Szybka droga nad Bałtyk. Fragment w tym roku
Docelowo droga S11 połączy Piekary Śląskie z Kołobrzegiem. Trasa o długości ok. 615 km przebiegać ma przez pięć województw:
- zachodniopomorskie
- wielkopolskie
- łódzkie (niewielki fragment)
- opolskie
- śląskie.
Do 2019 roku „jedenastka” praktycznie nie istniała w świadomości kierowców. Do tego czasu funkcjonowała głównie jako obwodnica Poznania. Następnie otwarto trasę z Kołobrzegu do Koszalina (wspólna trasa z S6), a później także na południe, w stronę miejscowości Bobolice.
Brakujący odcinek Bobolice-Szczecinek (21,7 km), budowany aktualnie przez Mirbud S.A. za 853,5 mln zł, powinien być gotowy w drugiej połowie roku. Obecne zaawansowanie prac wynosi niecałe 80 proc. Co ważne, po otwarciu tego fragmentu cała S11 na Pomorzu Zachodnim będzie ukończona.
Kiedy S11 na Śląsku? GDDKiA zamawia projekt
Sporo dzieje się też na drugim końcu „jedenastki”. Przez województwo śląskie przebiegać będzie ponad 64 km szybkiej trasy. Na razie istnieje ona jedynie na papierze, ale w planach jest rozpoczęcie budowy.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) otworzyła koperty w przetargu na opracowanie dokumentacji dla pierwszego z trzech odcinków S11 w województwie śląskim. Chodzi o fragment od obwodnicy Oleśna, gdzie dziś urywa się droga ekspresowa, do granicy powiatów lublinieckiego i tarnogórskiego.
- Przesłane oferty poddamy weryfikacji i ocenie. Propozycję z najniższą ceną przedstawiła firma Trakt z Katowic oferując wykonanie zadania za kwotę 12 445 386,00 zł. (…) To kolejny krok w przygotowaniach do realizacji tej jednej z kluczowych inwestycji drogowych regionu – poinformowała GDDKiA.
Do rozpoczęcia budowy jeszcze daleka droga. Wybrana w tym przetargu firma przygotuje opracowanie projektowe i badania geodezyjne. Po ich uzyskaniu drogowcy rozpiszą przetarg w formule „Projektuj i buduj”.
GDDKiA walczy też o decyzję środowiskową, bez której budowa nie ma szansy ruszyć. W czerwcu 2023 roku złożono pierwszy wniosek, ale Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska (RDOŚ) odrzuciła jeden z rekomendowanych wariantów, zarazem sugerując, że drugi powinien spełnić wymogi środowiskowe. Decyzja ma zostać podjęta do końca czerwca.
Kiedy pozostałe odcinki „jedenastki” na Śląsku?
Pozostałe dwa odcinki mają już dokumentację STEŚ (studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowe). Pierwszy z nich, będący kontynuacją powyżej opisanego, zakończy się węzłem Radzionków (31 km). Będzie zarazem częścią obwodnicy Tarnowskich Gór. W tym przypadku w marcu br. GDDKiA wybierze firmę, która opracuje analizy i ekspertyzy.
Z kolei dla drugiego odcinka, od węzła Radzionków do węzła Piekary Śląskie (5 km), trwa opracowywanie koncepcji programowej. W tym roku ogłoszony ma zostać przetarg na budowę.
- Opracowywane są nowe rozwiązania układu węzła Piekary Śląskie, obejmujące trzy warianty funkcjonalne, uwzględniające zarówno ruch tranzytowy, jak i lokalny. Przeprowadziliśmy również analizy przepustowości dla wszystkich wariantów, a pod koniec października 2025 r. odbyły się spotkania informacyjne z mieszkańcami Piekar Śląskich i Bytomia. Obecnie analizujemy zgłoszone uwagi – tłumaczą drogowcy.
S11 w województwie opolskim. Trasa do 2028 roku
Za dwa lata gotowa ma być cała 60-kilometrowa trasa S11 w województwie opolskim. Obecnie istnieje ekspresowa obwodnica Olesna, a w tym roku powinny ruszyć pracę budowlane na północ od tego odcinka.
Drogowcy wybrali już wykonawców fragmentów:
- Obwodnica Olesna – Gotartów (10,5 km)
- Gotartów – Siemianice (22,7 km) - co ciekawe w tym miejscu, na odcinku trzech kilometrów, S11 przetnie trzy województwa: opolskie, łódzkie i wielkopolskie.
W obydwu przypadkach zamawiający czeka na decyzję ZRID, która powinna zostać wydana w tym roku.
Co z pozostałą częścią S11? Problemy w Wielkopolsce
Patrząc dalej na północ, do 2028 roku – wraz z odcinkami na Opolszczyźnie – gotowy powinien być fragment w Wielkopolsce od końca obwodnicy Kępna do Siemianic (12,5 km). Połączy on drogę S11 z S8.
„Dla dalszej części S11 w południowej części województwa, od Ostrowa Wielkopolskiego do Kępna, w czerwcu i lipcu 2025 r. podpisaliśmy umowy na realizację. To dwa odcinki o łącznej długości ponad 31 km, Przygodzice - Ostrzeszów Północ (12,6 km) oraz Ostrzeszów Północ - Kępno Północ (18,6 km), które połączą istniejące obwodnice Ostrowa Wielkopolskiego i Kępna. Obecnie wykonawcy pracują nad dokumentacją niezbędną do złożenia wniosku o wydanie decyzji ZRID” – podają drogowcy.
To jednak dopiero początek większych przetargów. Ponad połowa długości S11 (dokładnie 366 km) znajduje się w Wielkopolsce. W tym roku drogowcy zapowiedzieli, że ogłoszą dwa postępowania na budowę S11 w tym województwie. Chodzi o odcinki:
- Kórnik – Jarocin (37 km)
- Jarocin - Ostrów Wielkopolski (49 km).
W obydwu przypadkach GDDKiA czeka jeszcze na decyzję środowiskową.
Wspomniane odcinki stworzą ciągłą drogę biegnącą od granicy województwa do Poznania. Bardziej skomplikowana jest sytuacja na północy Wielkopolski. W budowie jest tam jedynie odcinek od węzła Poznań Północ do miejscowości Oborniki (22 km), który zostanie ukończony za dwa lata i wpięty do istniejącej obwodnicy miasta.
W grudniu GDDKiA ogłosiła przetargi na kolejne 80 km trasy, które mają powstać w latach 2028-2031:
- Turowo - Podgaje (22,4 km)
- Podgaje - Jastrowie (13 km)
- Ujście – Budzyń (20,1 km)
- Budzyń - Oborniki (22,8 km).
Po ich ukończeniu S11 nadal będzie niekompletna. Pozostanie istotna wyrwa. Dwa ostatnie odcinki w okolicach Piły utknęły w urzędach. GDDKiA nie ma jeszcze dla nich decyzji środowiskowej, co oznacza, że zakończenie prac przesuwa się na pierwszą połowę lat 30.
„Dwa odcinki, czyli Jastrowie - Piła (23,2 km) oraz Piła - Ujście (20 km), są na etapie prac przygotowawczych. Dla pierwszego z nich w grudniu 2025 r. uchylono decyzję środowiskową (DŚU) i obecnie pracujemy nad dokumentacją do nowego wniosku. W lutym przeprowadzimy spotkania informacyjne, prezentując warianty przebiegu trasy od węzła Jastrowie, z jego nową lokalizacją, do węzła Piła Północ. W IV kwartale br. planujemy złożenie wniosku o wydanie decyzji środowiskowej do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Poznaniu (RDOŚ). Z kolei dla drugiego odcinka trwa postępowanie związane z uzyskaniem DŚU” – informuje GDDKiA.