
To właśnie ten mechanizm ma się stopniowo zmieniać. Rząd chce, aby coraz większa część ustawowego minimum była rzeczywiście wynagrodzeniem za pracę, a nie kwotą osiąganą dopiero po doliczeniu dodatkowych składników.
Unijne przepisy zmieniają zasady ustalania płacy minimalnej
Planowane zmiany są związane z wdrażaniem unijnej dyrektywy dotyczącej adekwatnych wynagrodzeń minimalnych w Unii Europejskiej. Jej celem jest poprawa warunków życia i pracy pracowników oraz ograniczenie nierówności płacowych pomiędzy państwami członkowskimi. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przygotowało projekt przepisów, który przewiduje między innymi nowe zasady ustalania wysokości minimalnego wynagrodzenia.
Obecnie minimalne wynagrodzenie w Polsce stanowi około 52 procent przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Projekt zakłada natomiast wprowadzenie tak zwanej wartości referencyjnej. Ma ona wynosić 55 procent prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia. Nie oznacza to jednak, że minimalna krajowa zostanie automatycznie ustalona na poziomie 55 procent średniej pensji.
Wskaźnik ma być jednym z punktów odniesienia przy ustalaniu wysokości najniższego wynagrodzenia. Ostateczna wysokość płacy minimalnej nadal będzie wynikała z całego mechanizmu przewidzianego w przepisach.
Dodatek funkcyjny pierwszy na liście do wyłączenia
Jedną z najważniejszych zmian będzie stopniowe ograniczanie liczby składników wynagrodzenia, które mogą być uwzględniane przy ustalaniu, czy pracownik otrzymał ustawowe minimum.
Nie wszystkie elementy pensji zostaną jednak wyłączone jednocześnie. Zgodnie z obecnymi założeniami proces ma przebiegać etapami. W pierwszej kolejności z płacy minimalnej ma zostać wyłączony dodatek funkcyjny. W następnych latach zmiany mają obejmować kolejne składniki wynagrodzenia, w tym część premii i nagród.
To oznacza, że pracodawcy nie będą musieli z dnia na dzień przebudować całych systemów wynagradzania. Będą mieli czas na stopniowe dostosowanie pensji zasadniczych do nowych zasad.
Dla pracownika może to jednak oznaczać istotną zmianę. Jeżeli dziś część wynagrodzenia minimalnego jest osiągana dzięki dodatkowi lub premii, w przyszłości coraz większa część tej kwoty będzie musiała znaleźć się w podstawowym wynagrodzeniu.
Wyższa pensja zasadnicza może mieć znaczenie także poza wypłatą
Zmiana sposobu konstruowania wynagrodzenia nie jest wyłącznie kwestią tego, jak wygląda pasek wynagrodzeń. Wyższa pensja zasadnicza może mieć znaczenie także w innych sytuacjach. Może wpływać między innymi na wysokość niektórych świadczeń, ocenę zdolności kredytowej czy wysokość przyszłych świadczeń emerytalnych.
Docelowo pracownicy mają więc zyskać większą przejrzystość wynagrodzeń. Pensja zasadnicza ma w coraz większym stopniu odzwierciedlać rzeczywiste minimalne wynagrodzenie, natomiast premie i dodatki mają być rzeczywistym uzupełnieniem pensji.
To istotna różnica w porównaniu z sytuacją, w której pracodawca może wykorzystać dodatkowy składnik wynagrodzenia tylko po to, aby osiągnąć ustawowy poziom najniższej krajowej.
Najniższa krajowa ma być aktualizowana według nowych zasad
Projektowane przepisy dotyczą nie tylko samej konstrukcji wynagrodzenia minimalnego. Zmienić mają się również zasady jego aktualizowania. Najniższe wynagrodzenie miałoby być regularnie dostosowywane między innymi do poziomu inflacji. Jednocześnie raz na cztery lata przeprowadzany byłby kompleksowy przegląd całego systemu.
W jego ramach pod uwagę brane byłyby między innymi siła nabywcza wynagrodzeń, poziom życia pracowników oraz produktywność gospodarki. Chodzi więc o stworzenie mechanizmu, który pozwoli nie tylko podnosić minimalne wynagrodzenie, ale również sprawdzać, czy sposób jego ustalania odpowiada sytuacji gospodarczej i warunkom życia pracowników.
Związki zawodowe chcą mocniejszej ochrony pracowników
Planowane zmiany od lat są przedmiotem dyskusji pomiędzy stroną pracowniczą a pracodawcami. Związki zawodowe opowiadają się za wzmocnieniem ochrony pracowników i rozwiązaniami, które prowadzą do wzrostu płacy minimalnej. Organizacje pracodawców zwracają natomiast uwagę na koszty, jakie dla firm mogą oznaczać bardziej sztywne zasady ustalania wynagrodzeń.
Pracodawcy ostrzegają, że zbyt daleko idące usztywnienie systemu może utrudniać funkcjonowanie przedsiębiorstw, szczególnie w okresach spowolnienia gospodarczego. Eksperci wskazują z kolei, że kluczowe będzie znalezienie równowagi pomiędzy poprawą sytuacji finansowej pracowników a możliwościami przedsiębiorców.
Od ostatecznego kształtu przepisów będzie zależało, jak szybko polski system wynagradzania zacznie odchodzić od sytuacji, w której ustawowe minimum można osiągnąć dzięki doliczaniu kolejnych składników pensji.
Pełna zmiana nie nastąpi od razu
Początkowo nowe regulacje miały wejść w życie z początkiem tego roku. Termin ten został jednak przesunięty w toku prac legislacyjnych. Zgodnie z obecnym harmonogramem przepisy mają zacząć obowiązywać od stycznia 2027 roku.
Nie oznacza to jednak, że od tego momentu wszystkie zasady zmienią się jednego dnia. Przeciwnie. Jednym z założeń reformy jest stopniowe wyłączanie kolejnych składników z wynagrodzenia minimalnego. Dlatego pracownicy i pracodawcy powinni przygotować się raczej na kilkuletnią zmianę systemu niż jednorazową rewolucję.
Absolwentka politologii i dziennikarstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim, także PR-owiec. Przez blisko dziesięć lat jej pasją było radio, gdzie prowadziła audycje i robiła reportaże, ostatecznie zwyciężyła magia mediów internetowych. Bliskie są jej tematy związane z rynkiem pracy i przedsiębiorczością. Lubi rozmawiać z ludźmi i opisywać ich historie, także te biznesowe, prowadzące do sukcesu. Prywatnie wielbicielka psów i kotów, górskich wędrówek, jazdy na nartach i podróży w miejsca nieoczywiste.
