Na początek kilka faktów. Rosja poniosła już bardzo duże straty w wojnie przeciwko Ukrainie. Straciła tysiące żołnierzy i ogromne ilości sprzętu. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że dane publikowane przez Sztab Generalny Ukrainy są często zawyżone w stosunku do strat potwierdzonych zdjęciami i nagraniami. Nie zmienia to faktu, że straty są poważne, ale nie oznaczają załamania rosyjskiego przemysłu.
Rosja produkuje setki czołgów rocznie. Skala planów robi wrażenie
Rosja wciąż ma duże zapasy starszych czołgów i wozów bojowych w magazynach. Sprzęt ten jest remontowany i modernizowany, a następnie wraca do służby. Równolegle trwa produkcja nowych maszyn. Co ważne, Rosjanie wyciągają wnioski z wojny pozycyjnej na Ukrainie. Widzą, że długotrwałe walki na wyniszczenie są bardzo kosztowne. Dlatego odbudowują jednostki z myślą o bardziej ruchliwej wojnie, opartej na szybkich działaniach dużych związków pancernych.
Kluczową rolę odgrywają zakłady UrałWagonZawod w Niżny Tagił. To największy w Rosji producent ciężkiego sprzętu pancernego. Oprócz remontów starszych maszyn fabryka produkuje nowe czołgi. Według analizy Frontelligence w latach 2026–2036 zakład ten ma wyprodukować około 1783 czołgów T-90M Proryw-3 oraz T-90M2 Rywok-1. Do tego trzeba doliczyć od 231 do 267 T-90M zbudowanych w latach 2022–2024 oraz wcześniejsze kontrakty na około 160 takich wozów. Szacuje się, że rocznie fabryka może wytwarzać od 200 do 300 czołgów.
Nie wszystkie czołgi są nowe. Modernizacje zwiększają siłę armii Rosji
Nie wszystkie T-90M są budowane od podstaw. Część powstaje na bazie starszych kadłubów T-90 i T-90A, które otrzymują nowe wieże i nowoczesne wyposażenie. Podobnie może być z wersją T-90M2. Dla rosyjskiej armii najważniejsze jest to, że do jednostek trafiają sprawne i nowoczesne maszyny.
Według dostępnych danych Rosja straciła dotąd 4339 czołgów, z czego 3245 zostało zniszczonych. W tej liczbie znajduje się 101 zniszczonych T-90M oraz 52 uszkodzone, porzucone lub zdobyte. To ogromne liczby. Jednocześnie Rosjanie są w stanie uzupełniać część strat dzięki produkcji i remontom.
Modernizacje T-72 i produkcja BMPT. Rosja wykorzystuje to, co ma
UrałWagonZawod planuje również modernizację 828 czołgów T-72B i T-72B1 do standardu T-72B3 w latach 2027–2036. Pojawiają się też informacje o remontach starszych T-72A. W planach jest także wyprodukowanie i wyremontowanie 86 wozów wsparcia BMPT.
Drugim ważnym ośrodkiem jest KurganMaszZawod. Zakłady te produkują bojowe wozy piechoty BMP-3 oraz wozy desantu BMD-4M. Zdolności produkcyjne BMP-3 szacuje się na 300–500 sztuk rocznie. Jedna z partii dostarczonych w styczniu 2026 roku była o 40 procent większa od planowanej. Produkcja BMD-4M jest mniejsza, ale według prognoz do 2033 roku może powstać łącznie 335 takich pojazdów.
W Omsku działa zakład OmskTransMasz, który remontuje i modernizuje czołgi T-80 do wersji T-80BWM. Pojawiają się zapowiedzi nowego projektu określanego jako "Rywok-2", czyli możliwej nowej wersji T-80. Na razie brak konkretnych efektów tych prac, ale fabryka dostarcza już inne pojazdy oparte na podwoziu T-80, w tym TOS-3 Drakon oraz wozy zabezpieczenia technicznego BREM-80.
Rosja odbudowuje jednostki w kraju. Ostrzeżenie dla Polski
Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden element. Część nowo produkowanego i modernizowanego sprzętu nie trafia bezpośrednio na front. Zasila on jednostki tworzone i odtwarzane w głębi Rosji. Oznacza to, że Moskwa myśli nie tylko o bieżącej wojnie, ale również o przyszłych scenariuszach.
Dla Polski to sygnał ostrzegawczy. Modernizacja polskiej armii to odpowiedź na realne działania Rosji. Jeśli obecne tempo produkcji utrzyma się przez kilka lat, Rosja może przed końcem dekady odbudować znaczną część swoich wojsk pancernych. A to oznacza, że zagrożenie dla wschodniej flanki NATO – w tym dla Polski – pozostanie bardzo poważne.