Alarm w kilku krajach. Służby gotowe na atak "mocarstwa", w tle wątek Polski

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 lutego 2026, 11:25
Alarm w kilku krajach. Służby gotowe na atak "mocarstwa", w tle wątek Polski
Alarm w kilku krajach. Służby gotowe na atak "mocarstwa", w tle wątek Polski/ShutterStock
Służby państw skandynawskich zostały postawione w stan podwyższonej gotowości w związku z możliwym zagrożeniem dla infrastruktury krytycznej – poinformowała szwedzka stacja TV4. Decyzja ta ma bezpośredni związek z informacjami przekazanymi przez Polskę po niedawnych cyberatakach wymierzonych w sektor energetyczny.

Alarm w kilku krajach. Ryzyko ataku na sieci energetyczne, "powiązania z obcym mocarstwem"

Służby w krajach skandynawskich zostały postawione w stan alarmowy z powodu ryzyka ataku na sieć energetyczną - informuje stacja TV4. Zagrożenie ma pochodzić ze strony "podmiotu, który prawdopodobnie ma powiązania z obcym mocarstwem".

Istnieje ogólnie podwyższone zagrożenie związane z próbami destrukcyjnych ataków, które miały miejsce w innych krajach – powiedział Carl-Oskar Bohlin, minister szwedzkiej obrony cywilnej.

Informację o zagrożeniu potwierdziła Agencja Wojskowego Rozpoznania Radioelektronicznego. – To prawda, że wezwaliśmy sektor energetyczny do zwiększenia czujności w Szwecji. Zrobiliśmy to pod koniec ubiegłego tygodnia za pośrednictwem Krajowego Centrum Cyberbezpieczeństwa – powiedziała Ola Billger, rzeczniczka agencji.

Atak na infrastrukturę krytyczną. Polska przekazała ważne informacje sojusznikom

Dodała, że impulsem do tej decyzji były wydarzenia w Polsce. – Powodem jest fakt, że pod koniec grudnia Polska padła ofiarą ataków na swój sektor energetyczny. Uważamy, że istnieje powód, aby zachować czujność również w kontekście szwedzkim – przekazała Billger.

13 stycznia minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformował, że polska infrastruktura krytyczna była celem cyberataku pod koniec 2025 r. Ofensywę udało się odeprzeć, jednak – jak podkreślał wicepremier – jej celem było wywołanie blackoutu, a odpowiedzialność ponoszą prawdopodobnie grupy powiązane z Rosją.

To był największy od lat atak na infrastrukturę energetyczną z jasnym celem: doprowadzić do blackoutu (...) Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z rosyjskim sabotażem, bo to trzeba nazywać po imieniu, który miał zdestabilizować sytuację w Polsce – mówił Gawkowski.

Do sprawy odniósł się również premier Donald Tusk. – Gdyby ten atak się powiódł, gdyby wszystko to, co zorganizowano było skuteczne, to nawet do 500 tys. ludzi byłoby pozbawionych ciepła – komentował w styczniu, informując, że skutki ataku dotknęły dwóch elektrociepłowni.

Służby w stanie gotowości. Sektor energetyczny szykuje się na atak, zagrożenie blackoutem

Według ustaleń dziennika Aftonbladet, po wykryciu ataków polskie władze przekazały szczegółowe informacje partnerom ze Skandynawii. To właśnie na ich podstawie szwedzka agencja wywiadu zdecydowała o postawieniu służb oraz operatorów sieci w stan gotowości.

Nastroje stara się tonować minister energii i żywności Szwecji Ebba Busch. "Obecnie nie ma żadnych nowych, konkretnych zagrożeń dla szwedzkiego systemu energetycznego. To prawda, że FRA poprzez Narodowe Centrum Cyberbezpieczeństwa wezwało ostatnio podmioty z sektora energetycznego do zwiększenia czujności" – przekazała Busch za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj