Jak będzie wyglądać Obwodnica Aglomeracji Warszawskiej?

Drogowcy otworzyli koperty w przetargu na opracowanie dokumentacji STEŚ dla kolejnego odcinka Obwodnicy Aglomeracji Warszawskiej (OAW). Tym razem chodzi o fragment, który połączy S7 (węzeł Przyborowice) z rejonem S8 na północny-wschód od Warszawy. Będzie to nowa droga ekspresowa – S50.

Zadanie postawione przed wykonawcami jest szczególne. O ile na północy szlak drogi jest niemal wyznaczony, o tyle na wschodzie zaproponowano aż sześć różnych wariantów. W zależności od wybranego, ten odcinek S50 będzie liczyć 50-60 kilometrów. Głównym zadaniem wykonawcy będzie zaproponowanie najkorzystniejszego oraz złożenie wniosku o wydanie decyzji środowiskowej.

Na etapie projektowania procedurze będą przyglądać się mieszkańcy i samorządowcy. Przy poprzednich odcinkach obwodnicy protesty doprowadziły do wielomiesięcznych opóźnień. Wymogły także na GDDKiA stworzenie nowych wariantów przyszłej drogi. Czy tak będzie i tym razem?

ikona lupy />
Warianty nowej trasy / Materiały prasowe / GDDKiA

Jakie warianty wchodzą w grę?

  • Wariant 1: od S7, w okolicy Nasielska, na północ, w dużej odległości od Serocka i dalej, do okolic Wyszkowa (łącznik z S8)
  • Wariant 2: od S7, na północ od Serocka, do łącznika z S8 – to prawdopodobnie najkrótszy wariant
  • Wariant 3: od S7, na południe od Serocka, do łącznika z S8
  • Wariant 4: od S7 do obecnej DK62 i dalej w jak największym stopniu po śladzie tej drogi, z węzłem na S8 w okolicach Wyszkowa
  • Wariant 5: od S7 w stronę Serocka, a następnie podobnie jak wariant 4
  • Wariant 6: od S7 w stronę Nieporętu z węzłem z S8 w okolicach Radzymina.

De facto drogowcy wybrali trzy korytarze, które – w różnych wariantach – łączą się lub przecinają. W pierwszej propozycji S50 na wschodzie kończy się najdalej od Warszawy. W kolejnych znajduje się bliżej Zalewu Zegrzyńskiego, a w ostatniej nieopodal Nowego Dworu Mazowieckiego z węzłami w okolicach Nieporętu i Radzymina.

Dokumentacja dla S50. Daleka droga do budowy

W przetargu na wykonanie Studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego (STEŚ) zgłoszono jedenaście ofert. Ceny za przygotowanie dokumentacji wahają się od 7,8 do 29,3 mln zł.

Najtańsza oferta, firmy Trakt (7,8 mln zł), jest aż o połowę tańsza niż druga w kolejności. Oznacza to, że GDDKiA może rozpocząć procedurę rażąco niskiej ceny. Procedurę zastosowała niedawno PKP PLK przy wyborze wykonawcy na przebudowę Warszawy Wschodniej.

To pozostałe oferty:

  • Biura Projektowo-Badawczego Dróg i Mostów TRANSPROJEKT-WARSZAWA - 15 002 310,00 zł,
  • Transprojekt Gdański - 15 473 400,00 zł,
  • Europrojekt Gdańsk - 15 975 098,55 zł,
  • Konsorcjum firm: Promost Consulting (lider), DOHWA Polska ENG - 16 430 340,00 zł,
  • TPF - 17 899 330,23 zł,
  • Multiconsult Polska - 18 779 640,00 zł,
  • IVIA - 18 843 600,00 zł,
  • Value Engineering - 20 258 100,00 zł,
  • Mosty Katowice - 21 832 500,00 zł,
  • Mosty Gdańsk - 29 320 125,00 zł.

