Ambasador Trumpa straszy Ottawę

NORAD zostałby zmieniony – mówił Hoekstra w rozmowie opublikowanej w poniedziałek przez publicznego nadawcę CBC. Odniósł się do sytuacji, w której – w ocenie amerykańskiej – znalazłoby się Dowództwo Obrony Północnoamerykańskiej Przestrzeni Powietrznej i Kosmicznej, amerykańsko-kanadyjskiej organizacji chroniącej przestrzeń powietrzną nad Ameryką Północną.

Hoekstra dodał, że w razie gdyby Kanada nie kupiła, jak planowano, 88 samolotów F-35, USA musiałyby kupić więcej samolotów dla swoich sił powietrznych. I w dodatku, jak zaznaczył, "częściej" latać nimi nad kanadyjską przestrzenią powietrzną, by reagować na zagrożenia dla USA.

Wprowadzają dokumenty strategiczne w życie. Jest mowa o Kanadzie

W zaktualizowanej strategii obrony narodowej USA jest fragment, w którym napisano, w kontekście domniemanych zagrożeń ze strony "narkoterroryzmu", o zamiarze zwiększenia obecności USA w przestrzeni powietrznej Kanady:

"Będziemy działać w dobrej wierze wspólnie z naszymi sąsiadami, od Kanady do naszych partnerów w Środkowej i Południowej Ameryce, ale upewnimy się, że szanują to i wykonują swoją część zadania, by bronić naszych wspólnych interesów. Jeśli tego nie zrobią, będziemy gotowi, żeby podjąć ukierunkowane i zdecydowane działania, które konkretnie wspierają interesy USA"

Waszyngton naciska. A Duńczycy radzą, by nie kupować F-35

W ocenie cytowanego przez CBC Vincenta Rigby’ego, byłego doradcy premiera Justina Trudeau ds. bezpieczeństwa, wypowiedź Hoekstry jest „w oczywisty sposób taktyką politycznej presji”. – Nie powinna być pomijana, ale też nie powinna być traktowana jak prawda objawiona ze strony administracji (waszyngtońskiej – red.) czy Pentagonu – dodał.

Samoloty F-35 kupiła m.in. Polska i Dania. Ta ostatnia ma teraz – w związku z sytuacją wokół Grenlandii – wątpliwości, że dobrze postąpiła. CBC cytowała szefa komisji obrony duńskiego parlamentu Rasmusa Jarlova, który doradził Kanadzie, by "wybrała inny samolot".

Kanada miała kupić 88 F-35. Ostrzegano ich, że to groźne

Kanada planowała kupno 88 samolotów F-35. Póki co potwierdzone zamówienie wynosi 16 samolotów produkowanych przez koncern Lockheed Martin. W marcu 2025 r., kiedy USA wprowadziły cła na kanadyjskie produkty, premier Mark Carney zlecił przegląd planu zakupu samolotów F-35.

Dziennik "Ottawa Citizen" pisał ubiegłym roku, że analitycy ostrzegali, iż amerykańska kontrola nad systemami F-35 może stanowić zagrożenie dla zasad korzystania przez Kanadę z zamówionych myśliwców. Chociaż resort obrony zaprzeczył, by Waszyngton mógł skorzystać z "przełącznika", który unieruchomiłby kanadyjskie F-35, to przyznał, że wszelkie poprawki w oprogramowaniu czy zmiany sprzętowe zależałyby od USA.

Pod koniec lutego 2025 r. dziennik "National Post" poinformował, iż Trump miał przekazać firmie Lockheed Martin, że chce, by powstałe w Kanadzie miejsca pracy związane z obsługą przez kanadyjskie firmy F-35 zostały przeniesione do USA.

Saab kusi Kanadyjczyków

Kanada prowadzi rozmowy w sprawie możliwości kupna szwedzkich myśliwców Gripen. Produkująca je firma Saab obiecuje, że nawet 10 tys. miejsc pracy mogłoby zostać utworzonych w Kanadzie przy produkcji samolotów oraz badaniach naukowych.

Szwedzki koncern poinformował też, że jeśli Kanada kupi dodatkowosamoloty nadzoru GlobalEye, liczba miejsc pracy wzrosłaby do 12,6 tys. W grudniu 2025 r., podczas wizyty w Kanadzie króla Szwecji Karola XVI Gustawa, premier Kanady i premier Szwecji Ulf Kristersson poinformowali o zawarciu partnerstwa strategicznego, jednym z filarów tego partnerstwa jest obronność.

Badanie ośrodka EKOS z grudnia 2025 r. odnotowało, że 72 proc. Kanadyjczyków popiera kupno Gripenów. 43 proc. uważa, że Kanada powinna w przyszłości kupić właśnie te samoloty, 29 proc. opowiada się za posiadaniem przez kanadyjską armię zarówno Gripenów, jak i F-35.