Niemiecki dyplomata, obecnie ambasador Niemiec w Izraelu, uznał w rozmowie z "Bildem" za "prawdopodobny scenariusz", że w Rosji dojdzie do mobilizacji.
Rosji nie można już opuścić?
Warunki techniczne do jej przeprowadzenia są znacznie lepsze niż w 2022 roku. Cały system ewidencji osób podlegających służbie wojskowej został bowiem zdigitalizowany. Oznacza to, że młody mężczyzna otrzymuje na telefon wiadomość o treści: "Został pan zmobilizowany". Jednocześnie wiadomość ta trafia do wszystkich placówek straży granicznej w całym kraju, wskutek czego nie można już opuścić Rosji – spostrzegł Graf Lambsdorff.
Brak logiki w propagandzie Rosji
Ambasador Niemiec w Rosji w latach 2023-2026 zaznaczył, że "najbardziej uderzające w rosyjskiej propagandzie jest to, że zupełnie nie dba ona o spójność czy wewnętrzną logikę". Zgodnie z jej przekazem jednego dnia Niemcy "zagrażają całemu kontynentowi", a 24 godziny później są "całkowicie zrujnowane, a gospodarka leży na łopatkach, bo nie importuje się już rosyjskich surowców energetycznych".
Graf Lambsdorff zrelacjonował, że Moskwa jest obecnie cała "usiana kamerami i systemami rozpoznawania twarzy". Nie można wejść na żadną stację metra bez zarejestrowania twarzy przez kamerę i przeanalizowania obrazu przez oprogramowanie do rozpoznawania twarzy – zauważył.
"Przewaga" Rosji jednak wadą?
W rozmowie poruszony został także temat ukraińskich ataków w głębi terytorium kraju Władimira Putina. Zdaniem Grafa Lambsdorffa w rezultacie ataków na rafinerie i braków paliwowych "wojna dotarła także do Moskwy". Jeden z czynników, które początkowo wiele osób postrzegało jako przewagę Rosji, a mianowicie ogromne rozmiary kraju, stał się obecnie, z punktu widzenia obrony powietrznej, wadą – skomentował niemiecki dyplomata.
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.