Obecnie drogowcy analizują złożone oferty. Poza ceną (40 proc. całościowej oceny), pod uwagę brane jest także doświadczenie w projektowaniu dróg (20 proc.) i mostów (14 proc.), a także zespoły środowiskowe (16 proc.) i geologiczne (10 proc.).

„Zakładamy, że umowa z wykonawcą (przy braku odwołań) zostanie podpisana w połowie 2026 r. Projektanci na realizację całego zadania będą mieli 48 miesięcy, w tym 24 miesiące na złożenie wniosku o uzyskanie decyzji środowiskowej” – podaje GDDKiA.

Oznacza to, że przetarg na budowę zostanie ogłoszony nie szybciej niż w drugiej połowie 2030 roku. To wariant optymistyczny. Przykładowo, dla czekającego na start prac odcinka S7 pod Warszawą (Czosnów-Kiełpin) umowę na STEŚ podpisano w 2012 roku. Przetarg budowlany ogłoszono jedenaście lat później.

Skrót do Portu Polska. Kiedy powstanie zachodnia część OAW?

Obwodnica Aglomeracji Warszawskiej (OAW) została zapisana w rządowym programie budowy dróg, który powinien zostać zrealizowany do 2033 roku. W przypadku tej trasy jest to niemal niemożliwe.

ikona lupy />
Mapa z zaznaczonym przebiegiem obwodnicy / Materiały prasowe / GDDKiA

OAW podzielono na wiele odcinków, wobec których trwają opracowania. Najbardziej zaawansowane dotyczą fragmentu na zachód od Warszawy, od węzła Przyborowice na S7. Nowa trasa przetnie:

  • S10 – w rejonie Nacpolska
  • A2 – w rejonie węzła Wiskitki.

To droga kluczowa ze względu na bliskość Portu Polska. Trasa skróci dojazd do nowego lotniska z północy kraju. Początkowo biuro projektowe zaproponowało trzy warianty przebiegu, jednak po protestach samorządowców zdecydowano się na dołożenie czwartego głównie po śladzie istniejącej DK 50.

„Po przeanalizowaniu wszystkich opinii i postulatów, te które będą możliwe do wprowadzenia, zostaną uwzględnione w dokumentacji projektowej. Następnie wykonana zostanie analiza wielokryterialna w oparciu o kryteria społeczne, środowiskowe, techniczne oraz ekonomiczne. Jej wyniki pozwolą na wybór najkorzystniejszego wariantu przebiegu drogi, który zostanie wskazany jako preferowany we wniosku do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Warszawie o wydanie decyzji środowiskowej. Wniosek do RDOŚ planujemy złożyć pod koniec 2026 r.” – podaje GDDKiA.

Ostatnia autostrada w Polsce?

Na południe od „dwójki” obwodnica będzie miała klasę autostrady – A50. To zarazem ostatnia nowa autostrada w Polsce zaplanowana w obecnym rządowym programie.

Przygotowywany w pierwszej kolejności odcinek rozpocznie się od węzła Wiskitki, a następnie przetnie drogę ekspresową S8 w okolicach Mszczonowa i zostanie doprowadzony do węzła z S7 w pobliżu Tarczyna. Planowana droga ma mieć ok. 100 km długości i po trzy pasy ruchu w każdą stronę.

Podobnie jak w przypadku odcinka na północ od A2 planom drogowców sprzeciwiają się samorządy. Autostrada na pewno rozdzieli niektóre podwarszawskie gminy. Samorządowcy nie chcą, żeby spotkało to właśnie ich. Stąd negocjacje, które trwają miesiącami. Dyrektor GDDKiA mówił jesienią, że niemal w każdym urzędzie, na każdym spotkaniu słyszy „z nami łatwo nie będzie”.

Taka przeprawa to konsekwencja prowadzenia drogi w zupełnie nowym śladzie, bez rezerwy terenu. Jeszcze większe problemy – w związku z podobną sytuacją – mają drogowcy w Małopolsce. W odrzucenie kolejnego wariantu S7 na południe od Warszawy włączył się nawet wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.