Forsal logo

Rosja prowadzi wojnę hybrydową przeciw NATO. Eksperci mówią, co musi zrobić Sojusz

Ten tekst przeczytasz w 5 minut
dzisiaj, 10:22
Rosja prowadzi wojnę hybrydową przeciw NATO. Eksperci mówią, co musi zrobić Sojusz
Rosja prowadzi wojnę hybrydową przeciw NATO. Eksperci mówią, co musi zrobić Sojusz/Shutterstock
By odstraszyć Rosję, kraje NATO powinny w sposób skoordynowany reagować na prowadzone przez nią ataki hybrydowe, które są ulubionym narzędziem stosowanym przez Kreml przeciwko Sojuszowi - uważają amerykańscy eksperci.

Dopóki Rosja pozostaje zaangażowana w wojnę przeciwko Ukrainie, jej konwencjonalny atak na państwo z NATO jest mało prawdopodobny, ale działania hybrydowe mogą narastać - ocenili w komentarzach dla PAP eksperci Daniel Kochis z waszyngtońskiego Hudson Institute i Nikkie Lyubarsky z Soufan Center w Nowym Jorku.

Rosja i NATO. Eksperci ostrzegają przed wzrostem działań hybrydowych Kremla

Największe zagrożenie konwencjonalnym atakiem ze strony Rosji może wystąpić w momencie zakończenia wojny w Ukrainie lub trwałego zawieszenia broni - podkreślił Kochis z konserwatywnego Hudson Institute. Jak zauważył, Rosja już rozbudowuje obiekty wojskowe w pobliżu Finlandii i państw bałtyckich, aby w przyszłości mogły stacjonować tam duże liczby żołnierzy. Lyubarsky z nowojorskiego ośrodka zwróciła z kolei uwagę, że na rosyjskie decyzje dotyczące militarnych działań wobec krajów NATO w dalszej perspektywie będzie miał wpływ poziom gotowości Sojuszu.

Rosyjska wojna hybrydowa przeciw Zachodowi przybiera na sile

Eksperci są zgodni co do możliwości eskalacji rosyjskich działań hybrydowych wobec krajów Sojuszu. Według Kochisa Kreml może zintensyfikować takie ataki, gdy uzna za przejaw słabości to, w jaki sposób Zachód reaguje na próby testowania go przez Rosję.

Analitycy są zdania, że rosyjska wojna hybrydowa przeciwko Zachodowi eskaluje. Odnosząc się do rakiety, która w ubiegłym tygodniu spadła na terytorium Polski, ekspertka zaznaczyła, że „najprawdopodobniej nie była to celowa próba przeprowadzenia operacji hybrydowej, choć takie działanie nie wykraczałoby poza możliwości Rosji”.

Według niej najbardziej wyraźnymi sygnałami tego, że Rosja przygotowuje się do eskalacji, mogą być wypowiedzi przedstawicieli Kremla lub rosyjskich ambasad dotyczące traktowania społeczności rosyjskojęzycznych, a także nagły wzrost liczby nowych kont na platformach społecznościowych, które niespodziewanie zaczęłyby angażować się w lokalne wydarzenia polityczne.

Zdaniem analityczki Soufan Center rozwój sytuacji na ukraińskim froncie prawdopodobnie będzie miał niewielki wpływ na rosyjskie działania wobec NATO w najbliższym czasie.

- Choć Ukraina poczyniła postępy w niektórych obszarach działań wojennych, Rosja uważa, że jest w stanie przeczekać swojego przeciwnika tak długo, jak będzie to konieczne, i poniesie wszelkie koszty wymagane do osiągnięcia tego celu. W związku z tym wydarzenia na froncie raczej nie zmienią zasadniczo rosyjskich planów wobec NATO, które mają charakter długoterminowy - dodała.

