Rosyjski szturm rozbity w "strefie śmierci"
W niedzielę, jeszcze przed świtem, operatorzy ukraińskich dronów zaobserwowali coś, czego nie widzieli na froncie w obwodzie zaporoskim od miesiąca. Drogą wiodącą z Małyniwki do Hulajpola przemieszczała się niewielka rosyjska kolumna złożona z czołgu, wozu pancernego i dwóch quadów.
Ukraińcy natychmiast zdecydowali się zaatakować Rosjan. W akcji wzięli udział operatorzy dronów 225. Samodzielnego Pułku Szturmowego, a także innych oddziałów SZU działających w tym rejonie.
Jak wskazuje nagranie i komunikat 225. pułku, rosyjskie pojazdy pancerne i quady zostały kolejno trafione. Rosyjskich żołnierzy, którzy wybiegli z płonącego transportera i próbowali schronić się w zabudowaniach, wybito.
Tak zakończył się szturm żołnierzy z 40. Brygady Piechoty Morskiej, uchodzącej w rosyjskiej armii za elitarną. Jednostka znalazła się w grupie formacji przerzuconych na północ obwodu zaporoskiego w jednym celu – zatrzymania kontrnatarć Ukrainy w tym rejonie i odbicia utraconego w ostatnich tygodniach terenu.
Ukraińcy kontratakują. Rosja przerzuca "strażaków"
Od pierwszych dni lutego siły ukraińskie przeprowadziły serię kontrataków na północ i północny zachód od Hulajpola. W ich wyniku, jak podają fińscy analitycy z Black Bird Group, odzyskały niemal 200 km kw. terenu.
Jak piszą amerykańscy eksperci z ISW, w reakcji na sukcesy wojsk Kijowa Rosjanie przerzucili tam spod Pokrowska swoje najlepsze jednostki, które rutynowo wykorzystują do opanowywania kryzysów na froncie. Chodzi między innymi o elementy:
- 40. Brygady Piechoty Morskiej – w 2023 r. powstrzymywała na południu Ukrainy kontrofensywę wojsk Kijowa. Później walczyła m.in. w obwodzie donieckim;
- 55. Dywizji Piechoty Morskiej Floty Pacyfiku – do 1 grudnia 2025 r. była to 155. Brygada Piechoty Morskiej. Wcześniej walczyła m.in. pod Kijowem (gdzie popełniano zbrodnie wojenne), pod Wuhłedarem (poniosła tam ciężkie straty) oraz w obwodzie kurskim;
- 39. Brygady Strzelców Zmotoryzowanych – wcześniej walczyła głównie w obwodzie donieckim.
Rosjanie są dobrze wyszkoleni. Dążą do walki na krótkim dystansie
Ukraiński oficer o pseudonimie "Mengel" – dowódca grupy szkoleniowej z 131. Samodzielnego Batalionu Rozpoznawczego – mówił serwisowi wojskowemu ArmyInform, że poziom wyszkolenia rosyjskich żołnierzy atakujących obecnie w rejonie Hulajpola jest często "całkiem wysoki" i "nie można ich lekceważyć".
Dodał, że rosyjskie oddziały dostosowują swoją taktykę do ukształtowania terenu i warunków pogodowych. – Często działają z zaskoczenia i starają się szybko skrócić dystans, aby doprowadzić do walki w bliskim kontakcie. To dla nich bardzo ważne – zaznaczył "Mengel".
Z kolei ISW podkreśla, że Rosjanie nadal stawiają na taktykę infiltracji linii frontu przez małe oddziały piechoty i rzadko decydują się na szturmy zmechanizowane, takie jak opisany na wstępie.
ISW: Putin nie zdobędzie szybko tzw. pasa twierdz
Konieczność przesunięcia znacznych sił na południe frontu utrudnia Kremlowi realizację jego priorytetowego celu – zajęcia reszty obwodu donieckiego pozostającej pod kontrolą Ukrainy. Chodzi przede wszystkim o tzw. pas twierdz, czyli system silnych fortyfikacji na linii Słowiańsk – Kramatorsk – Drużkiwka – Kostiantyniwka.
Ukraińskie dowództwo twierdzi, że Rosjanie – bardzo ambitnie, biorąc pod uwagę dotychczasowe tempo ofensywy – planowali opanować te tereny do lata tego roku.
Analitycy z ISW uważają te założenia za nierealne:
"Konieczność reagowania na różne priorytety na całym teatrze działań pokazuje również, że zdobycie Pokrowska i Myrnohradu nie pozwoliło Rosji – wbrew oczekiwaniom Kremla – skoncentrować sił przeciwko tzw. pasowi twierdz, mimo poprawy linii operacyjnych. Rosyjskie wojska już wcześniej miały problemy z prowadzeniem równoczesnych ofensyw na różnych odcinkach frontu. Dlatego mało prawdopodobne jest, by były w stanie prowadzić duże natarcie przeciwko pasowi twierdz, jednocześnie reagując na ostatnie sukcesy Ukrainy w rejonie Hulajpola i Ołeksandriwki".
Tymczasem według ISW – co warto podkreślić – elitarne rosyjskie oddziały nie odbiły dotąd z rąk Ukraińców żadnych terenów w rejonie Hulajpola.