Najwięcej mieszkań w Warszawie. Potem Kraków i Wrocław

Pod koniec stycznia w całej Polsce było ok. 77 tys. unikalnych ofert wynajmu mieszkań. Rośnie liczba ofert, ale nie zwiększa się popyt. Eksperci przekonują, że to efekt sezonu jesień-zima, choć może być to początek większej zmiany – o czym za chwilę.

– To sezonowa prawidłowość, że jesienno zimowy letarg na rynku najmu trwa do stycznia. Wynajmujący mieszkania zasypują go wówczas ofertami i dopiero w kolejnych miesiącach ożywia się popyt na nie – przekonuje Marek Wielgo, ekspert portalu GetHome.pl.

Najwięcej mieszkań na wynajem dostępnych jest w Warszawie – 14,2 tys. Następne miasta, pod względem wielkości rynku to Kraków – 6,8 tys. oraz Wrocław – 5,3 tys. Pozostałe badane przez przeszukiwarkę Adradar:

  • Gdańsk – 3,7 tys.
  • Poznań – 3 tys.
  • Łódź – 2,4 tys.
  • Katowice – 2 tys.

Ile kosztuje wynajęcie mieszkania? Ceny nieco spadły

W Warszawie przeciętny czynsz za mieszkanie w styczniu 2026 roku wyniósł 4,2 tys. zł. W zestawieniu podano wartość środkową (medianę), co oznacza, że dokładnie połowa ofert była tańsza, a druga połowa droższa. Stawka za wynajem w stolicy była taka sama jak w grudniu, ale też o 7 proc. niższa niż rok temu. Wtedy mediana czynszu wyniosła 4,5 tys. zł.

Na drugim miejscu znalazły się trzy miasta:

  • Kraków
  • Gdańsk
  • Wrocław.

W każdym z nich w ubiegłym roku mediana czynszu wynajmowanego mieszkania wyniosła 3 tys. zł. W styczniu 2026 roku wyłamał się Wrocław, gdzie stawki spadły o 3 proc. – do 2,9 tys. zł.

Następne miejsca należą do Katowic (2,2 tys. zł) i Łodzi (2,1 tys. zł). W tych dwóch miastach ceny rok do roku minimalnie wzrosły – o sto złotych. Należy jednak zwrócić uwagę, że przeciętny czynsz jest tam dwukrotnie niższy niż w Warszawie.

Wynajmować teraz, czekać czy kupić?

– Jak widać, słaby popyt skutecznie zniechęca właścicieli mieszkań do podnoszenia stawek. Najlepiej widać to w Warszawie, gdzie mediana czynszu wyniosła w styczniu 4,2 tys. zł. Była wprawdzie taka sama jak miesiąc wcześniej, ale o 7 proc. niższa niż rok temu – komentuje Marek Wielgo.

Ekspert wskazuje, że po latach ciągłych podwyżek czynszów rynek się stabilizuje. W kolejnych miesiącach może zmienić się „układ sił”. Ze względu na spadające stopy procentowe poprawia się dostępność kredytów. Część wynajmujących rozważy możliwość przejścia „na własne”.

Jak niedawno pisaliśmy, z badań prof. Marka Bryxa wynika, że aż 91 proc. ankietowanych w wieku 18-24 lat wybrałoby kupno mieszkania, gdyby rata równała się kosztowi najmu. Dla całego społeczeństwa ten wskaźnik wynosi 89 proc. Co więcej aż 77 proc. młodych chciałoby kupić nieruchomość nawet jeżeli rata byłaby o połowę wyższa od kwoty czynszu.

W związku z tym właściciele mieszkań, by uniknąć braku chętnych, będą musieli obniżyć swoje oczekiwania. Z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia po uruchomieniu programu „Bezpieczny Kredyt 2%” w 2023 roku.