- W Ukrainie zobaczyliśmy, co to oznacza, gdy Rosja zajmie część twojego terytorium. Dlatego warto rozmieszczać zdolności wojskowe w Europie Wschodniej, bo pozwala to na szybką reakcję na rosyjską agresję; nie można po prostu zakładać, że uda się skutecznie przerzucić w odpowiednim czasie posiłki z baz w Europie Zachodniej - zauważył Kochis. W związku z tym ekspert opowiedział się za silniejszą obecnością wojskową USA i sojuszników w Europie Wschodniej.

Wschodnia flanka NATO potrzebuje większej obecności wojskowej

Lyubarsky wyraziła pogląd, że inwestycje i rozbudowa sił zbrojnych na wschodniej flance NATO z pewnością zostały uwzględnione w rosyjskich prognozach, a rosnąca siła i poziom przygotowania tych wojsk są czynnikami, które Moskwa wzięłaby pod uwagę przed potencjalnym podjęciem działań konwencjonalnych.

Lyubarsky zauważyła, że sama przewaga konwencjonalna nie powstrzymuje rosyjskich działań hybrydowych. Według niej NATO pod względem reagowania na rosyjskie ataki wciąż nie znajduje się tam, gdzie powinno być. - Spójność i gotowość Sojuszu pozostają niewystarczające, a Rosja prawdopodobnie zakłada, że państwa zachodnie, szczególnie USA, nie zjednoczą się wokół krajów wschodniej flanki tak, by skutecznie przeciwstawić się poważnej rosyjskiej presji - stwierdziła analityczka.

Drony i przemysł zbrojeniowy kluczowe w odstraszaniu Rosji

Ekspertka podkreśliła, że ataki hybrydowe, będące „ulubionym narzędziem Rosji stosowanym wobec NATO”, są stosunkowo tanie i łatwe do rozszerzenia. Przeciwdziałanie tym działaniom jest znacznie droższe niż ich prowadzenie, dlatego Moskwa z powodzeniem kontynuuje wojnę hybrydową przeciwko sojusznikom z NATO, jednocześnie prowadząc wojnę zbrojną przeciwko Ukrainie - zauważyła.

Przewaga Rosji w sferze działań hybrydowych wynika również z tego, że sojusznicy potrzebują czasu, aby ustalić sprawców poszczególnych incydentów. - Skrócenie tego czasu poprzez dzielenie się informacjami wywiadowczymi, szybsze wspólne oceny sytuacji oraz pełne zaangażowanie wszystkich członków Sojuszu, niezależnie od tego, w jakim stopniu są oni bezpośrednio narażeni na rosyjskie działania, podniosłoby koszty rosyjskich operacji hybrydowych znacznie skuteczniej, niż samo zwiększanie potencjału konwencjonalnego - oceniła analityczka.

Również zdaniem Kochisa, aby przeciwdziałać wojnie hybrydowej, której celem jest testowanie determinacji Zachodu, potrzebna jest skoordynowana reakcja sojuszników.

Eksperci zwrócili również uwagę na potrzebę rozwoju przemysłu zbrojeniowego dla odstraszania Rosji. Zdaniem Kochisa poprzez zwiększenie produkcji uzbrojenia dalekiego zasięgu można pokazać Moskwie, że w przypadku ataku na państwo NATO rosyjskie cele zostaną zaatakowane daleko za linią frontu. Według Lyubarsky państwa NATO powinny w większej mierze korzystać z ukraińskich doświadczeń w dziedzinie technologii dronowej. Jak podkreśliła, Ukraina dowiodła, że dzięki innowacyjności i zdolności do adaptacji można skutecznie przeciwstawić się konwencjonalnej sile militarnej.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Anna Rymkiewicz

Redaktorka związana z mediami od ponad 20 lat, na co dzień relacjonuje zagadnienia społeczne, gospodarcze oraz tematy lifestyle’owe. Łączy rzetelność z przystępnym przedstawianiem informacji, zarówno tych poważnych, jak i lżejszych.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRosja prowadzi wojnę hybrydową przeciw NATO. Eksperci mówią, co musi zrobić Sojusz »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj