Forsal logo

Rosjanie podnieśli alarm. Tego po swoim sąsiedzie się nie spodziewali

Rosjanie podnieśli alarm. Tego po swoim sąsiedzie się nie spodziewali
Rosjanie podnieśli alarm. Tego po swoim sąsiedzie się nie spodziewali/ShutterStock
Estonia po raz kolejny daje do zrozumienia, że w obliczu prowokacji Rosjan nie ma miejsca na półśrodki. Minister spraw zagranicznych Margus Tsahkna zadeklarował, że jego kraj jest gotów rozmieścić na swoim terytorium broń jądrową, gdyby taka decyzja została podjęła w ramach planów obronnych NATO. W Moskwie już słychać groźne pomruki.

Stało się już niemal normą, że w Rosji, która od blisko czterech lat bezwzględnie próbuje podporządkować sobie Ukrainę, lekceważąc cierpienie jej mieszkańców, każda zapowiedź odwetu wywołuje histeryczną reakcję. Tak było i tym razem, a w roli harcownika, który ma zastraszyć Europę, wystąpił rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

Rosjanie grożą bronią jądrową. Nie spodobał im się pomysł Estonii

Powodem gwałtownej reakcji Moskwy była deklaracja władz w Tallinnie, że Estonia nie wyklucza rozmieszczenia na swoim terytorium broni jądrowej, jeśli taka decyzja zapadnie w ramach planów obronnych NATO. Wystarczyła zapowiedź gotowości do twardego odstraszania, aby z Kremla popłynęły groźby o najcięższym kalibrze.

Jeśli Estonia ma broń jądrową wymierzoną w Rosję, Moskwa skieruje swoją broń jądrową w Estonię. Rosja nie zagraża Estonii ani innym krajom, ale zawsze będzie robić wszystko, co konieczne, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo – oświadczył Dmitrij Pieskow.

Dmitrij Pieskow podkreślił, że z punktu widzenia Moskwy sprawa jest jednoznaczna i nie wymaga dodatkowych wyjaśnień. Przekonywał, że Rosja nie postrzega Estonii jako zagrożenia i nie ma wobec niej wrogich zamiarów, tak jak – w jego narracji – wobec innych państw europejskich.

Rosjanie podnieśli alarm. Wycelują atomówkę w europejską stolicę

Rzecznik Władimira Putina jednocześnie zaznaczył, że ewentualne rozmieszczenie na terytorium sąsiada broni jądrowej wymierzonej w Rosję spotka się z natychmiastową reakcją. W takim scenariuszu rosyjskie systemy nuklearne zostałyby skierowane w Estonię.

Estonia jest nam bardzo bliska i nie zagrażamy Estonii tak, jak każdemu innemu krajowi europejskiemu. Jeśli jednak na terytorium Estonii znajduje się broń jądrowa wymierzona w nas, nasza broń jądrowa zostanie wymierzona w terytorium Estonii i Estonia musi to jasno zrozumieć – powiedział Pieskow.

Estończycy mają dość bezkarności Rosjan. Grożą atakiem w głąb kraju

Podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa estoński minister spraw zagranicznych Margus Tsahkna był pytany o ryzyko rosyjskiej inwazji. Odpowiedział bez dyplomatycznych ozdobników. Uznał, że jego kraj mógłby być logicznym celem Moskwy, ale jednocześnie zapewnił, że Estonia nie zamierza czekać z założonymi rękami.

W rzeczywistości znacznie zwiększamy nasze możliwości. Wierzę, że NATO jest silniejsze niż kiedykolwiek. Mamy już nowe plany obronne, a to oznacza, że nie czekamy bezczynnie. Jeśli Rosja najedzie nasze terytorium i zacznie stawiać opór, przeniesiemy wojnę na ich terytorium – zapowiedział Tsahkna w rozmowie z "Deutsche Welle".

To deklaracja, która w Moskwie musiała zabrzmieć jak policzek. Zwłaszcza że Estonia od lat należy do najbardziej konsekwentnych orędowników twardej polityki wobec Kremla. Tsahkna nie ukrywał, że niepokoi go postawa europejskich stolic. W tle jego wypowiedzi wybrzmiewała obawa, że nawet najlepsze plany obronne okażą się niewystarczające, jeśli zabraknie politycznej determinacji po stronie sojuszników.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Jakub Laskowski
Jakub Laskowski

Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.

Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraWielkie zmiany w wojsku od 1 lipca. Decyzja MON dotknie tysięcy Polaków »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj