To już nie jest science fiction. Rosjanie poddali się robotowi

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
27 stycznia 2026, 15:19
[aktualizacja 30 stycznia 2026, 08:41]
Dron
To już nie jest science fiction. Rosjanie poddali się robotowi/DevDroid
Ukraiński dron naziemny wziął do niewoli trzech Rosjan. Cały incydent udokumentowała kamera bezzałogowca. W związku z rosnącym "udronowieniem" pola walki, musimy się do takich scen przyzwyczajać.  

Dron pojmał trzech rosyjskich żołnierzy. Jest nagranie 

Nagranie ze zdarzenia opublikował we wtorek ukraiński producent naziemnych bezzałogowców DevDroid. Nie wiadomo, gdzie i kiedy dokładnie powstało. Wiadomo jedynie, że bohaterem całej akcji jest Droid TW-7.62 – naziemny dron zwiadowczy wyposażony w karabin maszynowy KT-7.62.   

Droid TW-7.62
Droid TW-7.62

Na filmie widzimy, jak ze zniszczonego wiejskiego obejścia kolejno wychodzą rosyjscy żołnierze – najwidoczniej zmęczeni wymianą ognia z robotem. Najpierw dwóch z nich idzie z podniesionymi rękami w kierunku drona. Posłusznie wykonują polecenia operatora bezzałogowca i kładą się na ziemi. 

Po chwili dołącza do nich trzeci wojskowy. Jest lekko ranny. Krwawi. Zdejmuje kamizelkę taktyczną – by pokazać, że nie ma tam broni – i również kładzie się na śniegu. W tej pozycji, pod czujnym "okiem" robota, trzej Rosjanie czekają na zjawienie ukraińskiej grupy ewakuacyjnej, która zabrała ich na tyły.

Zaznaczmy, że nie wiadomo, czy Droid TW-7.62 działa sam, czy ze wsparciem innych bezzałogowców.

Droid TW-12.7 bronił pozycji przez półtora miesiąca

Drony naziemne, jak ten wyżej, są coraz częściej używane przez wojska Ukrainy, cierpiące na ogromne braki kadrowe, nie tylko w działaniach ofensywnych, ale także defensywnych. Wcześniej firma DevDroid opracowała robotyczny system bojowy Droid TW-12.7. Operuje on na podwoziu z gąsienicami i jest wyposażony w amerykański karabin maszynowy Browning kalibru 12,7 mm.

System może być zdalnie sterowany jednocześnie przez dwóch operatorów. Jeden może kierować platformą, a drugi samą wieżyczką z karabinem. Wyszkolenie operatora takiego drona, jak twierdzą ukraińscy żołnierze, zajmuje od tygodnia do maksymalnie półtora miesiąca.

Droid TW-12.7 był testowany na pierwszej linii przez żołnierzy z 3. Samodzielnej Brygady Szturmowej SZU. Zastąpił piechotę na pozycji, znajdującej się na skrzyżowaniu w miejscowości, z której Rosjanie co jakiś czas wyprowadzali atak. Utrzymywał ją przez półtora miesiąca. W jaki sposób?

Droid TW-12.7, co rano, przyjeżdżał w wyznaczone miejsce. Potem uczestniczył w odpieraniu rosyjskich szturmów – otwierał ogień, ilekroć żołnierze wroga pojawili się w jego zasięgu. Następnie, co wieczór, wracał na tyły, gdzie operatorzy go serwisowali i uzupełniali amunicję.

– Takie środki (drony naziemne – red.) mogą wspierać pododdziały piechoty – pomagać im zarówno w działaniach ofensywnych, jak i osłaniać je podczas obrony. Innymi słowy, mogą zdejmować z żołnierzy część obciążenia – podsumował dowódca kompanii naziemnych dronów bojowych NC13 z 3. Brygady Szturmowej w rozmowie z "Militarnyi".

Ukraiński sztab potawi na zrobotyzowane punkty oporu

Pod koniec 2025 r. ukraiński Sztab Generalny poinformował, że – ze względu na potężne braki kadrowe w armii – chce również utworzyć na pewnych odcinkach frontu całkowicie zrobotyzowane reduty obronne. Naturalnie nie podano, kiedy i gdzie to nastąpi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj