Najpierw mieszkanie, potem dzieci

Aż 69 proc. ankietowanych wskazuje, że brak własnego mieszkania jest barierą w decyzji o posiadaniu dzieci. To wniosek z raportu IBRiS, który powstał we współpracy ze Szkołą Główną Handlową. Z badań wynika, że Polacy oczekują systemowych rozwiązań, a nie jednorazowych programów. Grupą uprzywilejowaną powinny być młode rodziny i młode małżeństwa.

Wnioski z raportu opracowanego przez dr Izabelę Rudzką i prof. Marka Bryxa są przygnębiające. Aż 81 proc. młodych (w wieku 18-29 lat) uważa, że zdobycie mieszkania jest dziś trudniejsze niż w przeszłości. Wciąż sporą grupę wśród młodych stanowią tzw. „gniazdownicy”, czyli osoby mieszkające z rodzicami lub dziadkami. To co trzeci (36 proc.) badany w wieku 18-24 lata oraz co czwarty (24 proc.) w wieku 25-35.

Jak zauważają dr Rudzka i prof. Bryx „gniazdownictwo” opóźnia założenie rodziny i wpływa na niższą dzietność. Powody pozostania w domu rodzinnym są jednoznaczne – brak funduszy. „Nie stać mnie na zakup mieszkania” – taką odpowiedź wskazała ponad połowa badanych. Do tego aż 35 proc. odpowiedział, że nie stać ich również na wynajęcie na rynku prywatnym. Tylko 28 proc. mieszka z rodziną ze względu na własną wygodę.

Chcą kupić, nie chcą najmować

Wbrew pewnym sygnałom z rynku, czy przykładom z Europy Zachodniej, wciąż zdecydowana większość Polaków nie chce najmować mieszkania. W 2020 roku, gdy dr Rudzka i prof. Bryx przeprowadzali poprzednie badania, tylko 7 proc. ankietowanych wskazało, że woli najmować niż kupić. Obecnie ten wskaźnik jeszcze bardziej spadł - tylko 4 procent woli najem, ale tylko 1 proc. uważa, że mogłoby mieszkać w najmowanym mieszkaniu na stałe.

Presja związana z własnością dotknęła również najmłodsze pokolenie. Aż 91 proc. osób w wieku 18-24 wybrałoby kupno mieszkania, gdyby rata kredytu równała się kosztowi najmu. Dla całego społeczeństwa ten wskaźnik wynosi 89 proc.

Znacznie ciekawsze wydaje się inne pytanie postawione przez badaczy. Czy respondent zdecyduje się na zakup, jeżeli rata kredytu jest o połowę wyższa od kwoty czynszu? W tym wariancie najmłodsi (18-24) w zdecydowanej większości (aż 77 proc.) zdecydowaliby się na kupno. Odsetek ten spada wraz z wiekiem. Osoby mające ponad 35 lat mniej więcej po równo wybierają kupno i najem.

– Respondenci wprost mówią, że pieniądze wydawane na czynsz woleliby przeznaczać na spłatę kredytu. Najem daje elastyczność, ale nie daje poczucia bezpieczeństwa – podkreślała dr Izabela Rudzka ze Szkoły Głównej Handlowej, autorka raportu, podczas debety zorganizowanej przez Polski Związek Firm Deweloperskich (PZFD). – Jednocześnie narasta frustracja młodego pokolenia. Jest ona związana przede wszystkim z ograniczoną dostępnością mieszkań i brakiem stabilnych, długofalowych rozwiązań systemowych – dodaje.

Mieszkania są za drogie. Coraz mniej osób na nie stać

„W Polsce jest też chyba taka kultura posiadania swojego mieszkania. No i na przykład ja też coś takiego czuję, taką potrzebę, żeby jednak mieć coś swojego, móc to tak nazwać, móc to remontować na każdy sposób, w jaki się chce, a nie zastanawiać się, czy można zrobić dziurę w ścianie. Więc ja na przykład dążę do tego, żeby kupić coś swojego, nawet malutkiego, ale coś swojego” – opisuje jeden z respondentów.

Z badania wynika, że dla Polaków własne mieszkanie = bezpieczeństwo. Boją się, że po przejściu na emeryturę nie będzie ich stać na dalszy najem. Uważają, że najem jest tymczasowy, nie chcą w takim lokalu dokonywać większych zmian czy „urządzić się”, nawet jeśli byłaby to nieruchomość należącą do państwa lub gminy. Z drugiej strony już teraz ponad połowy badanych nie stać na kredyt potrzebny do zakupu. Wobec tego rośnie presja na zmiany.

Dwie trzecie respondentów uważa, że państwo powinno wspierać regularne oszczędzanie. 40,6 proc. uważa, że powinno wspierać przede wszystkim zakup pierwszego mieszkania. Z tym twierdzeniem zgadza się rekomendacja dr Rudzkiej i prof. Bryxa. Badacze wskazują, że własność pozostaje nadrzędnym celem młodych ludzi, dlatego polityka mieszkaniowa powinna być nakierunkowana na pomoc tym, którzy chcą kupić pierwsze lokum.

Porażka budownictwa społecznego

Raport pokazuje porażkę systemu mieszkalnictwa społecznego. Badani są skłonni oddać ten sektor prywatnym deweloperom pod warunkiem nadzoru państwa. Co więcej, ankietowani niemal nie wskazują chęci nabycia TBS czy lokali od PFR Nieruchomości lub podobnych. Prawdopodobnie wynika to z braku wiedzy i braku dostępności. Od stycznia do września 2025 roku oddano tylko 622 (!) takich mieszkań, wobec 90 290 zbudowanych przez prywatnych deweloperów.

Nie oznacza to, że respondenci podchodzą do deweloperów bezkrytycznie. Uważają, że powinni używać materiałów lepszej jakości, lepiej zagospodarowywać zieleń i szybciej usuwać usterki. Jednak głównym oczekiwaniem jest obniżenie ceny mieszkania i marży.