Rosjanie skupują nieruchomości. Tak obserwują bazy NATO w Europie
Zakupy nieruchomości w pobliżu baz wojskowych stają się jednym z narzędzi wykorzystywanych przez rosyjski wywiad do zdobywania informacji o ruchach NATO. Domy, wille i magazyny pozwalają na obserwację rytmu służby, transportów wojskowych oraz analizę infrastruktury. Rosyjskie służby korzystają przy tym ze skomplikowanych struktur właścicielskich i pośredników, co utrudnia ustalenie rzeczywistych właścicieli nieruchomości.
Przykłady obejmują bazę HMNB Clyde, w której stacjonują brytyjskie okręty podwodne z pociskami balistycznymi typu Vanguard oraz myśliwskie typu Astute, a także bazy w Akrotiri i Dhekelii na Cyprze, pełniące kluczową rolę logistyczną NATO we wschodniej części Morza Śródziemnego. W obu przypadkach nieruchomości kupowane przez osoby powiązane z Rosją pozwalają na systematyczną obserwację ruchów wojsk i rytmu służby, a także analizę infrastruktury transportowej i logistycznej.
Od zimnej wojny do dziś. Wywiad Rosji wykorzystuje nieruchomości
Wykorzystywanie nieruchomości do celów wywiadowczych nie jest nowym zjawiskiem. W czasie zimnej wojny zarówno Związek Radziecki, jak i państwa zachodnie wykorzystywały rezydencje dyplomatyczne i obiekty rekreacyjne do obserwacji i przechwytywania informacji. Przykładem jest rezydencja Killenworth w Stanach Zjednoczonych, kupiona przez ZSRR w 1946 roku, oficjalnie jako dom wypoczynkowy, w praktyce była wykorzystywana do przechwytywania komunikacji dyplomatycznej. Podobne obiekty funkcjonowały w Berlinie, Wiedniu, Belgradzie i Stambule.
W ostatnich latach głośnym przypadkiem była Finlandia. W 2018 roku luksusowy ośrodek na archipelagu Turku, kontrolowany przez spółkę powiązaną z rosyjskim kapitałem, obejmował strategiczne wyspy w pobliżu szlaków morskich i infrastruktury portowej. Po ujawnieniu sprawy fińskie władze wprowadziły zaostrzone przepisy dotyczące zakupu nieruchomości przez cudzoziemców spoza Unii Europejskiej.
Polska w strefie ryzyka. Zagrożenie dla baz wojskowych w całym kraju
Ryzyko podobnych działań w Polsce jest realne. Przepisy ograniczają zakup ziemi przez cudzoziemców, zwłaszcza gruntów rolnych i leśnych, ale w praktyce można je omijać poprzez spółki z UE, osoby podstawione lub długoterminowe dzierżawy. Zakup domów, mieszkań czy niewielkich obiektów usługowych w pobliżu baz wojskowych, np. w rejonie Gdyni, Świnoujścia czy Drawska Pomorskiego, nie musi wzbudzać podejrzeń.
Polska ma wyjątkowe znaczenie strategiczne. Nasz kraj jest kluczowym węzłem logistycznym dla przerzutu wojsk sojuszniczych i głównym zapleczem dla działań na wschodniej flance. Obserwacja infrastruktury transportowej, portów, linii kolejowych, magazynów i lotnisk ma dla rosyjskiego wywiadu znacznie większą wartość niż w wielu państwach Europy Zachodniej.
Polskie służby, w tym kontrwywiad wojskowy i cywilny, od lat monitorują strategiczne transakcje w pobliżu obiektów wrażliwych. Po doświadczeniach związanych z rosyjską dywersją i działalnością agenturalną po 2022 roku, poziom czujności w Polsce jest wysoki. Podobne działania w innych państwach wschodniej flanki NATO doprowadziły do zaostrzenia procedur bezpieczeństwa i wzmocnienia ochrony kluczowych lokalizacji.