Izrael bombarduje irańskie magazyny paliwa. Teheran w kłębach dymu
W sobotę siły powietrzne Izraela zbombardowały wiele obiektów naftowych w Iranie. Potężny pożar trawił jeden z magazynów paliwa pod Teheranem.
Co gorsza, płonące paliwo przenikało przez system kanalizacyjny na ulice miasta.
Siły Obronne Izraela (IDF) oświadczyły w komunikacie, że magazyny "są wykorzystywane przez irański reżim do zaopatrywania w paliwo różnych odbiorców, w tym jego struktur wojskowych".
Izraelski urzędnik wojskowy powiedział serwisowi Axios, że naloty miały także wysłać Iranowi jasny sygnał, by zaprzestał ataków na izraelską infrastrukturę cywilną.
"WTF?!". Amerykanie są wściekli na Izrael
Izraelscy i amerykańscy urzędnicy, z którymi rozmawiał Axios, powiedzieli, że IDF powiadomiły wcześniej amerykańskie wojsko o planowanych atakach na infrastrukturę naftową. Jednak jeden z waszyngtońskich urzędników stwierdził, że amerykańskie wojsko było zaskoczone skalą izraelskich bombardowań.
– Uważamy, że to nie był dobry pomysł – powiedział wysoki rangą urzędnik USA.
Z kolei izraelski urzędnik potwierdził serwisowi Axios, że reakcja USA na tę część kampanii nalotów brzmiała: "WTF" (What the fuck; "co do ch..a"). Zarówno Biały Dom, jak i IDF nie chciały komentować sprawy.
Trump się wkurzył. "Chce chronić ropę"
Stany Zjednoczone obawiają się, że izraelskie ataki na infrastrukturę służącą zwykłym Irańczykom przyniosą strategiczny efekt odwrotny do zamierzonego. Po pierwsze mogą zwiększyć poparcie społeczeństwa dla reżimu. Po drugie amerykańscy oficjele obawiają się, że nagrania płonących magazynów mogą zaniepokoić rynki naftowe i jeszcze bardziej podnieść ceny ropy.
– Prezydentowi nie podobają się te naloty Izraela. Chce chronić ropę, a nie ją spalać przy użyciu bomb. To przypomina ludziom o wyższych cenach benzyny – powiedział portalowi Axios doradca Donalda Trumpa.
Iran grozi odwetem. "Ropa będzie za 200 dolarów za baryłkę"
Rzecznik irańskiej armii ostrzegł w sobotę, że jeśli ataki na irańską infrastrukturę naftową będą kontynuowane, Teheran może odpowiedzieć podobnymi uderzeniami w całym regionie.
Dodał, że Iran jak dotąd nie atakował regionalnej infrastruktury paliwowej i energetycznej, ale zagroził, że jeśli to zrobi, ceny ropy mogą osiągnąć poziom 200 dolarów za baryłkę.
Przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf, jeden z najwyższych rangą przedstawicieli reżimu, ostrzegł, że jeśli ataki na infrastrukturę będą kontynuowane, Iran odpowie bezzwłocznie.